19 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Elżbieta, Seweryn, Paweł

Pogoda: Siedlce

Numer 46
15-21 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w bieżącym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmaitości

 
 

Narzekają na nowe przepisy

13 czerwca 2018 r.

Pracownicy pilnie poszukiwani


fot. PIXABAY.COM

Brakuje rąk do pracy sezonowej - alarmują plantatorzy. Rolnicy martwią się, że owoce w wielu miejscach pozostaną na polu i zgniją. Największy problem to brak pracowników. Polskie rolnictwo potrzebuje ich aż pół miliona.

Ogłoszeń o pracę jest wiele. Zakwaterowanie, dowóz, posiłek - to tylko niektóre z udogodnień. Problem jednak w tym, że oferty pozostają bez większego zainteresowania. Większość osób zniechęcają zbyt niskie zarobki. Za pracę przy zbiorze truskawek pracownik dostanie ok. 1,5 - 2,5 zł za łubiankę. Dziennie na plantacji można zarobić od 150 do 200 zł. Jednak wiele osób nie chce pracować za oferowane wynagrodzenie - woli poszukać pracy w innej branży. Rolnicy starają się pozyskać osoby zza wschodniej granicy. Od połowy maja w życie weszły nowe przepisy pozwalające na zatrudnianie pracowników sezonowych przy zbiorach warzyw i owoców na nowych zasadach.

Potencjalni pracownicy sezonowi dostaną ubezpieczenie wypadkowe, zdrowotne, a nawet macierzyńskie. Ale zatrudniając cudzoziemca, w grę wchodzi procedura wydania pozwolenia na pracę sezonową. I tutaj pojawiają się schody, bo urzędy działające przy wojewodach nie radzą sobie z ich obsługiwaniem. Tworzą się długie kolejki, a pracownicy potrzebni są na już.

- Moi ludzie z Ukrainy są już na miejscu i chcą rozpocząć pracę przy zbiorach. Jednak, aby mogli to zrobić muszę mieć na nich „papierek”, bo inaczej dostanę karę. Na dopełnienie wszelkich formalności potrzeba tygodni. Tymczasem zbiory nie poczekają - podkreśla właściciel gospodarstwa w powiecie garwolińskim.


Możemy przegrać tę konkurencję

 

Rozmowa z Krzysztofem Cybulakiem, sekretarzem Związku Sadowników RP.

 

Do niedawna, by zatrudnić cudzoziemca w rolnictwie, wystarczyło złożyć w urzędzie proste oświadczenie. Teraz to się zmieniło. Od 1 stycznia trzeba uzyskać zezwolenie na pracę sezonową. Jak ocenia Pan te zmiany?

 

Na tragiczną sytuację na rynku pracy w ogrodnictwie wpływ ma kilka czynników. Najważniejsze to konkurowanie o pracownika z innymi branżami, gdzie mogą zarobić więcej i mają stałe zatrudnienie, a nie tak jak u nas - na kilka tygodni czy miesięcy. Nowe przepisy i procedury bez wątpienia skomplikowały sytuację.

 

Proszę przybliżyć, na czym polegają zmiany?

 

Do końca 2017 r. wystarczyło jedno kartkowe oświadczenie o zamiarze zatrudnienia i umowa o dzieło bez dodatkowych kosztów. Natomiast od 1 stycznia 2018 r. wprowadzono kilkustronicowe oświadczenia o danych pracodawcy i pracownika. Trzeba za nie zapłacić 30 zł od każdej osoby. Potem dostajemy zaświadczenie, które wysyłamy pracownikowi na Ukrainę, a on idzie z tym po wizę do konsulatu. Po jej otrzymaniu przyjeżdża do pracy. Wówczas pracodawca ponownie musi jechać do urzędu pracy. Tam rejestruje pracownika, który dopiero wtedy otrzymuje pozwolenie na pracę. Kolejny krok to rejestracja w ZUS i podpisanie umowy o pracę lub zlecenie. Trzeba też opłacić wszystkie podatki. Najgorsze w tym wszystkim są skomplikowane procedury i czas ich trwania. Pierwsze oświadczenia o zamiarze zatrudnienia są weryfikowane już do miesiąca czasu. Instytucje są zasypane papierami. A obsady pracowników do obsługi tych wniosków nie zwiększono. Niektóre urzędy pracy już nie mają gdzie składować dokumentów, a to dopiero początek sezonu zbiorów.

 

W maju weszła w życie ustawa o pomocniku rolnika. Wprowadziła ona obowiązek zgłoszenia do ubezpieczenia w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego pomocników, którzy będą pomagać rolnikowi przy zbiorach owoców i warzyw.

 

Ustawa ta powstała pod naciskiem ogrodniczych związków i organizacji, a także po kilkumiesięcznych konsultacjach z ministerstwem rolnictwa i ministerstwem rodziny, pracy i polityki społecznej. Umowa ta jest zawierana między producentem a pracownikiem sezonowym. Wprowadza ona możliwość rejestracji pracownika w KRUS, a co za tym idzie - gwarantuje ubezpieczenie chorobowe i wypadkowe przy niedużych opłatach - ok. 184 zł na miesiąc. Pytanie tylko, czy KRUS jest przygotowany na rejestracje tak dużej ilości pracowników sezonowych. Warto też podkreślić, że, załatwiając wszystkie formalności, nigdy nie mamy pewności, iż ten pracownik przyjedzie do nas. Są częste przypadki, że przekroczył granice, ale do gospodarstwa nie dotarł. Pojechał do pracy w inne miejsce lub nawet do innego kraju.

 

Wiele osób mówi, że nowe przepisy o zatrudnianiu cudzoziemców pogrzebią polską produkcję ogrodniczą i zniszczą przedsiębiorczość polskich sadowników i plantatorów? Czy zgadza się Pan z tą opinią czy może to przesadzone?

 

Rząd wprowadził te procedury, powołując się na unijne dyrektyw. Tymczasem pozostałe branże mogą sprowadzać i zatrudniać cudzoziemców na starych zasadach. Ogrodnictwo może konkurować z innymi dziedzinami gospodarki o pracowników pod warunkiem opłacalnych cen za owoce i warzywa, a ponieważ w tym sezonie nie zanosi się na to, przegramy tę konkurencję. Możliwe, że po raz pierwszy owoce zostaną na drzewach lub krzewach.

Naszym zdaniem wszystko powinno się załatwiać w urzędach gmin, a nie w powiatowych urzędach pracy czy powiatowych placówkach KRUS. Przepisy powinny rolnikom pomagać, a nie utrudniać prowadzenie gospodarstw. Wielu z nich nie będzie w stanie przebrnąć tej biurokratycznej machiny i albo nie będą zatrudniać legalnie, przez co narażą się na wysokie kary, albo nie będą mieli kim zerwać owoców. Poradzą sobie tylko duzi i dobrze zorganizowani. Tylko czy o to chodzi?

 

Dziękuję za rozmowę.

MD

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Lubelski Orszak św. Mikołaja
9 grudnia ulicami miasta przejdzie V Orszak św. Mikołaja. Do udziału w spotkaniu integrującym rodziny i propagującym postać biskupa Miry zaproszeni są także mieszkańcy naszej diecezji.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących

uświadomienia sobie, że bieda ma różne twarze

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem

naukę, że czasem mniej znaczy więcej



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR