Niedokończony anioł
7 sierpnia mija 241 lat, odkąd uległ wypadkowi i zmarł we Włodawie Antoni Dobrzeniewski, malarz, autor i konserwator dekoracji ściennych i obrazów w świątyniach paulińskich. Naukę malarstwa pobierał w pracowni Szymona Czechowicza w Warszawie. W 1757 r. wstąpił do klasztoru paulinów w Częstochowie. A. Dobrzeniewski był autorem obrazów olejnych do ołtarzy w kościołach swojego zakonu. Współtworzył malunki refektarzu nowicjackiego na Jasnej Górze. Do świątyni podominikańskiej w Sieradzu namalował „Ecce Homo”.
Także „Mater Dolorosa”, wykonał polichromię w świątyni w Łęczeszczycach, tam też namalował obrazy: „Pokłon trzech króli”, „Chrystus niosący krzyż”, „Anioł podający kielich”, „Chrystus zdjęty z krzyża”.
Aktywny był także w roli restauratora obrazów i malunków w kościołach, m.in. odnowił „Matki Boską” na Skałce w Krakowie. Zanim trafił do Włodawy, doskonalił się w zakresie malarstwa ściennego we Lwowie. Po powrocie wraz ze swoim bratem Wojciechem, który przybrał w zakonie imię Jeremiasz, w 1774 r. wykonał malowidła w kaplicy Jezusa Nazareńskiego na Jasnej Górze. Obaj przemalowali XVII-wieczne obrazy przedstawiające sceny z dziejów Jasnej Góry w sali rycerskiej. W latach 1782-1783 odnawiali fragmenty polichromii Karola Dankwarta w refektarzu i restaurowali sklepienie kaplicy MB Częstochowskiej. Autorstwa o. Marcelego są jasnogórskie dekoracje ścienne, m.in. w kaplicy św. Józefa, w przedsionku kaplicy różańcowej czy kaplicy Denhoffów.
Nazwisko tego paulińskiego malarza znane jest w dwóch wersjach. W Polskim Słowniku Biograficznym widnieje jako „Dobrzeniewski”. Natomiast na dokumencie stwierdzającym jego wyjazd do Stanisława Stroińskiego w celu kształcenia się w malarstwie ściennym we Lwowie figuruje już „Dobrzeniecki”. Podobnie – w herbie „Ciołek” na piersi orła na jednym z fresków.
Gloryfikacja św. Ludwika
We Włodawie autorstwa A. Dobrzeniewskiego jest „Gloryfikacja św. Ludwika” na sklepieniu prezbiterium kościoła św. Ludwika. Przedstawia scenę wyniesienia na ołtarze króla Francji. Dzieło wspominane jest m.in. przez Halinę Sobieszczuk w publikacji „Malowidła ścienne w kościele popaulińskim we Włodawie” (Roczniki Humanistyczne 1957). „Fresk na sklepieniu przedstawia świętego wśród obłoków, w otoczeniu aniołów. Brak ujęcia całości tych malowideł w ramy architektury malowanej. Taka właśnie architektura iluzyjna, o kształtach dynamicznych, z prześwitami ujmuje w pewną całość sceny na sklepieniu nawy. Ozdobę stanowią wazony z bukietami kwiatów – róż, tulipanów i innych” – czytamy.
Autorka zwraca uwagę na kolorystykę fresków, określając ją jako dość skromną. Malowidła w prezbiterium różnią się pod tym względem od tych, które zdobią pozostałe części świątyni. „Na ich koloryt składają się barwy różnych odcieni z przewagą fioletu, łamane czernią obojętną, dające w efekcie kolory zastarzałe, brudne” – pisze H. Sobieszczuk, dodając, że nie posiada on specjalnych wartości artystycznych.
W trakcie realizacji „Gloryfikacji św. Ludwika” A. Dobrzeniecki w 1784 r. uległ wypadkowi, złamał nogę i zmarł. Pochowany został w podziemiach świątyni. Niedokończone dzieło kontynuował i ukończył aktywny na terenie dawnych województw ruskiego, bełskiego i brzeskolitewskiego Rzeczypospolitej Gabriel Sławiński z pomocą o. Jeremiasza.
W tym roku, w trakcie kończącego się remontu zabytkowych krypt w kościele św. Ludwika, natrafiono prawdopodobnie na szczątki o. Marcelego. – Odnaleziono szkielet z uszkodzonymi nogami, co może wskazywać na niego. W sklepieniu, nad którym pracował, pozostał niedokończony anioł – w miejscu, pod którym wydarzył się wypadek A. Dobrzenieckiego. Etap tegorocznych prac w kryptach dobiega końca, kolejnymi będą badania kości i znalezionych artefaktów – mówi o. M. Nowacki.
JS