Sport

Fundamenty są, brakuje konkretów w ataku

Piłkarze Pogoni Siedlce zakończyli rundę sezonu 2025/2026 w znacznie lepszych nastrojach, niż można było przypuszczać kilka miesięcy wcześniej.

Po dramatycznym sezonie 2024/2025, w którym Siedlczanie do ostatniej kolejki walczyli o ligowy byt, przed startem nowych rozgrywek nastroje były co najwyżej ostrożne. O wysokich ambicjach nikt w Siedlcach głośno nie mówił - celem była przede wszystkim stabilizacja i spokojniejsze utrzymanie.

Krok do przodu

Rzeczywistość okazała się dla Pogoni znacznie łaskawsza. Zespół trenera Adama Noconia zaprezentował się jako drużyna dobrze zorganizowana, konsekwentna i trudna do pokonania. Siedlczanie przez większą część rundy utrzymywali się w środku tabeli, regularnie punktując i rzadko przegrywając wysoko. Fundamentem tej postawy była solidna gra defensywna – Pogoń należała do zespołów, które traciły niewiele bramek, a wiele spotkań kończyło się wynikami na styku lub remisami.

W rundzie jesiennej Pogoniści potrafili zatrzymać zespoły o znacznie większym potencjale kadrowym i budżetowym. Remisy z czołowymi markami ligi oraz minimalne porażki z faworytami potwierdziły, że siedlecki zespół zrobił wyraźny krok do przodu pod względem organizacji gry. Charakterystyczne było to, że nawet w przegranych spotkaniach Pogoń długo utrzymywała kontakt z rywalem, a o wyniku decydowały pojedyncze błędy lub stałe fragmenty gry.

 

Problem ze skutecznością

Problemem, który przewijał się przez całą rundę, była natomiast skuteczność w ofensywie. Choć Pogoń potrafiła kreować sytuacje bramkowe, często brakowało zimnej krwi pod bramką rywala. Kilka spotkań, w których Siedlczanie byli zespołem co najmniej równorzędnym, zakończyło się stratą punktów właśnie przez niewykorzystane okazje. A. Nocoń wielokrotnie podkreślał, że przy lepszej efektywności ofensywnej dorobek punktowy mógłby być wyraźnie wyższy.

Dobrym symbolem rundy były mecze, w których Pogoń grała uważnie, cierpliwie, długo utrzymywała wynik bezbramkowy lub jednobramkowe prowadzenie, ale nie potrafiła zamknąć spotkania drugim trafieniem. To właśnie brak tego ostatniego kroku sprawił, że zamiast walki o górną część tabeli Siedlczanie zakończyli rundę w jej środku.

 

Dobre prognozy

Na plus należy zapisać także stabilizację kadrową i wyraźny postęp w grze zespołowej. Pogoń przestała być drużyną reagującą chaotycznie na boiskowe wydarzenia, a stała się zespołem realizującym konkretny plan meczowy. Szczególnie widoczne było to w meczach wyjazdowych, gdzie potrafili punktować i narzucać rywalom swój styl gry.

Rundę Pogoń zakończyła z dorobkiem 22 pkt, co – jak przyznał sam trener – przed sezonem zostałoby wzięte w ciemno. Z perspektywy rozegranych spotkań pozostaje jednak lekki niedosyt, bo kilka punktów było realnie w zasięgu zespołu.

Jeśli zimą uda się poprawić skuteczność w ofensywie i wzmocnić rywalizację w ataku, runda wiosenna może być dla Pogoni jeszcze lepsza. Defensywne fundamenty już są – teraz czas dołożyć do nich konkrety pod bramką rywali.

AA