Cichy złodziej kości
Główne czynniki ryzyka zachorowalności to: wiek, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, siedzący tryb życia, niedobór wapnia i witaminy D, a także niedożywienie i brak aktywności fizycznej. Na skutek choroby dochodzi do zmniejszenia gęstości mineralnej i jakości tkanki kostnej, co skutkuje też mniejszą odpornością mechaniczną.
Rozpoznanie (przed wystąpieniem złamań) osteoporozy umożliwia przeprowadzenie badania profilaktycznego – densytometrii szyjki kości udowej i kręgosłupa, na które kieruje reumatolog, ortopeda lub endokrynolog.
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że w 2022 r. liczba osób cierpiących na osteoporozę wynosiła 2,1 mln, a w 2024 r. były to już 2,3 mln, z czego 75% stanowiły kobiety. Według NFZ dane te są niedoszacowane. W ubiegłym roku leczenie zastosowano jedynie u 197 tys. chorych.
Zapobieganie chorobie
Osteoporoza manifestuje się tym, że dochodzi do złamań: szyjki kości udowej, kręgów, kości nadgarstka i żeber. – To ogromny problem, ponieważ choroba prowadzi do ograniczenia sprawności ruchowej, a nawet kalectwa – zaznacza lekarz Anna Jasińska z Poradni Reumatologicznej Szpitala św. Tadeusza w Łukowie. – Według danych statystycznych, w ciągu pierwszego roku po przebytym złamaniu bliższego końca kości udowej wzrasta ryzyko zgonu. Do wystąpienia osteoporozy mogą przyczynić się niektóre leki, np. stosowane w chorobach zapalnych stawów czy układowych chorobach tkanki łącznej. Są to przede wszystkim glikokortykosteroidy i leki immunosupresyjne, a także leki przeciwpadaczkowe. Długotrwałe unieruchomienie, cukrzyca typu pierwszego, zaburzenia wchłaniania, przewlekłe biegunki, celiakia, choroby metaboliczne, zwłaszcza nadczynność tarczycy, również zwiększają ryzyko wystąpienia osteoporozy. Duże znaczenie ma okres menopauzy, kiedy wygasa funkcjonowanie jajników produkujących estrogeny, które działają ochronnie na tkankę kostną – wyjaśnia reumatolog.
Dlatego tak istotną rolę – szczególnie u osób z predyspozycją genetyczną w kierunku osteoporozy – odgrywa zapobieganie chorobie, które powinno rozpocząć się już w młodości, głównie poprzez dietę. – Wskazane jest przyjmowanie pokarmów zawierających odpowiednią zawartość wapnia obecnego w mleku i jego przetworach. Osobom dorosłym zaleca się przyjmowanie ok. 1000-1200 mg wapnia elementarnego. U kobiet w ciąży oraz w okresie pomenopauzalnym zapotrzebowanie wzrasta od 1200 do 1400 mg na dobę. Poza mlekiem i jego przetworami źródłem wapnia są także rośliny strączkowe, nasiona słonecznika, sezam, migdały. Znaczenie mają również witaminy C i K zawarte w zielonolistnych warzywach, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu kostno-stawowego. Powinno się dostarczać organizmowi witaminę D3, obecną w tłustych rybach morskich i jajach. Aby wzmocnić wydajność mięśni i dzięki temu zapobiegać upadkom w późniejszym okresie życia, polecana jest umiarkowana aktywność fizyczna, np. półgodzinne spacery trzy razy w tygodniu. Natomiast zbyt intensywny wysiłek fizyczny nie jest wskazany. Znam osoby, nawet w starszym wieku, które uniknęły osteoporozy, odżywiając się w odpowiedni sposób i dbając o kondycję fizyczną – podkreśla lekarka.
Leki i zabiegi
Wielu pacjentów – zarówno kobiet, jak i mężczyzn – o swojej chorobie dowiaduje się zazwyczaj dopiero wtedy, kiedy dochodzi do złamania. Dlatego tak ważna jest wcześniejsza diagnoza, a dostępnym narzędziem do zmierzenia mineralnej gęstości kości staje się densytometria. – To badanie radiologiczne o niewielkiej dawce promieniowania rentgenowskiego, bezpieczne, bezbolesne i nieinwazyjne. Jedynym przeciwwskazaniem jest ciąża. Wczesne wykrycie niskiej gęstości mineralnej tkanki kostnej pozwala na włączenie odpowiedniego leczenia. Nie zawsze jednak densytometria wykaże osteoporozę. Czasami wyniki tego badania mogą być niewiarygodne ze względu na współistnienie dużych zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa – tłumaczy reumatolog.
Po stwierdzeniu osteoporozy przez lekarza specjalistę zazwyczaj wprowadzane są leki. Medykamenty działają głównie w taki sposób, że hamują nadmierną resorpcję kości, tzn. proces ich utraty. – Najczęściej jest tak, że lekarz – reumatolog bądź internista – stwierdza, iż dana osoba kwalifikuje się do leczenia i włącza np. bisfosfoniany, przyjmowane doustnie raz w tygodniu lub raz w miesiącu, ewentualnie – w razie przeciwwskazań i ciężkiej osteoporozy – lek biologiczny denosumab w formie podskórnej, który podaje się co pół roku – informuje A. Jasińska.
Od lipca 2024 r. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się na objęcie refundacją nowej terapii dla pacjentek z ciężką osteoporozą pomenopauzalną w ramach programu lekowego B.160. W programie tym kobiety powyżej 65 roku życia, po co najmniej jednym złamaniu osteoporotycznym i z bardzo wysokim ryzykiem kolejnych, bezpłatnie otrzymują romosozumab. Na nowoczesne leczenie biologiczne pacjenci kierowani są – w ramach umowy z NFZ – do ośrodków klinicznych, m.in. do Kliniki Reumatologii i Układowych Chorób Tkanki Łącznej Uniwersyteckiego Szpitala nr 4 w Lublinie oraz Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie.
Osoby ze stwierdzoną osteoporozą i po złamaniu kręgów mogą liczyć na zabiegi ortopedyczne, takie jak wertebroplastyka i kyfoplastyka (bezpłatnie w ramach NFZ).
– Poprzez wstrzyknięcie cementu kostnego oraz stabilizację kręgosłupa zmniejszają się jego dolegliwości bólowe. Pacjenci ze złamaniem szyjki kości udowej leczeni są zwykle operacyjnie. U osób obarczonych osteoporozą ubywa masy kostnej oraz mięśniowej, przez co zwiększa się ryzyko upadków, a sprawność ruchowa jest ograniczona. Dlatego największą satysfakcją lekarza jest to, gdy pacjent, który przyjmuje leki, nie ma kolejnych złamań – podkreśla lek. A. Jasińska.
Joanna Szubstarska