Kultura

Kreatywna jak bibliotekarka

O roli bibliotek i bibliotekarek, łamaniu stereotypów związanych z ich pracą, świadomym czytaniu i książkowych inspiracjach mówiono podczas konferencji „Biblioteka jest kobietą” zorganizowanej w Bibliotece Pedagogicznej im. Heleny Radlińskiej w Siedlcach.

Była to kolejna konferencja z cyklu „Zaczytajmy Mazowsze”, zapoczątkowanego w 2024 r. 19 listopada w auli siedleckiego wydziału Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli zgromadziło się ponad 150 słuchaczy, wśród których byli reprezentanci bibliotek pedagogicznych z całego Mazowsza, nauczyciele, studenci oraz - oczywiście - czytelnicy.

Nie zawiedli się, bo wystąpienia przygotowane były perfekcyjnie, prelegenci mówili z humorem i swadą, posiłkując się prezentacjami i pokazami. Majstersztykiem było nawet prowadzenie – w wykonaniu bibliotekarek Joanny Gąski i Katarzyny Gołubiew. Konferencji towarzyszyła wystawa malarstwa Bożeny Mańkowskiej „16 kobiet” oraz wystawa rękodzieła „Moda na czytanie” autorstwa Renaty Jaroszewskiej pokazująca, że umilić chwile z książką mogą różne, własnoręcznie wyczarowane akcesoria. Dzień z siedlecką biblioteką był bez wątpienia dobrze spędzonym czasem.

Kopalnia tematów
Tematy podejmowane podczas spotkania oscylowały wokół kobiet, bo to one są górą, jeśli idzie o pracę wśród książek (a wyjątki tylko potwierdzają regułę); zdecydowanie więcej jest bibliotekarek niż bibliotekarzy i czytelniczek niż czytelników. Na mównicy także dominowały prelegentki. Jedyny mężczyzna w tej roli – Maciej Makselon, znany popularyzator wiedzy o języku polskim – mówił o stosowaniu feminiatywów, które mają tyluż zwolenników, co przeciwników. Anna Zdunek udowodniła, że postać bibliotekarki jest chętnie przywoływana w literaturze i w filmach, ale bywa obarczona stereotypami. A niesłusznie – bo współczesna „pani z biblioteki” tryska energią i ma mnóstwo pomysłów, jak zachęcić do czytania – czego żywym dowodem był wykład Izabeli Piskarskiej o działaniach podejmowanych w Bibliotece Pedagogicznej w Radomiu. Joanna Kamińska-Wójcik i Magdalena Kardynał podzieliły się doświadczeniami współpracy z młodymi czytelnikami i ich rodzicami. Pomagają im w doborze lektur, które mogą być lekarstwem na bolączki np. wieku dorastania. Z kolei o roli bibliotekarki w budowaniu relacji i o umiejętnym, etycznym korzystaniu z technologii opowiedziała Ewa Kirsz. W pamięci uczestników konferencji zapewne najmocniej zapisał się wykład Hanny Krasuskiej-Terki otwierający program, m.in. ze względu na wspaniały pokaz kobiecej mody przygotowany przez uczennice Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 5, oraz wystąpienie Moniki Biedrzyckiej-Gładkiej „Biblioteka jest kobietą… a gdzie ci mężczyźni?” zamykające konferencję.

Zmieniamy się dla czytelników

Rozmowa z Dorotą Salamon, dyrektorką Biblioteki Pedagogicznej im. Heleny Radlińskiej w Siedlcach

 

Na półkach w bibliotece nie ma dzisiaj książek obłożonych w szary papier. Niekoniecznie znajdziemy tutaj ciszę. Niestety – tłumu czytelników także. Czy zabieganie o „klienta” jest wymogiem czasów?

Biblioteka, do której czytelnik przychodzi tylko po książki, to już przeszłość. Współcześnie biblioteki są instytucjami kultury, które z jednej strony oferują dużo więcej niż księgozbiór, z drugiej – zabiegają o czytelników – od najmłodszych, po tych najstarszych. Wymusza to na nas wprowadzanie wielu udogodnień i nowości w postaci ebooków czy platform czytelniczych, jak Legimi; w tej chwili jesteśmy na etapie podpisywania umowy z Emik Go. Musimy czytelników do siebie ściągać, a przede wszystkim pokazywać, że czytanie książek to jedna z najpiękniejszych rzeczy, że rozwija wyobraźnię, przenosi w inne światy, daje wiedzę, pozwala odpocząć od wszechobecnego pędu.

 

Odnoszę wrażenie, że my nie do końca znamy bogatą ofertę biblioteki – mimo że ich strony internetowe są pod względem informacyjnym świetne.

Promujemy nasze zbiory m.in. podczas różnego rodzaju spotkań, na które zapraszamy różne grupy ludzi. Takie informacje wysyłamy do szkół, umieszczamy je na naszej stronie i w mediach społecznościowych. Jeżeli ktoś potrzebuje publikacji z konkretnej dziedziny, może u nas złożyć na nią zamówienie i my na to zapotrzebowanie odpowiemy, sprowadzając albo kupując książkę do naszych zbiorów.

 

Ewoluuje także rola bibliotekarza, który dzisiaj musi być bardzo kreatywny. Podobało mi się wystąpienie bibliotekarek z Płocka, które mówiły o książkach niosących pomoc młodym ludziom…

Współczesna bibliotekarka to już nie ta spokojna pani z koczkiem. Chyba jedynym, co zostało ze stereotypu, są okulary – nosimy je wszystkie, ale to atrybut każdego, kto kocha książki i czytanie. Jesteśmy pogodne, wesołe, otwarte, pomocne. Zmieniamy się. Nie jesteśmy psychologami, ale możemy podsunąć odpowiednią lekturę w sytuacji, gdy dziecko albo nastolatek znajdzie się na zakręcie, potrzebuje wsparcia i może je znaleźć w książce.

 

Przymiotnik „pedagogiczna” w nazwie biblioteki może mylić czytelnika.

Kiedy tworzono biblioteki pedagogiczne – nasza powstała w 1952 r. – były kierowane do nauczycieli oraz do studentów, którzy kształcą się na nauczycieli. Życie wymusiło na tych placówkach, że dzisiaj są one szeroko otwarte dla wszystkich – tyle że dawna nazwa pozostała. Żeby pokazać, że jesteśmy dla każdego, staramy się wychodzić do ludzi poprzez konferencje, spotkania z dziećmi i z młodzieżą, spotkania autorskie, bierzemy też udział w różnych ogólnopolskich akcjach, np. „Cała Polska Czyta Dzieciom”, „Mała książka – wielki człowiek”, „Odjazdowy bibliotekarz” itd. I przynosi to efekty.

 

Ale też bardzo bogata jest oferta książkowa. To – wrócę do nazwy – nie tylko specjalistyczne publikacje, ale także beletrystyka, czyli coś dobrego dla każdego.

Beletrystyki mamy bardzo dużo. Od dwóch lat gromadzimy nawet książki dla osób starszych i mających problemy ze wzrokiem. Kolekcję „Wielkie litery” mamy w podręcznym księgozbiorze.

 

Jakie założenia przyświecały tej konferencji?

Główne to – jak zawsze przy okazji wydarzeń organizowanych w bibliotekach – promocja czytelnictwa. Kolejne to inspirowanie uczestników – nauczycieli, bibliotekarzy – do pracy z uczniem. Zależy nam również na integrowaniu środowiska bibliotekarskiego, promocji bibliotek mazowieckich, bo jesteśmy jednością i zawsze staramy się to podkreślać.

 

W jaki sposób powstał jej program?

Kiedy w ubiegłym roku organizowano konferencję mającą pokazać, co biblioteki pedagogiczne robią, nie myślano o kolejnych. Ale na tyle się wszystkim spodobała, że zapadła decyzja, by co roku w każdym kolejnym mieście zorganizować kolejną edycję. Ustalono, że na program złożą się prezentacje przygotowane przez każdą z placówek i wystąpienie gościa specjalnego. Nam udało się ściągnąć Macieja Makselona.

 

Który mówił tak, że mnie przekonał…

Mnie również! Ale też podkreślił, że nikt nikogo nie zmusza do stosowania feminatywów. I że trzeba szanować czyjeś zdanie, nawet jeśli jest odmienne od naszego.

Dziękuję za rozmowę.

LI