Kultura
fot. Paweł Jakubiuk Foto -Haft
fot. Paweł Jakubiuk Foto -Haft

Izba na dobry początek

W międzyrzeckim pałacu Potockich otwarto Izbę Regionalną Ziemi Międzyrzeckiej. To ważne wydarzenie dla miasta. Pasjonaci historii przyjmują je z radością, ale nie ukrywają, że to za mało i traktują izbę jako zaczątek przyszłego muzeum.

Od lat podkreślano potrzebę stworzenia w Międzyrzecu miejsca, które w profesjonalny sposób prezentowałoby lokalne dziedzictwo. Gdy w 2023 r. kończył się remont pałacu Potockich, pomysł odżył na nowo, ale tym razem nie pozostał w sferze planów. Proces tworzenia izby przebiegał etapami. Najpierw Miejski Ośrodek Kultury pozyskał 25 tys. zł z Narodowego Instytutu Muzeów na zgromadzenie i zabezpieczenie artefaktów.

– W drugim etapie udało się zdobyć już ponad 140 tys. zł z tego samego źródła, co pozwoliło wyposażyć izbę w gabloty, magazyny, kiosk multimedialny i odpowiednią infrastrukturę ekspozycyjną. W prace zaangażowało się wiele osób i środowisk: Stowarzyszenie Miłośników Międzyrzeca Podlaskiego, lokalni rzemieślnicy, kolekcjonerzy oraz rodzina Potockich – potomkowie ostatnich właścicieli miasta. Część pamiątek została przekazana na stałe, część wypożyczona na czas projektu – wyjaśnia Andrzej Marciniuk, dyrektor MOK.

 

Pamiątki nie do przecenienia

Do izby trafiły najciekawsze z ponad 100 zebranych w pierwszym etapie eksponatów. Są to przede wszystkim pamiątki Cechu Rzemieślników: m.in.: XV-wieczny akt nadania przywilejów podpisany przez wojewodę krakowskiego Jana z Tęczyna, późniejsze dokumenty cechowe oraz wiekowe pieczęcie lakowe. Każdy z tych przedmiotów niesie historię ludzi, ich pracy, wiary i lokalnej wspólnoty.

Ekspozycja obejmuje także dokumenty, książki, fotografie, mapy oraz pamiątki po dużych międzyrzeckich zakładach pracy, m.in. szczeciniarni. Część wystawy poświęcono międzyrzeckim Żydom, którzy do II wojny światowej stanowili większość międzyrzeckiego społeczeństwa. Jest odnowiony fragment tory, prawdopodobnie pochodzący z synagogi sprzed 1942 r., oraz makieta samego obiektu.

– W zbiorach znalazły się również inne znaleziska z terenu ziemi międzyrzeckiej: XIX-wieczne plomby towarowe, studyjny aparat fotograficzny Globika oraz oficerski gwizdek armii carskiej lub austro-węgierskiej. Osobna część ekspozycji poświęcona jest właścicielom dóbr międzyrzeckich, zwłaszcza Zofii i Andrzejowi Potockim.

– Mamy już pierwsze, bardzo cenne eksponaty. Liczę, że mieszkańcy, widząc jak prezentuje się izba, zechcą udostępnić swoje pamiątki. Często mamy w domach rzeczy, których wartości nawet nie znamy. Być może inne zakłady pracy także przekażą swoje eksponaty, co wzbogaci wiedzę o historii miasta i jego przemysłu – mówi Jacek Zgorzałek, podstarszy Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców w Międzyrzecu Podlaskim. – Zgromadzone przedmioty pokazują, że cech ma niezwykle dobrze udokumentowaną historię i należy do najstarszych instytucji działających w Międzyrzecu. Przez wieki zrzeszał lokalnych rzemieślników: murarzy, krawców, kowali, a z rozwojem techniki – kolejne specjalności. Każdy eksponat ma wyjątkową wartość historyczną, której nie sposób przecenić – dodaje.

 

Krok w stronę muzeum

Na otwarcie izby, które miało miejsce19 listopada, przyszło wielu mieszkańców zaciekawionych nową atrakcją. – Chcemy, aby najmłodsze pokolenie wiedziało, jak wyglądał dawny Międzyrzec, jak żyli jego mieszkańcy i że kiedyś było po prostu inaczej. To miejsce pomaga spojrzeć na nasze miasto nie jak na małe miasteczko, lecz jak na miejscowość z ponad 600-letnią historią budowaną przez różne kultury i opartą na rozwoju gospodarczym – mówi Paweł Łysańczuk, burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego, podkreślając, że izba jest namiastką muzeum, a zarazem punktem wyjścia do stworzenia w przyszłości większej placówki. – Teraz skupiamy się na przygotowaniu oferty edukacyjnej dla najmłodszych – dodaje.

 

Musi coś po nas zostać

– W pewien sposób dopięliśmy swego – mówi z dumą Mirosław Maraszek, prezes Stowarzyszenia Miłośników Historii Międzyrzeca Podlaskiego. – Gdy w 2009 r. zakładaliśmy stowarzyszenie, mieliśmy misję, by stworzyć stworzenia muzeum. Przez 15 lat nie było takiej możliwości. Dziś mamy piękny początek. Traktuję to jako pierwszy krok do prawdziwego muzeum – podkreśla. Choć zauważa, że w izbie nie ma jeszcze wielu bardzo starych przedmiotów, to są dokumenty i produkowane w Międzyrzecu wyroby codziennego użytku. – Mam nadzieję, że to zachęci do odkrywania historii miasta – dodaje.

Otwarciu towarzyszyła jego prelekcja pt. „Potoccy herbu Pilawa – ostatni właściciele Ordynacji Międzyrzeckiej”. Goście oglądali eksponaty i dyskutowali o dawnych dziejach.

– Zbiorów jest na razie niewiele, ale dobrze, że taka izba powstała. Musi coś po nas zostać. Gonimy za nowoczesnością, a zapominamy o korzeniach. Jeśli nie zadbamy o historię, ona przepadnie – mówi Marian Hawryluk vel Bartoszuk, regionalista z Zahajek.

Izba czynna jest od poniedziałku do czwartku, w godz. 7.30 – 15.30, oraz w trzecią niedzielę miesiąca, od 11.30 do 16.30. Grupy zorganizowane proszone są o wcześniejszy kontakt telefoniczny pod nr. tel. 735-824-408.

MUSZ