A więc wojna
A więc wojna
A co tam, zaryzykuję i po raz kolejny wpiszę się w grono ruskich onuc szerzących kremlowską narrację. W końcu mamy dopiero początek grudnia, a ogłoszone przez premiera Donalda Tuska pięć przykazań dobrego Polaka na 2026 r. prawdopodobnie nie posiada jeszcze mocy prawnej.
Z tego, co zrozumiałem, nakaz ich bezwzględnego przestrzegania wejdzie w życie dopiero w czwartek 1 stycznia, chwilę po tym, jak ucichnie huk ostatnich petard przyprawiających o zawał serca i rozwolnienie wszystkie psiecka, psyny, psórki i kocurki. Propaganda rządu koalicji 13 grudnia (tej, co to za chwilę zapewne będzie hucznie świętować drugie urodziny) sięgnęła niespotykanego dotychczas poziomu absurdu.
Z tego, co zrozumiałem, nakaz ich bezwzględnego przestrzegania wejdzie w życie dopiero w czwartek 1 stycznia, chwilę po tym, jak ucichnie huk ostatnich petard przyprawiających o zawał serca i rozwolnienie wszystkie psiecka, psyny, psórki i kocurki. Propaganda rządu koalicji 13 grudnia (tej, co to za chwilę zapewne będzie hucznie świętować drugie urodziny) sięgnęła niespotykanego dotychczas poziomu absurdu.
„Rozliczenia wchodzą w decydującą fazę. Państwo działa cierpliwie, konsekwentnie i zgodnie z prawem. Nie ma już świętych krów. Niewinni nie mają się czego obawiać. Winni jak najbardziej” – napisał jakże symptomatycznie premier w mediach społecznościowych. ...
Leszek Sawicki