Diecezja

Najważniejszy jest egzamin z miłości

Nie musicie mieć dziś gotowych planów na całe życie. Bóg nie daje mapy. Daje kompas, czyli swoje słowo, sumienie, miłość ludzi, którzy pomagają nam rozeznać drogę - mówił bp Grzegorz Suchodolski do maturzystów w sanktuarium Matki Boskiej Nieustającej Pomocy.

Maturzyści z całej diecezji przyjechali tutaj 22 października, by pomodlić się o pomyślne zdanie egzaminu maturalnego i o roztropność w podejmowaniu ważnych wyborów. Pielgrzymkę, której towarzyszyło hasło „Między lękiem a odwagą”, rozpoczęło powitanie uczestników i zawiązanie wspólnoty.

Następnie młodzież wniosła do kościoła relikwie bł. Carla Acutisa. W programie była konferencja, adoracja Najświętszego Sakramentu, Eucharystia, zawierzenie Bogu przez wstawiennictwo Maryi i bł. Carla Acutisa maturzystów z naszej diecezji, ich nauczycieli, wychowawców i rodziców.

 

Prosta decyzja: iść za Panem Bogiem

Mieszkająca w Londynie wokalistka, songwriterka i producentka AnMari opowiedziała w Radzyniu o swojej wierze, nawróceniu i obecności Boga w swoim życiu. – Moje nawrócenie opierało się na prostej decyzji, żeby iść za Panem Bogiem, żyć pełnią życia. Odkryłam i nadal odkrywam Pana Boga w swojej codzienności. Wszystko, co robię, staram się oddawać Panu Bogu, nieustannie Mu ufać i trwać w modlitwie, być we wszystkim szczera – mówiła. Przyznała, że jej nawróceniu towarzyszyło wiele trudności, ale łaska Boża była silniejsza. – Wystarczy wołać, a Pan wyciągnie rękę. Jego miłosierdzie jest ponad wszystkim, a nasza ciemność nie jest nigdy zbyt ciemna, żeby nas uratować – powiedziała. Z potrzeby serca i chęci bycia narzędziem w rękach Boga AnMari bierze udział w wielu spotkaniach, na których śpiewa o Bogu i dzieli się świadectwem.

 

Oddaj serce Jezusowi

Po wspólnej modlitwie przed Najświętszym Sakramentem rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem bp. Grzegorza Suchodolskiego. Homilię biskup rozpoczął od słów: „najważniejszy egzamin dojrzałości zdajemy z miłości”, nawiązując do św. Piotra, który „nie zdał” egzaminu z rybołówstwa ani z wyznania wiary, ale pytany przez Zmartwychwstałego o miłość, odpowiedział: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. – Można zawalić w życiu różne egzaminy, ale jeśli zawalimy egzamin z miłości, to nie zdamy egzaminu dojrzałości. Nie mówię tego, żeby pomniejszyć maturę, do której się przygotowujecie, ale dlatego, że wybór Jezusa, oddanie Mu swojego serca jest o wiele ważniejsze niż wszystko inne – zaznaczył bp Grzegorz. – Można nie zdać wielu innych egzaminów, ale jeśli nie zdamy egzaminu z miłości do Pana Jezusa i z miłości do drugiego człowieka, nie zdobędziemy świadectwa dojrzałości chrześcijańskiej – nauczał.

 

Zaufanie zamiast kontroli

Biskup przyznał, że nieprzypadkowe jest hasło pielgrzymki, bo młode serca w obliczu ciekawości, ale i niepewności, co przyniesie przyszłość, przepełniają różne emocje. – Lęk i odwaga mają swoje źródło w tym, komu wierzymy i komu powierzamy nasze życie. Najpierw chcę ci powiedzieć: nie bój się, że się boisz. Kiedy czeka cię egzamin, rozmowa, decyzja, wybór studiów, to normalne, że się boisz. Problem zaczyna się wtedy, gdy lęk staje się twoim panem, gdy zaczyna panować nad tobą, a ty myślisz: nie dam rady, nie jestem wystarczająco dobry, inni są lepsi – tłumaczył biskup z uwagą, że odwaga nie jest cechą bohaterów, żołnierzy czy świętych; w oczach Boga odwaga polega na kroczeniu naprzód mimo lęku. Następnie przywołał przykład wspominanego tego dnia w liturgii św. Jana Pawła II, który w dniu inauguracji swego pontyfikatu, 22 października 1978 r., wypowiedział swoisty manifest odwagi: „Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi”. – Wiedział, że jedyny sposób, by pokonać lęk, to zaprosić do niego Boga, bo tylko wtedy lęk nie ma już ostatniego słowa – dodał bp G. Suchodolski. Jak mówił, bała się też Maryja – ale dała wiarę słowom anioła, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. – Ona mu uwierzyła, zrobiła krok w nieznane. To jest odwaga: wiara, która wybiera zaufanie zamiast kontroli nad wszystkim.

 

Bóg daje kompas

– Niech dzisiejsza obecność w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy będzie czasem, kiedy wypowiecie Bogu te proste słowa: „Panie, Ty wiesz lepiej. Prowadź. Powierzam się Tobie”. Nie musicie mieć dziś gotowych planów na całe życie. Bóg nie daje mapy. Daje kompas, czyli swoje słowo, sumienie, miłość ludzi, którzy pomagają nam rozeznać drogę – zapewnił bp Grzegorz. I wskazał na Karola Wojtyłę, który jako młody chłopak żył między lękiem a odwagą. Stracił rodziców, doświadczył wojny i komunizmu, był świadkiem zła godzącego w człowieka. Jego siłą była modlitwa, Eucharystia i zawierzenie Maryi.

– Dzisiaj po Komunii św. zawierzycie swoje egzaminy dojrzałości Matce Bożej Nieustającej Pomocy. Zrobicie to na wzór św. Jana Pawła II. I dziś mówi on do was: nie bójcie się być odważni w wierze, nie bójcie się iść pod prąd, nie bójcie się marzyć o wielkich rzeczach – ale budujcie je na miłości i na prawdzie. Tylko Bóg wie, co kryje się w każdym z was. On zna najlepszą drogę dla ciebie. Nie wahaj się więc z Nim rozmawiać i zawierzyć Mu dzisiaj siebie przez Maryję. Pamiętaj, między lękiem a odwagą jest zaufanie. Nie chodzi o to, żeby być zawsze silnym, ale żeby ufać silniejszym od siebie – prosił bp Suchodolski.

Na zakończenie Mszy św. młodzież zawierzyła Panu Bogu przez Matkę Bożą Nieustającej Pomocy swoje egzaminy i przyszłość – na wzór św. Jana Pawła II, patrona dnia.

LI