Diecezja
Parafia NMP Matki Kościoła w Łukowie/Facebook
Parafia NMP Matki Kościoła w Łukowie/Facebook

Niepozorny mnich, potężny orędownik

Choć za życia unikał rozgłosu, dziś znany jest na całym świecie. Św. Szarbel - pokorny pustelnik i skuteczny orędownik - od teraz obecny będzie w relikwiach w parafii NMP Matki Kościoła w Łukowie.

- To święty dla każdego: dla wierzących i poszukujących. Wierzę, że będzie umacniał naszą wiarę - mówi ks. kan. Krzysztof Stepczuk, proboszcz parafii. O św. Szarbelu wielu parafian słyszało już wcześniej. Żyjący na przełomie XIX w. maronicki mnich, pustelnik z gór Libanu, uważany jest za jednego z najskuteczniejszych orędowników. Ludzie nie krępują się przedstawiać mu nawet najśmielszych próśb, spraw, które wydają się nie do rozwiązania. Na świecie zarejestrowano już kilkadziesiąt tysięcy uzdrowień za jego wstawiennictwem.

Nie obrazek, a obecność

– Kiedy zacząłem czytać o św. Szarbelu, poruszyło mnie jego milczenie, życie modlitwą, godziny spędzane przed Najświętszym Sakramentem. Nawet jego twarzy nikt nie znał za życia – zawsze był zakapturzony. A potem te świadectwa – że ludzie naprawdę doświadczają przemiany, uzdrowienia, pokoju – przyznaje ks. Stepczuk.

Historia obecności św. Szarbela we wspólnocie NMP Matki Kościoła zaczęła się kilka lat temu od cichego nabożeństwa ks. prałata Mirosława Łubika, emerytowanego proboszcza i założyciela parafii. Potem pochodzący z Łukowa ks. Marcin Chruściel, dziś dyrektor diecezjalnego biura pielgrzymkowego „Arka”, zaczął organizować pielgrzymki do Libanu, z których przywoził m.in. olej św. Szarbela i inspirację.

– Zaczęliśmy rozdawać modlitewniki, olej, parafianie zaczęli poznawać świętego z Libanu, modlić się za jego wstawiennictwem i doświadczać łask. I wtedy pojawiło się pragnienie: a gdyby tak św. Szarbel był z nami naprawdę? Nie tylko na obrazku? – wspomina proboszcz.

 

Święty dla wszystkich

Relikwie pomógł sprowadzić ks. M. Chruściel. 31 sierpnia – podczas uroczystej Mszy św., której przewodniczył bp Grzegorz Suchodolski – wniesiono je wraz z obrazem świętego do kościoła. W homilii ks. M. Chruściel przypomniał postać świętego pustelnika i jego pełne modlitwy, pokory i ascezy życie. Zwrócił uwagę na liczne cuda, jakie Bóg uczynił i wciąż czyni za jego wstawiennictwem – szczególnie uzdrowienia duchowe i fizyczne, które umacniają wiarę ludzi na całym świecie.

Relikwie św. Szarbela znalazły miejsce w bocznej kaplicy, obok relikwii św. Carla Acutisa i dzieci fatimskich. – To święty dla wszystkich: starszych, chorych, ale i dla młodych, rodzin, ludzi zagubionych. On ma niezwykłą zdolność umacniania wiary, a przecież każdy z nas jej potrzebuje. Co ważne – za jego wstawiennictwem modlą się nie tylko katolicy, ale też muzułmanie, prawosławni – zaznacza ks. Stepczuk.

 

Już działa!

Dla wielu św. Szarbel to nie tyle postać z historii Kościoła, co ktoś bardzo bliski. W parafii już teraz pojawiają się świadectwa łask i poruszenia. – Jedna kobieta, samotna mama, rozpłakała się, gdy usłyszała, że jego relikwie będą w naszym kościele. Powiedziała: „On mnie podtrzymuje na duchu”. Takie reakcje pokazują, że Szarbel już działa – zauważa proboszcz.

Raz w miesiącu – prawdopodobnie w ostatni czwartek – parafia planuje nabożeństwa za wstawiennictwem św. Szarbela. Prowadzona będzie także księga łask. – Relikwie świętych to coś więcej niż pamiątka po ich fizycznym życiu. Mój profesor od teologii duchowości mówił, że są po to, by dzięki nim ludzie mogli „dotknąć świętości i zarazić się nią” – wskazuje ks. K. Stepczuk.

 

Przyjaciele, którzy nie zawodzą

Proboszcz parafii NMP Matki Kościoła zachęca wiernych nie tylko z Łukowa, ale i z całej okolicy, by odwiedzali świątynię i modlili się przy relikwiach. A tych parafia ma sporo, bo są: św. Jan Paweł II, św. Maksymilian Kolbe, św. Faustyna, bł. Męczennicy Podlascy czy św. s. Franciszka Siedliska. Teraz do tego grona dołączył milczący mnich z Libanu. – Każdego dnia można przyjść i powierzyć swoje sprawy św. Szarbelowi. On chce pozostać w cieniu, ale jego modlitwa prowadzi ludzi do Boga. I to jest najważniejsze. Szukajmy sobie przyjaciół wśród świętych – oni nas nigdy nie zawiodą – podkreśla proboszcz.

DY