Kto zaryzykuje biletowy biznes?
Po rozmowach oraz długich negocjacjach z samorządem spółka PKP Intercity ogłosiła ponowny przetarg na obsługę punktu.
Kasa biletowa na dworcu PKP pozostaje zamknięta od lipca. Decyzja PKP Intercity zaskoczyła mieszkańców i wywołała oburzenie. Radny Jakub Leszczuk zainicjował wówczas petycję – podpisało ją 800 osób. – Uderza to szczególnie w osoby starsze, z niepełnosprawnościami czy wykluczone cyfrowo, które nie korzystają z aplikacji i zakupów online. Międzyrzec to ważny punkt na mapie kolejowej regionu, zasługujemy na normalny dostęp do biletów – argumentował radny.
Walka o przywrócenie kasy zyskała wielu lokalnych orędowników. Aktywista Leszek Karpiuk skierował pytania do PKP Intercity i w odpowiedzi usłyszał, że dotychczasowy ajent zrezygnował z umowy, a spółka bezskutecznie poszukiwała następcy. Co istotne, nie planowano nawet instalacji biletomatu. Po włączeniu się władz miasta sytuacja uległa zmianie – samorząd zadeklarował partycypację w kosztach funkcjonowania kasy, np. poprzez pokrycie części opłat za dzierżawę lokalu lub inne formy wsparcia, uzgodnione z przyszłym przedsiębiorcą.
MUSZ
Więcej w bieżącym wydaniu ECHA.