Czas na porządki
Różnicę - blisko 2 mln zł - pokryto z budżetu miasta. Teraz urzędnicy zapowiadają kontrole i działania naprawcze. - Nie chcemy karać, tylko uświadamiać. System musi być uczciwy wobec tych, którzy płacą - podkreślają. Choć system gospodarki odpadami powinien finansować się sam, w Garwolinie od lat notuje się straty. - Na ten moment trudno powiedzieć, jak będą kształtowały się ceny. Dopiero ogłosiliśmy przetarg, więc nie wiemy, jakie oferty wpłyną. Patrząc jednak na inne samorządy, nie możemy wykluczyć wzrostu kosztów - mówi burmistrz Marzena Świeczak.
Już dziś sytuacja finansowa nie napawa optymizmem. Po pierwszym półroczu 2025 r. w systemie brakuje kolejnych 500 tys. zł. – To środki, które moglibyśmy przeznaczyć na drogi, oświetlenie czy inwestycje publiczne – zaznacza.
Kto naprawdę płaci za śmieci?
Z analiz wynika, że część mieszkańców wciąż nie jest objęta systemem. W deklaracjach składanych do urzędu często widnieje mniejsza liczba osób niż faktycznie zamieszkuje dane nieruchomości. – Śmieci tych osób i tak są odbierane, tylko że płacą za nie inni. Dlatego rozpoczęliśmy kontrole. Porównywaliśmy m.in. zużycie wody i dane z różnych systemów miejskich – tłumaczy burmistrz Świeczak. Efekty są wymierne. Dzięki kontrolom do systemu dopisano ok. 300 nowych osób. To oznacza więcej uczciwie opłacanych deklaracji i mniejsze obciążenie dla całego budżetu.
Więcej niż przeciętna Polska gmina
W 2024 r. w Garwolinie zebrano ponad 6,8 t śmieci, z czego przeszło blisko 3 t stanowiły odpady zmieszane. Statystyczny mieszkaniec wytworzył 420 kg odpadów, czyli o 40 kg więcej niż przeciętny Polak. – To pokazuje, jak dużo produkujemy i jak ważne jest ograniczanie ilości śmieci u źródła – podkreśla w M. Świeczak.
Problem z recyklingiem
Garwolin, podobnie jak wiele innych miast, nie osiągnął w 2024 r. wymaganego poziomu recyklingu, który wynosił 45%. W 2025 r. próg wzrasta do 55%, co oznacza, że ponad połowa wszystkich odpadów powinna zostać ponownie wykorzystana lub przetworzona. – Poziom segregacji spada. Często wynika to z niewiedzy, dlatego przy kontrolach kładziemy duży nacisk na edukację mieszkańców – mówi burmistrz. – Chcemy uniknąć kar, które w praktyce i tak spadłyby na mieszkańców – dodaje.
Przedsiębiorcy pod lupą
Na celowniku miasta znajdą się również firmy. Każdy przedsiębiorca ma obowiązek samodzielnie zawrzeć umowę z firmą posiadającą wpis do rejestru działalności regulowanej. – Zdarzają się przypadki, że odpady z firm trafiają do pojemników komunalnych. To nieuczciwe wobec mieszkańców, którzy za ten odbiór płacą – zauważa M. Świeczak.
Celem kontroli nie jest jednak karanie, a uszczelnienie systemu. – Nie chcemy nakładać mandatów, ale budować świadomość. Wiele osób po prostu nie wie, że ma obowiązek zgłoszenia nowego lokatora, narodzin dziecka czy najemcy mieszkania – przyznaje.
Uczciwość się opłaca
Miasto liczy, że dzięki kontrolom, edukacji i współpracy z mieszkańcami uda się zmniejszyć deficyt w gospodarce odpadami i poprawić wyniki recyklingu. – System dotyczy nas wszystkich. Im więcej uczciwości i odpowiedzialności, tym mniej dopłat i niższe ryzyko podwyżek – zaznacza burmistrz.
Garwolin stawia więc na proste hasło: mniej śmieci, więcej świadomości – i sprawiedliwy podział kosztów.
Waldemar Jaroń