Rozmaitości

Bohaterowie dnia codziennego

21 listopada w sali bankietowej hotelu Miętne spotkało się ponad 130 osób, by wspólnie świętować pracę tych, którzy na co dzień stają obok najbardziej potrzebujących, często w najtrudniejszych momentach ich życia.

Z okazji Dnia Pracownika Socjalnego powiat garwoliński po raz pierwszy zorganizował spotkanie wszystkich osób, które zawodowo niosą pomoc mieszkańcom w kryzysach - od pracowników gminnych ośrodków pomocy społecznej, przez terapeutów i opiekunów, po specjalistów z domów pomocy, szkół specjalnych, warsztatów terapii zajęciowej i organizacji pozarządowych.

Zawód niewidoczny, ale niezbędny

Na początek zastępczyni dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie Izabela Czartoryska-Plutecka przypomniała historię święta, które obchodzone jest na pamiątkę spotkania działaczy społecznych w Charzykowach w 1989 r., momentu przełomowego dla rozwoju współczesnego systemu pomocy społecznej w Polsce. – To dzień, który ma przypominać, jak ważną, odpowiedzialną i wymagającą pracę wykonują osoby pomagające innym – podkreślała, otwierając wydarzenie.

Dyrektor PCPR Tomasz Majczyna w swoim wystąpieniu odniósł się z kolei do słynnych słów prezydenta Johna F. Kennedy’ego, że „ludzkie problemy, stworzone przez człowieka, mogą być przez człowieka rozwiązane”. – Dlatego dzisiaj jestem szczególnie dumny, że możemy spotkać się w tak licznym gronie ludzi, którzy codziennie rozwiązują te problemy – małe i duże, dotykające konkretnych osób i rodzin. Witam naszych powiatowych bohaterów dnia codziennego – zaznaczył.

Wicestarosta Mirosław Walicki odczytał list od pary prezydenckiej Marty i Karola Nawrockich, w którym podkreślono nie tylko profesjonalizm pracowników socjalnych, ale przede wszystkim ich wrażliwość i gotowość wspierania osób w kryzysach.

Tegoroczne święto zbiegło się także z dwiema ważnymi rocznicami: 35-leciem odrodzenia samorządu gminnego oraz 35-leciem przemian w polskiej pomocy społecznej. Poseł Grzegorz Woźniak przypomniał, że to właśnie pracownicy socjalni stanowią najtrwalszy element lokalnych instytucji. – Burmistrzowie i wójtowie się zmieniają, a pracownicy GOPS i MOPS są na swoich stanowiskach wiele lat. To wy jesteście niewzruszoną bazą funkcjonowania administracji pomocowej w gminach – stwierdził parlamentarzysta.

 

Na pierwszej linii z ludzkim nieszczęściem

W swoim przemówieniu starosta Iwona Kurowska mówiła o trudzie pracy pracowników socjalnych, która polega nie tylko na znajomości procedur, ale przede wszystkim na codziennych spotkaniach z ludzkimi dramatami. – Trafiają do was osoby zmagające się z problemami zdrowotnymi, materialnymi, rodzinnymi, z nagłymi tragediami. Jesteście tymi, którzy jako pierwsi widzą ich smutek, rozpacz, nieszczęście – mówiła. Podkreśliła też, jak trudna bywa rozmowa z człowiekiem, który właśnie stracił bliskiego, zachorował śmiertelnie, doznał niepełnosprawności czy został dotknięty kryzysem psychicznym. – Czasem nie wiemy nawet, gdzie podziać wzrok, a wy nie tylko wiecie, jak rozmawiać, lecz potraficie jeszcze szukać skutecznych sposobów pomocy. Macie serce, ale macie też głowę, w której te rozwiązania powstają – dodała.

 

Spotkanie, które zostanie zapamiętane

W gali uczestniczyli również przedstawiciele Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej, w tym Paweł Sęktas oraz Ryszard Szwarc, który zaprezentował analizę trendów w ekonomii społecznej. Pojawili się także dyrektor Caritas Diecezji Siedleckiej ks. Paweł Zazuniak, reprezentanci PCPR w Mińsku Mazowieckim, radni powiatowi oraz pracownicy starostwa. Część artystyczną przygotowali uczniowie Zespołu Szkół nr 1 m. Bohaterów Westerplatte w Garwolinie.

Pierwsza powiatowa gala z okazji Dnia Pracownika Socjalnego okazała się wydarzeniem nie tylko uroczystym, lecz przede wszystkim potrzebnym. Była znakiem, że praca wykonywana każdego dnia po cichu, często niewidocznie, wymaga głośnego docenienia. Organizatorzy już zapowiedzieli, że wydarzenie – z tak dobrym odbiorem i tak dużą frekwencją – ma szansę stać się nową tradycją powiatu garwolińskiego.

Waldemar Jaroń