Kultura

Trzy dni, trzy kultury, jedno miasto

Muzyka, opowieści, pamięć i spotkania - we Włodawie po raz 25 zabrzmiały dźwięki pogranicza.

Jubileuszowa edycja organizowanego przez Muzeum-Zespół Synagogalny we Włodawie Festiwalu Trzech Kultur znów udowodniła, że różnorodność może łączyć, a historia - inspirować. Podczas trzch dni - od 19 do 21 września - nie zabrakło muzyki, m.in. w wykonaniu Kroke, Kasi Kowalskiej, Andre Ochodlo&The Klezmer Company, Gospel Rain, spektakli teatralnych, paneli dyskusyjnych oraz wystaw. Dla młodszej publiczności organizator, czyli Muzeum-Zespół Synagogalny, przygotował przedstawienia i warsztaty. Wydarzeniu towarzyszyły jarmark, pokazy ginących zawodów, spacery po mieście z przewodnikiem oraz animacje.

W ramach festiwalu odbyło się także widowisko historyczne „Milleniada u Chrobrego”, przygotowane z okazji tysięcznej rocznicy koronacji Bolesława na pierwszego króla Polski.

 

Film, warsztaty, wystawy, koncerty

Festiwal rozpoczęła projekcja filmu dokumentalnego „Czytając Sienkiewicza na pustyni Negev”. To histori Alexa Danziga – wychowanego w Polsce historyka, który po emigracji do Izraela rozpoczął misję przybliżania polskiej kultury i historii tamtejszej młodzieży. Po projekcji odbyło się spotkanie z Robertem Szuchą – polskim historykiem i nauczycielem, współpracownikiem zmarłego w 2023 r. Danzigi.

Nie zabrakło warsztatów. Licznie zgromadzonym uczniom szkół podstawowych język migowy przybliżyła Paulina Włodarczyk z oddziału lubelskiego Polskiego Związku Głuchych. Na placu synagogalnym Miriam Hakenberg uczyła tańca izraelskiego, Aleksandra Karkowska-Rogińska, edukatorka z Muzeum Warszawskiej Pragi – wycinanki żydowskiej, natomiast warsztaty języka hebrajskiego prowadził Paweł Chról z krakowskiego Klubu Hebrajskiego.

 

Pamięć zapisana pędzlem i słowem

W piątek – dniu poświęconym kulturze żydowskiej – w Wielkiej Synagodze otwarto wystawę „Kalendarz pamięci według Brunona Schulza” autorstwa Miry Żelechower-Aleksiun. Na 13 wielkoformatowych płótnach malarka przedstawiła swoją interpretację świata pisarza – łączącą symbolikę żydowską, osobistą pamięć i mistykę czasu.

Spotkanie z Andrzejem Stasiukiem zgromadziło tłumy. Pisarz opowiedział m.in. o swoim zaangażowaniu w działalność Fundacji Linia Frontu. – Trzeba jeździć na Ukrainę z pomocą, to naturalny odruch. Byłem np. w zachodniej części – od delty Dunaju po Czerniowce. Nawet zwykli ludzie cieszą się z naszej obecności – mówił.

Tego dnia – z inicjatywy marszałka województwa Jarosława Stawiarskiego – w urzędzie miejskim odsłonięto tablicę upamiętniającą 80 rocznicę akcji Reinhard, której celem była eksterminacja społeczności żydowskiej na terenach okupowanej Polski.

Uroczystej inauguracji festiwalu, z udziałem m.in. dyrektor Muzeum-Zespołu Synagogalnego Anity Lewczuk vel Leoniuk, starosty Mariusza Zańki, burmistrza Wiesława Muszyńskiego, towarzyszył koncert wokalno-organowy w wykonaniu Chóru VRC z Warszawy. Następnie wystąpił Andre Ochodlo&The Klezmer Company, a na zakończenie zagrała Bum Bum Orkestar – polski zespół łączący muzykę rodzimą z brzmieniami bałkańskimi i klezmerskimi.

 

Język pogranicza, język tożsamości

Sobota upłynęła w duchu kultury prawosławnej. Najmłodsi mieli okazję poznać słowa mowy chachłackiej, dorośli – wysłuchać wykładu prof. Feliksa Czyżewskiego o XIX-wiecznym nadbużańskim języku rusińskim.

W Małej Synagodze otwarto wystawę „Jubileusz Stulecia Autokefalii Kościoła Prawosławnego w Polsce”. Kolejną, również w tym budynku – autorstwa Grażyny Hankiewicz – „Prawosławie – kultura pogranicza” można oglądać do marca 2026 r.

W południe wyświetlono ukraiński dramat wojenny „Matka apostołów” w reżyserii Zazy Buadze, oparty na prawdziwych wydarzeniach z 2014 r. Film opowiada o bólu wojny i poszukiwaniach przez matkę zestrzelonego przez separatystów syna.

W programie znalazło się spotkanie z reporterem Bartoszem Pankiem, który opowiedział o swojej książce „Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach”. – Podział na miasto i wieś oraz wieś chłopską i upaństwowioną wciąż istnieje. Mit dawnego fornala, a teraz pegeerusa – tego, który nie potrafi zorganizować sobie życia – nadal funkcjonuje, choć jest już na bocznym torze – zauważył.

Wieczorem zabrzmiała muzyka Kościołów wschodnich w wykonaniu zespołu Kairos, wystąpił zespół Dikanda, a na zakończenie, na placu synagogalnym, odbyła się koncertowa Noc Bardów.

 

Historia, która żyje

W niedzielę rano w cerkwi pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny wybrzmiał Akatyst ku czci Matki Bożej, natomiast po południu w kościele św. Ludwika odbyły się dwa koncerty: pierwszy – w wykonaniu sopranistki Edyty Piaseckiej i pianistki Jolanty Skorek-Munich, drugi – instrumentalny w wykonaniu Capelli ALL Antico. Na placu synagogalnym zaprezentowały się lokalne chóry i zespoły oraz Gospel Rain.

Ważnym wydarzeniem było Wielkie Dyktando Pogranicza, prowadzone przez Grażynę Barszczewską, a także spotkanie z Tomaszem Grzywaczewskim, który opowiedział o swoich rozmowach z mieszkańcami przygranicznych terenów II Rzeczpospolitej. Na zakończenie festiwalu z koncertem wystąpiła K. Kowalska.

JS