Gdy jelita się skarżą
Jakie objawy może dawać zespół jelita nadwrażliwego, czyli IBS?
To przewlekła, czynnościowa choroba jelit charakteryzująca się ich nadwrażliwością i zaburzeniami motoryki. Objawy obejmują przede wszystkim nawracające bóle brzucha, które często ustępują po wypróżnieniu, a także wzdęcia, zaparcia, biegunki lub ich naprzemienne występowanie. Pacjenci często skarżą się również na uczucie niepełnego wypróżnienia i nadmierne oddawanie gazów.
Objawy IBS mogą się nasilać pod wpływem stresu, niewłaściwej diety lub innych czynników środowiskowych.
A które symptomy mogą sugerować SIBO?
SIBO, czyli zespół rozrostu bakteryjnego w jelicie cienkim, to zaburzenie, w jakim dochodzi do nadmiernego namnażania się bakterii w miejscu, które fizjologicznie powinno zawierać ich niewiele. Typowe objawy SIBO obejmują m.in. przewlekłe wzdęcia i uczucie pełności (często nasilające się krótko po posiłku), gazy i odbijanie (często o nieprzyjemnym zapachu), biegunki, rzadziej zaparcia, ból, dyskomfort w jamie brzusznej, a w dłuższej perspektywie – niedobory witamin (zwłaszcza B12), utratę masy ciała lub anemię. Symptomy SIBO mogą przypominać inne schorzenia, takie jak IBS, dlatego warto skonsultować się z gastroenterologiem, aby postawić właściwą diagnozę, ustalić przyczynę i rozpocząć odpowiednie leczenie.
Te schorzenia coraz częściej dotykają również dzieci…
Tak, objawy u najmłodszych są podobne jak u dorosłych, jednak diagnoza bywa trudniejsza. Zarówno w przypadku IBS, jak i SIBO konieczne jest indywidualne podejście do młodego pacjenta, cierpliwa diagnostyka i ścisła współpraca z pediatrą oraz – w razie potrzeby – gastroenterologiem dziecięcym. Ważne jest też wsparcie psychologiczne, ponieważ przewlekłe dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego mogą negatywnie wpływać na rozwój emocjonalny i społeczny dziecka.
Jak sobie radzić z tymi problemami we własnym zakresie, a kiedy konieczna jest pomoc lekarza?
Jeśli chodzi o IBS, podstawą postępowania jest zmiana stylu życia i nawyków żywieniowych. Pomocne może być prowadzenie dziennika żywieniowego, który pozwala zidentyfikować produkty nasilające dolegliwości. Istotna jest regularna aktywność fizyczna, która wspiera pracę jelit i redukuje stres. Warto także sięgnąć po techniki relaksacyjne lub – jeśli objawy mają związek z napięciem emocjonalnym – rozważyć terapię psychologiczną. W przypadku SIBO możliwości samodzielnego działania są nieco bardziej ograniczone, ponieważ leczenie zazwyczaj wymaga interwencji lekarskiej i wdrożenia odpowiedniej terapii, często opartej na antybiotykach. Mimo to również tutaj warto zadbać o odpowiednią dietę czy aktywność fizyczną. W obu przypadkach pomoc lekarska jest konieczna, gdy objawy są silne, nawracające lub znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie. Niepokojące sygnały to również utrata masy ciała, niedokrwistość, obecność krwi w stolcu, przewlekła biegunka czy gorączka.
Czy dieta rzeczywiście ma znaczenie? Jakie produkty mogą pomóc?
Dieta odgrywa kluczową rolę w leczeniu zarówno IBS, jak i SIBO. Choć obie jednostki chorobowe mają różne podłoże, to ich wspólnym mianownikiem są uciążliwe objawy, a właściwie dobrany sposób żywienia nie tylko łagodzi te dolegliwości, ale w przypadku IBS może nawet stanowić główne narzędzie terapeutyczne.
Jedną z najlepiej przebadanych i najczęściej zalecanych strategii dietetycznych jest dieta low FODMAP, czyli uboga w fermentujące oligo-, di-, monosacharydy i poliole – związki naturalnie występujące w wielu produktach spożywczych. Zaleca się wybieranie takich produktów, jak m.in. marchew, cukinia, ogórki, ziemniaki, ryż biały, komosa ryżowa, świeże mięso, ryby czy jajka. Wśród owoców lepiej sprawdzają się banany (niedojrzałe), kiwi, pomarańcze i jagody. Warto również sięgać po napary z mięty pieprzowej i imbiru, które działają rozkurczowo i łagodzą bóle brzucha. Z kolei produkty o wysokiej zawartości FODMAP, które często nasilają objawy, to m.in. cebula, czosnek, por, jabłka, gruszki, arbuzy, mleko krowie, pszenica oraz cukry alkoholowe – sorbitol i ksylitol – obecne w wielu gumach do żucia i produktach „bez cukru”.
Trzeba jednak podkreślić, że dieta – choć skuteczna – nie leczy przyczyny SIBO. W przypadku tego schorzenia konieczne jest zazwyczaj leczenie farmakologiczne, a następnie odbudowa mikrobioty jelitowej. W przypadku IBS dieta może być główną formą leczenia, choć w niektórych przypadkach włącza się też probiotyki, leki regulujące pracę jelit lub terapię psychologiczną.
Probiotyki a prebiotyki – czym się różnią i kiedy po nie sięgać?
Choć probiotyki i prebiotyki często są ze sobą mylone, pełnią zupełnie różne funkcje i mają ogromne znaczenie dla zdrowia układu pokarmowego. Coraz więcej badań potwierdza ich rolę nie tylko w chorobach jelit, ale też w odporności czy zdrowiu psychicznym. Probiotyki to żywe mikroorganizmy – najczęściej bakterie kwasu mlekowego (np. Lactobacillus, Bifidobacterium) – które podane w odpowiednich ilościach wywierają korzystny wpływ na zdrowie gospodarza. W skrócie: to dobre bakterie, które pomagają przywrócić równowagę mikrobioty jelitowej, szczególnie po antybiotykoterapii, zatruciach pokarmowych czy w przypadku przewlekłych zaburzeń jelitowych, takich jak IBS czy SIBO. Prebiotyki to z kolei niestrawne składniki pożywienia – najczęściej frakcje błonnika pokarmowego, takie jak inulina, fruktooligosacharydy (FOS) czy galaktooligosacharydy (GOS) – które stanowią „pokarm” dla dobrych bakterii jelitowych. Ich spożycie wspiera namnażanie korzystnych mikroorganizmów i tym samym pośrednio wpływa na skład mikroflory jelitowej. Mówiąc obrazowo: probiotyki to żywe bakterie, a prebiotyki to ich pożywienie. Skuteczność probiotyków zależy przede wszystkim od ich formy, jakości i konkretnego zastosowania. Nie każdy preparat działa tak samo – kluczowe są konkretne szczepy, ich ilość, sposób podania i zdolność do przetrwania w przewodzie pokarmowym. Choć probiotyki znajdują się również w produktach fermentowanych, takich jak jogurty, kefiry czy kiszonki, ich skuteczność bywa trudniejsza do oceny, bo nie mamy pewności co do konkretnego rodzaju bakterii, które zawierają, ani ich dokładnej ilości, przez co ich wpływ na mikrobiotę jelitową może być ograniczony.
Dziękuję za rozmowę.
JAG