Diecezja

Róże na powitanie orędowniczki

Na co dzień troszczą się o rozwój duchowy i wspierają dzieła rozkrzewiania wiary. Od teraz będą je kontynuować w obecności patronki. 7 października parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Leopoldowie przywitała relikwie bł. Pauliny Jaricot.

Dzięki staraniom ks. kan. dr. Jacka Wojdy, wykładowcy Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach, oraz proboszcza parafii ks. Andrzeja Polaka z Lyonu dotarła do Leopoldowa cząstka serca i krwi błogosławionej. Relikwiarz w kształcie krzyża ufundowali członkowie parafialnych kół Żywego Różańca. Uroczystość oficjalnej instalacji poprzedziła dziewięciodniowa nowenna do bł. Pauliny Jaricot.

A sama instalacja nastąpiła – nieprzypadkowo – w święto Matki Bożej Różańcowej. Bł. Paulina była wielką propagatorką tej modlitwy, inicjatorką tworzenia róż różańcowych i wspierania misjonarzy. Jej relikwie licznie przywitali parafianie i goście. Nie mogło zabraknąć róż i wspólnej modlitwy. Kwiaty i serca z intencjami niosły dzieci, a wszyscy zebrani pod przewodnictwem męskiego koła odmówili Różaniec, który poprzedził uroczystą Mszę.

 

Pragnęła zbawienia wszystkich

Eucharystię sprawował bp Kazimierz Gurda. W wygłoszonym słowie skupił się na życiu błogosławionej i na jej poglądach w sprawie wiary. – Dla bł. Pauliny ważne było spotkanie z Chrystusem w Mszy św. i w adoracji Najświętszego Sakramentu. Podobnie i my musimy uświadamiać sobie moc Eucharystii, tej zwykłej w ciągu tygodnia, a szczególnie niedzielnej. Musimy słuchać słowa Bożego i umacniać się nim – przekonywał biskup.

Dłużej hierarcha zatrzymał się nad realizowaną przez bł. Paulinę zbawczą misją Chrystusa. – W swojej działalności pragnęła zbawienia wszystkich – aby tego daru nie utracili zarówno ci, którzy do Kościoła należą, ci, którzy się od niego oddalili, jak i osoby, które Chrystusa ani Kościoła nie znają. My też takie pragnienie powinniśmy mieć. To pierwsza rzecz, o którą mamy dbać. Rodzice powinni prosić o zbawienie dla swych dzieci i dla siebie, a dzieci dla rodziców. Z tym samym przesłaniem bł. Paulina przychodzi do nas – podkreślił biskup.

 

Misja bł. Pauliny nadal trwa

W homilii pasterz siedleckiego Kościoła odniósł się także do aktywności i dzieł bł. Pauliny. Zauważył, że głównymi owocami jej działalności były róże różańcowe i dzieło krzewienia wiary, polegające na zbiórce datków na rzecz misjonarzy. Obie te formy aktywności są bliskie wspólnocie parafialnej w Leopoldowie. – Wasze zaangażowanie w dzieło rozkrzewiania wiary widać w kolędnikach misyjnych, dzieciach i młodzieży, którzy w okresie świąt odwiedzają domy parafian i zbierają datki na misje. To jest ta sama troska, jaką żyła bł. Paulina – zauważył bp K. Gurda. – Dziękuję też za wasze róże różańcowe, a jest ich aż 14, w tym jedna róża męska, jedna dziecięca, trzy róże rodziców i jedna, która modli się o powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Za każdą z tych róż bardzo dziękuję – mówił.

Na koniec pasterz diecezji życzył parafianom nieustannej opieki nowej patronki. – Oby bł. Paulina była orędowniczką w waszych sprawach i wzorem do naśladowania. Żebyście, mimo tego świata, przeciwnego Kościołowi, potrafili stać wytrwale przy Kościele i Chrystusie – podsumował.

 

Pierwszy obraz w diecezji

Dla parafian, a zwłaszcza dla osób zaangażowanych w sprowadzenie relikwii, ich instalacja była powodem do dumy i wzruszenia. – Modliłam się w intencji naszej wspólnoty i w intencji sprowadzenia relikwii przez półtora roku. Wcześniej dopełniliśmy formalności, by wnioskować o cząstkę ciała błogosławionej. Napisaliśmy prośbę w języku francuskim i za zgodą naszego biskupa i wysłaliśmy do Lyonu. Gdy się okazało, że dostaliśmy relikwie, odebrałam to jako nagrodę za wytrwałość w modlitwie i działanie Bożej opatrzności – mówi Agnieszka Pacuszka, parafialna zelatorka kół żywego różańca. Co ciekawe, pani Agnieszka jest również autorką jednej z pieśni do bł. Pauliny. Swój utwór napisała też katechetka z uczniami miejscowej szkoły.

Radości nie kryje też lokalny artysta Hubert Krawczak, autor pierwszego w diecezji siedleckiej wizerunku błogosławionej. Jemu też przypadło w udziale wnieść relikwie do kościoła. – Mój obraz traktuję jako dar w szczególności dla Kościoła i kół różańcowych, a także w podzięce dla Jezusa i Maryi za to, że wstąpiłem do męskiego koła Żywego Różańca – zaznacza H. Krawczak.

 

Czwartki z błogosławioną

Uroczystość instalacji była dużym duchowym przeżyciem również dla proboszcza parafii. – To wyjątkowy czas, który poprzedziliśmy nowenną. Dziękuję za modlitwę i obecność oraz za zapoczątkowane w naszej parafii dzieło różańcowe. Chcemy dziś za to uwielbiać Pana Boga. Podziękowania należą się też parafialnej zelatorce – pani Agnieszce za to, że dopingowała mnie, by te relikwie u nas były. Dziękuję również panu Hubertowi, którego ręka namalowała obraz bł. Pauliny. Dla mnie również dzisiejsza uroczystość jest powodem do wzruszeń. Wpisuje się bowiem w rocznicę śmierci mojej mamy, która nauczyła mnie modlitwy różańcowej – podkreśla ks. A. Polak. – Niech nowa patronka będzie naszą orędowniczką u Boga i towarzyszy nam w naszych sprawach. A Różaniec niech stanie się naszym życiem – dodaje.

Od listopada w każdy pierwszy czwartek miesiąca w parafii odprawiana będzie nowenna do bł. Pauliny Jaricot, połączona z modlitwą o powołania kapłańskie z parafii Leopoldów, powołania misyjne i w każdej innej intencji zgłaszanej przez parafian.