Pokazali moc i charakter
W turnieju wystartowało w sumie około 300 osób z całej Polski. W przypadku dęblińskiej czwórki w grupie juniorów do lat 23 znalazł się Piotr Marzysz.
Bartek Łukasik został przypisany do kategorii chłopców do lat 16 i wagi 74 kg, natomiast Piotr Cenkiel i Mateusz Basaj odpowiednio: do kategorii do lat 18 i wagi do 106 kg oraz kategorii do lat 16 i wagi do 83 kg.
Absolutny top
Najlepiej spisał się P. Marzysz. Podnosząc 330 kg w przysiadzie, 200 kg w wyciskaniu i 270 kg w martwym ciągu, zajął pierwsze miejsce w swojej kategorii. Jego wynik w tzw. totalu (suma kilogramów w przysiadzie, wyciskaniu i martwym ciągu) wyniósł 800 kg.
Zdaniem trenera talent Piotra daje nadzieję na kolejne sukcesy, nie tylko na arenie krajowej. – Startował w kategorii mastersów, ale jego wynik to absolutny top. Te zawody były dla niego delikatnym startem robionym po to, by zdobyć kwalifikacje na mistrzostwa Europy i świata. Piotrek jest dla nas wszystkich inspiracją. Jeśli będzie dalej tak się rozwijał, myślę że może zrobić się o nim głośno w Europie – mówi Norbert Trajer.
Z nadzieją na podbój Europy
Młodsi zawodnicy też wypadli bardzo dobrze. B. Łukasik zdominował swoją kategorię, zdobywając pierwsze miejsce, a w rywalizacji open stanął na drugim stopniu podium. W przysiadzie osiągnął 212,5 kg, w wyciskaniu – 105 kg, a w martwym ciągu – 190 kg, co w totalu dało 517,5 kg. – Bartek ma potencjał, jeśli chodzi o warunki fizyczne i psychiczne. Przyszłościowo może być topowym zawodnikiem na świecie. Już teraz osiąga wyniki na poziomie ogólnopolskim i jest w tym najlepszy. To jego czwarty rekord w Polsce – zauważa N. Trajer.
Niezły start
Z dobrym rezultatem mistrzostwa ukończyli także dęblińscy debiutanci. P. Cenkiel i M. Basaj zajęli w swoich kategoriach czwarte miejsca. Wynik Piotra wynosił 597,5 kg (przysiad 210, wyciskanie 147,5, martwy ciąg 240), a Mateusza – 430 kg (150/115/165). – Zmierzyli się z dużą konkurencją. Piotrek dopiero zaczyna swoją kategorię, jest dobrym zawodnikiem i ma dużo siły jak na swój wiek. A co do Mateusza: uważam, że w przyszłości może być topowym zawodnikiem krajowym. Musi tylko trochę jeszcze potrenować – przyznaje szkoleniowiec.
Młodzi ciężarowcy nie zwalniają tempa. Już teraz myślą o starcie w jesiennych mistrzostwach Polski seniorów, natomiast P. Marzysz powalczy w mistrzostwach Europy, jakie odbędą się na Litwie.