Aby służyła przez kolejne lata
Ambona ma wymiary 580 x 127 x 112 cm i jest zawieszona po lewej stronie prezbiterium. Składa się ze schodów, zapiecka, kosza oraz daszka zwieńczonego figurą Chrystusa nauczającego w glorii, przedstawionego w otoczeniu cherubinków. Jej ważną częścią są także snycerskie złocone i srebrzone elementy dekoracyjne (z motywami roślinnymi i maryjnymi).
– Renowacja ambony jest kontynuacją rewitalizacji bazyliki. Prace renowacyjne przy naszej świątyni rozpoczęły się w 2013 r. od wymiany posadzki i założenia ogrzewania podłogowego. W kolejnych latach odnowione zostały sklepienia, na 300-lecie koronacji obrazu Matki Bożej odrestaurowaliśmy ołtarz główny. Teraz skupiliśmy się na przedsoborowej ambonie. Została ona wykonana w 1931 r. przez prof. Mariana Kiersnowskiego, który był projektantem i wykonawcą prawie całego obecnego wystroju kodeńskiej bazyliki. Jego dziełem są m.in. wszystkie ołtarze boczne, stalle i ławki – mówi o. Michał Hadrich OMI, proboszcz parafii w Kodniu.
Nie tylko dla ozdoby
Ambona została zdemontowana w czerwcu ubiegłego roku i przewieziona do pracowni konserwatorskiej w Rzeszowie. Do bazyliki wróciła na początku lutego.
– Jest wykonana z drewna. W ramach prac zyskała nowy kolor. Jej obecna barwa została dopasowana do kolorystyki bazyliki. Teraz ma ocień jasnej kości słoniowej przechodzącej w kolor kawy z mlekiem. W trakcie renowacji okazało się, że była przemalowywana. Kiedyś miała nawet odcień różowy, czyli taki, jak dawniejsze sklepienia. W jej niewidocznej części widnieją zamieszczone data wykonania oraz podpisy prof. M. Kiersnowskiego i jego pomocników – dopowiada ojciec proboszcz.
Zaznacza, że renowacja była możliwa dzięki dotacji Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz ofiar parafian i pielgrzymów przybywających do Kodnia.
– Ambona została pomalowana i zyskała nowe pozłocenia oraz posrebrzenia. Chcemy, by nie tylko zdobiła bazylikę, ale była też wykorzystana w praktyce. Zamieszkujący na terenie naszej parafii ks. Jan Grzesiak, który w tym roku ma głosić kazania pasyjne, obiecał, że będzie to czynił właśnie z tej odnowionej ambony – dopowiada o. M. Hadrich.
Z kapsułą czasu
Z informacji umieszczonej na profilu facebookowym Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków można dowiedzieć się o szczegółach działań renowacyjnych. „Zrealizowane prace konserwatorskie polegały m.in. na wykonaniu badań konserwatorskich, oczyszczeniu i dezynfekcji, usunięciu wtórnych warstw przemalowań i nawarstwień, zabezpieczeniu przy użyciu środków grzybobójczych, pleśniobójczych i owadobójczych, założeniu kitów, rekonstrukcji ubytków, uzupełnieniu i scaleniu kolorystycznym powierzchni, rekonstrukcji, uzupełnieniu i scaleniu dekoracji pozłotniczej oraz zabezpieczeniu powierzchni” – czytamy we wpisie.
W górnej części ambony umieszczono kapsułę czasu. – Włożyliśmy do niej czterostronicowy dokument, w którym umieściliśmy informacje o sanktuarium (m.in. kto w tym czasie był jego proboszczem, kto przełożonym tutejszego klasztoru, kto był biskupem diecezji) i o samej renowacji. Całość uzupełniliśmy o spis ofiarodawców, którzy wyrazili takie życzenie. Do kapsuły dodałem także monetę wydaną na 500-lecie Kodnia, zestaw obecnych monet, nasz kalendarz misyjny i kartkę z modlitwą do św. Feliksa, który był papieżem i męczennikiem żyjącym w III w. Liczymy, że ktoś, kto po latach będzie robił kolejną renowację, znajdzie tę kapsułę, otworzy ją i przeczyta o nas – podsumowuje ojciec proboszcz. Ponowny montaż ambony trwał dwa dni.
AWAW