Historia

Z Kościuszką w roli głównej

30 prac malarskich zaprezentowali artyści z różnych stron Polski w miętneńskim dworku, a ich tematem były pejzaże historyczne związane z tradycją kościuszkowską i szeroko pojętą historią ziemi garwolińskiej.

Obrazy przedstawiają to, co artyści widzą teraz i co mogą sobie wyobrazić, a co miało miejsce za czasów Tadeusza Kościuszki. Grupa artystów miejscowych i z różnych stron Polski, m.in. z Hajnówki, Poznania, Lubonia, Lublina, Siedlec, Wołomina i Świdwina, przez ponad tydzień malowała obrazy na temat: nad Okrzejką i Wisłą - pejzaże historyczne.

Inspiracją były wycieczki po okolicy i spotkania z kolekcjonerami, historykami oraz animatorami kultury w Maciejowicach, Podzamczu, Krępie, Przyłęku, Gończycach, Garwolinie i Miętnem. Na zakończenie pleneru w miętneńskim dworku odbył się wernisaż wystawy poplenerowej. – Udało się zaprosić grupę 13 malarzy, którzy wzięli udział w tym plenerze. Wykonali prace, zwiedzili teren. Prace są bardzo interesujące i z pewnością będziemy pokazywać je na różnych wystawach. Najbliższa mogłaby odbyć się w domu kultury w Garwolinie, następnie w Maciejowicach z okazji Międzynarodowego Sympozjum Kościuszkowskiego. Planujemy także objazd z pracami szkół powiatu garwolińskiego, żeby pokazać młodzieży, jak współcześnie można namalować pejzaż historyczny, czyli wydarzenia, które minęły. Pejzaż pozwala utrwalić pewne elementy pomnikowe związane z tradycją kościuszkowską – mówi Leszek Marek Krześniak, prezes Towarzystwa Przyjaciół Maciejowic i Polskiej Fundacji Kościuszkowskiej.

 

Okrzejka na płótnie

Malarka Rozalia Nowak z Poznania w plenerach organizowanych przez Fundację Kościuszkowską uczestniczy od kilku lat. – Zawsze interesował mnie ten temat – nawiązuje do hasła twórczych spotkań. – Plener był okazją do zgłębienia historii. Mogliśmy dowiedzieć się więcej o miejscach bitew. Nie mieliśmy pojęcia, że tu wszystkie okolice noszą ślady kościuszkowskich tradycji – zaznacza R. Nowak. Jej obrazy – jak tłumaczy – przedstawiają rzekę Okrzejkę, elementy pięknego, miętneńskiego parku, kosyniera i kilka miejsc, gdzie płynie rzeka.

Elżbieta Rączka z Wołomina w plenerze bierze udział po raz trzeci. Mówi, że podoba jej się klimat ziemi garwolińskiej, historia związana z tymi terenami, ale i przyroda, która również jest wiekowa, a przy tym zadbana. – Można zrobić zdjęcia telefonem, ale co innego, jeżeli mamy je zapisane w głowie i duszy i chcemy przekazać „od siebie” na płótno. Maluję pejzaże, kwiaty, postacie – słowem to, co mnie interesuje. Techniki, jakie stosuję, są różne, bo używam akwareli, akryli, farb olejnych – akcentuje artystka. Namalowała dworek w Miętnem, także dwór Zamojskich jako miejsce związane z Kościuszką i obraz Okrzejki. Rzeczka uchodzi do Wisły nieopodal Maciejowic, gdzie na polach wsi Oronne blisko Podzamcza umarła Rzeczpospolita. 10 października 1784 r. tam rozegrała się decydująca bitwa Insurekcji Kościuszkowskiej, podczas której Rosjanie pokonali polską armię, a Tadeusz Kościuszko dostał się do carskiej niewoli.

 

Artystyczna inwencja

Kuratorem i opiekunem pleneru malarskiego, związanego z pejzażami historycznymi nad Wisłą i Okrzejką, była Iwona Jończyk. – W tym plenerze uczestniczyli artyści z różnych stron Polski, także z powiatu garwolińskiego. Powstało ponad 30 prac, a wśród nich jednego artysty z Armenii, więc można powiedzieć, że jest to plener międzynarodowy, który zaistniał dzięki Towarzystwu Miłośników Maciejowic i dr. Markowi Krześniakowi, który jest „maszyną” napędzającą te wydarzenia artystyczne – podkreśla I. Jończyk.

Zaproszeni na plener artyści mogli wykazać się artyzmem i różnymi technikami malarskimi. – Pejzaże historyczne to temat bardzo szeroko rozumiany. Można przedstawić malarsko postać Kościuszki i jego działalność na naszym terenie, także miejsca z nim związane, czyli Kopiec Kościuszki w Krępie, ruiny w Podzamczu i budowle Zamojskich czy drzewo, pod którym prawdopodobnie odpoczywał. Jest pomnik związany z jego pobytem w Maciejowicach, muzeum, w którym podziwialiśmy różne pamiątki związane z tą postacią. Zaprezentowane prace przedstawiają to, co widzimy teraz jako artyści i to, co możemy sobie wyobrazić, a co miało miejsce za czasów Kościuszki – puentuje kuratorka pleneru malarskiego.

WALDEMAR JAROŃ