My nie zawiedliśmy Polski i Polaków
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych z siedzibą w Siedlcach istnieje od 1998 r. Prawie trzy dekady działalności OSIiR-u przekładają się na realną pomoc materialną oraz moralną świadczoną na rzecz działaczy opozycji antykomunistycznej, ale też na udane próby zrzeszania tego środowiska.
– Jak to w życiu bywa: raz lepiej, raz gorzej, są wzloty i upadki, ale efekt jest – stajemy się coraz bardziej rozpoznawalni w kraju – mówi Grażyna Olewińska. – Dzwonią też z zagranicy – dopowiada pan Janusz.
Koszty walki z komuną
OSIiR – stowarzyszenie o zasięgu ogólnopolskim – powstało z inicjatywy J. Olewińskiego. – Po czerwcu 1989 r. tak naprawdę nikogo nie interesował los ludzi prześladowanych, a zasłużonych dla niepodległości Polski, którzy na skutek represji politycznych zostali pozbawieni środków do życia – wyjaśnia motywację stojącą za założeniem organizacji. Wielu weteranów opozycji antykomunistycznej już nie żyje, wielu też przez lata wegetowało w zapomnieniu i biedzie. – Nasze stowarzyszenie postawiło sobie za cel m.in. zabezpieczenie bytu osobom, które poniosły największe koszty walki z komuną. Ci cywilni żołnierze przypłacili ją niejednokrotnie utratą zdrowia, ale też rodzin, czy złamanymi karierami, za co należy im się cześć i oddanie sprawiedliwości. Zwłaszcza że z wywalczonej przez nas wolności korzystają wszyscy nasi rodacy – akcentuje pan Janusz.
Ich starania o uhonorowanie weteranów będące – co wielokrotnie podkreślał przewodniczący OSIiR – wypełnieniem art. 19 Konstytucji RP nakładającej na państwo obowiązek otoczenia specjalną opieką i troską osób, które aktywnie uczestniczyły w walce o niepodległość Polski, trwają już 27 lat. – Zapis w artykule jasno stanowi, że chodzi o wyjątkowe i specjalne traktowanie ludzi biorących udział w działaniach łączących się z użyciem siły choćby tylko przez jedną ze stron – tłumaczy.
Wspomina przy tym o trudnościach, jakie od początku działalności mieli z przebiciem się do mediów głównego nurtu, i o sile mediów społecznościowych – bardzo pomocnych w nagłaśnianiu postulatów środowiska opozycjonistów z czasów PRL-u.
Zachować się jak trzeba!
Za pierwszy sukces w działalności OSIiR-u poczytują ustanowienie ustawy pozwalającej na odszkodowania i zadośćuczynienia w związku z orzeczeniami i decyzjami o internowaniu wydawanymi w stanie wojennym. Objęła ona wówczas ponad 150 tys. ludzi.
Z inicjatywy stowarzyszenia powstał również obywatelski projekt Ustawy o statusie weterana opozycji antykomunistycznej i korpusie weterana opozycji antykomunistycznej wobec dyktatury komunistycznej PRL-u w latach 1971-1989. – W ostatnich latach była ona wielokrotnie nowelizowana – z różnym skutkiem – mówi o ustawie. – Na koniec 2023 r., dzięki zaangażowaniu m.in. marszałka Marka Kuchcińskiego z PiS-u, udało się przeforsować podniesienie kwoty dodatku kompensacyjnego dla represjonowanych politycznie do wysokości najniższej emerytury. Od tego czasu obowiązuje on jako stały dodatek do posiadanej emerytury czy renty w przypadku ponad 20 tys. ludzi, jako że tyle osób posiada w naszym kraju legitymację działacza czy osoby represjonowanej – uzasadnia J. Olewiński. Szacuje, iż nadal jednak – mimo pozyskanego wsparcia – około jednej czwartej weteranów wymaga pomocy materialnej.
– Przy okazji różnych uroczystości ponawiane są obietnice, że żaden z działaczy opozycji antykomunistycznej nie będzie mógł już powiedzieć, że Polska o nim nie pamięta. Kolejne rocznice wprowadzenia stanu wojennego senat honoruje uchwałami oddającymi cześć pamięci ofiar i składającymi hołd niezłomnym. Tyle że nam nie trzeba deklaracji. Oczekujemy konkretnych działań. Nie możemy być traktowani gorzej niż SB! My nie zawiedliśmy Polski i Polaków. Zachowaliśmy się jak trzeba! Oczekujemy, że korzystający z wywalczonej przez nas wolności także zachowają się jak trzeba – zaznacza przewodniczący OSIiR-u.
Walka ma sens
J. Olewiński nie ukrywa, iż nadzieje na dobry kierunek przyszłych działań wiążą z nowym prezydentem RP Karolem Nawrockim. – Prezydent z pewnością ma wiedzę o kwestiach ważnych dla naszego środowiska. Jako szef Instytutu Pamięci Narodowej musiał mieć też rozeznanie w zawiłościach toczonej przez nas walki – zauważa.
Jako szef OSIiR-u pan Janusz otrzymał już dwukrotnie zaproszenie na uroczystości z udziałem nowego prezydenta: 6 sierpnia – na zaprzysiężenie, i 15 sierpnia – z okazji święta Wojska Polskiego. – W części nieoficjalnej uroczystości mąż przedstawił się K. Nawrockiemu, że jest z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych, a prezydent dodał: „i represjonowanych” – opowiada G. Olewińska. Zgodnie przyznają, że ta sytuacja to kolejny dowód skuteczności OSIiR, a przy tym dobrej opinii, jaką cieszy się ich organizacja. – Od różnych osób, które uważamy za autorytety, słyszymy, że jesteśmy stowarzyszeniem prężnie działającym na rzecz całego środowiska osób zasłużonych dla niepodległości. Dochodzą do nas opinie, że uchodzimy wręcz za najbardziej operatywną spośród istniejących organizacji tego typu, a jest ich w kraju około 50. A przecież jeśli uda się nam coś wywalczyć, korzystają z tego wszyscy działacze opozycji antykomunistycznej. I oby starczyło nam sił, by działać dalej – mówi J. Olewiński.
Na krytykę osób postronnych, że w kraju i polityce „jest jak jest”, odpowiada zawsze: – My w okresie stanu wojennego nie patrzyliśmy na to, co robią „tamci”, ale zastanawialiśmy się, co my możemy zrobić, i robiliśmy to! „Ty nie masz wpływu na postępowanie innych, ale zastanów się, co sam możesz zrobić” – radzi. Kolegom działaczom utyskującym na realia, w jakich przyszło nam żyć, powtarza: – Presja ma sens. I walka ma sens. Chociaż żyjecie może nieraz w gorszych warunkach, to pamiętajcie, że waszą zasługą jest wolna Polska. O walczących za okupacji też można by powiedzieć, że walczyli na darmo… Nie na darmo, bo my od nich czerpiemy dziś najlepsze wartości i przyjdzie czas, że kolejne pokolenia będą czerpać te „soki” od nas.
Nadanie sztandaru
31 sierpnia w parafii św. Stanisława BM w Siedlcach odbędzie się uroczystość poświęcenia i nadania sztandaru Ogólnopolskiemu Stowarzyszeniu Internowanych i Represjonowanych. Idea – jak tłumaczy pan Janusz – dojrzewała przez lata, a ostateczna decyzja o przyjęciu sztandaru podjęta została przed rokiem. Jego fundatorem jest Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, zaś wykonawcą – Mniszki Klaryski od Wieczystej Adoracji z Hajnówki. Pomysłodawcą wykonania sztandaru oraz jego szaty graficznej był natomiast syn państwa Olewińskich – śp. Robert. – Nasz śp. syn pracował jako grawer. Miał zdolności jubilerskie i pięknie rysował – wspomina pani Grażyna. – Opracowany przez niego projekt zakładał, że na jednej stronie sztandaru będzie wizerunek bł. ks. Jerzego Popiełuszki, zaś na drugiej logo OSIiR. To właśnie Robert był przed laty autorem logo naszego stowarzyszenia. Wymyślił symbol, który dawałby rozpoznawalność naszej organizacji i zaprojektował go graficznie „od a do zet” – wyjaśnia G. Olewińska.
Niedzielna uroczystość poświęcenia i nadania sztandaru OSIiR zbiegnie się z 45 rocznicą podpisania porozumień gdańskich. Po Mszy św. o 10.15 pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy w kościele św. Stanisława BM uczestnicy – członkowie stowarzyszenia oraz zaproszeni goście – przejdą przed tablicę upamiętniającą bł. ks. J. Popiełuszkę umieszczoną na ścianie świątyni, gdzie odbędzie się dalsza część obchodów. W programie uroczystości jest m.in. wręczenie medali „Pro Patria” przyznanych przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz podsumowanie konkursu dla młodzieży na krótki pokaz multimedialny ph.: „Niepokorni z lat 1981-89”. Zwieńczeniem niedzielnych obchodów stanie się natomiast otwarcie wystawy pt. „Znaczki poczty podziemnej z lat 1981-1989” w Miejskiej Bibliotece Publicznej.
Zachęcamy do udziału!
Agnieszka Warecka