Jak chronić się przed udarem?
Aż 85% wszystkich przypadków udarów ma tło niedokrwienne. W każdej sekundzie umierają kolejne komórki mózgu pozbawione dopływu krwi. - Jeśli nie podjęto żadnego leczenia, zmiany są coraz bardziej zaawansowane i nieodwracalne - tłumaczy kardiolog prof. n. med. Andrzej Przybylski z Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Rzeszowskiego, dodając, że udar grozi kalectwem (niedowładem, paraliżem) i śmiercią.
Ryzyko zgonu u chorych po udarze spowodowanym migotaniem przedsionków wynosi aż 20-25% w ciągu 30 dni od ataku. – Ważne, by jak najwcześniej wykryć arytmię i niezwłocznie podjąć leczenie, a także żyć zdrowo i regularnie się badać. To najlepszy sposób na redukcję ryzyka – podkreśla lekarz.
Podstępna arytmia
Migotanie przedsionków jest najczęściej występującym rodzajem zaburzeń rytmu serca. Charakteryzuje się tzw. niemiarowością całkowitą, czyli nierówną, nierytmiczną pracą serca. Zazwyczaj tętno jest przyspieszone, chociaż mogą być wyjątki. Arytmia ta nazywana bywa podstępną, ponieważ często nie daje żadnych objawów, a mimo to może poczynić wielkie spustoszenie w organizmie. – Niebezpieczeństwo polega na tym, że migotanie przedsionków może dawać niejednoznaczne objawy, które łatwo zignorować, albo wręcz nie daje żadnych symptomów – wtedy mówimy o bezobjawowym migotaniu przedsionków – tłumaczy prof. A. Przybylski. – Niestety, pomimo braku bólu czy innych dolegliwości arytmia ta poważnie zagraża życiu i zdrowiu. Niewykryte i nieleczone migotanie przedsionków aż pięciokrotnie zwiększa ryzyko udaru niedokrwiennego mózgu, a udar spowodowany migotaniem przedsionków jest uważany za najgorzej rokujący – dodaje.
Seniorze, badaj puls!
Schorzenie, jakim jest migotanie przedsionków, to arytmia ściśle związana z wiekiem. Częstość jej występowania wynosi 0,5% u osób w wieku 40-50 lat, ale już ponad 10% u osób w wieku powyżej 75 lat. – Warto zacząć od najprostszych, ogólnie dostępnych metod diagnostycznych i co jakiś czas mierzyć sobie i bliskim seniorom tętno – wylicza lekarz, wskazując, że jest to badanie zawsze dostępne, łatwe do przeprowadzenia i bezpłatne, dlatego można je wykonać praktycznie w każdej chwili. – By prawidłowo zmierzyć puls, trzeba ułożyć trzy palce – drugi, trzeci i czwarty w niewielkim dołku na końcu przedramienia, powyżej kciuka, gdzie przebiega tętnica promieniowa. Pod palcami wyczuwa się falę tętna – puls. Należy policzyć, ile uderzeń wyczujemy w ciągu 30 s. Wartość tę mnożymy przez dwa i uzyskujemy częstość tętna na minutę. Tętno można zmierzyć również przy pomocy ciśnieniomierza lub innych elektronicznych urządzeń z funkcją pomiaru pulsu – tłumaczy.
Kiedy do lekarza?
Prawidłowy puls w spoczynku powinien wynosić od 60 do 90 uderzeń na minutę i być miarowy. Niepokojące są wszelkie odchylenia od normy, zwłaszcza gdy serce bije zbyt wolno, za szybko lub nieregularnie. – Warto wiedzieć, że w stanach zdenerwowania, zmęczenia czy wysiłku puls może być szybszy, jednak jego maksymalna częstotliwość nie powinna wynosić więcej niż podaje wzór: 220 minus wiek. Jeżeli puls osiąga lub przekracza tę wartość albo serce bije zbyt szybko bez powodu, należy te obserwacje omówić z lekarzem. Jeśli towarzyszy temu złe samopoczucie, nie można zwlekać z wizytą u specjalisty – zachęca prof. A. Przybylski.
Najlepsza profilaktyka
Co jeszcze warto zrobić dla swojego zdrowia, by chronić się przed udarem? Podstawą w profilaktyce jest dbałość o ogólny stan zdrowia. – Warto zdrowo się odżywiać i więcej ruszać – dodaje kardiolog, przyznając, że choć brzmi to banalnie, tak naprawdę jest niezwykle ważne. – Zaleca się kontrolę masy ciała, ponieważ otyłość to istotny czynnik ryzyka udaru mózgu. Ponadto należy ograniczyć lub wyeliminować spożycie alkoholu, rzucić palenie, unikać stresu, dbać o higienę zębów i dziąseł – wylicza, dodając do tego regularne poddawanie się badaniom kontrolnym i samodzielne monitorowanie stanu zdrowia. – Na pewno warto regularnie mierzyć ciśnienie i puls oraz upewnić się, że nie cierpimy na choroby układu sercowo-naczyniowego. Zdrowy styl życia i regularne badania kontrolne to najlepsza profilaktyka – przekonuje prof. A. Przybylski.
JAG