Z Chrystusem na skrzyżowaniu dróg
Pochodzi z 1646 r. To kapliczka słupowa wybudowana w stylu barokowym. W wieńczącej ją arkadzie znajduje się figura Jezusa Frasobliwego. - Prawdopodobnie wzniesiono ją na skrzyżowaniu dróg, jednak z biegiem lat tutejszy układ komunikacyjny zmieniał się i w ostatnim czasie znalazła się ona na skraju ronda. Nie przenoszono jej aż do tej pory. Zawsze stała w tym samym miejscu.
Niestety, ulokowanie przy krawędzi ronda wpływało niekorzystnie na jej stan. Przez przejeżdżające samochody była ochlapywana wodą, a zimą śniegiem z solą, co przyczyniało się do jej degradacji. Zawilgocenie i niekorzystne warunki skutkowały odpadaniem tynku. Choć pochodziła z 1646 r., nie była wpisana do rejestru zabytków – mówi Monika Mackiewicz-Drąg, wójt gminy Podedwórze.
Kapliczka stała przy rondzie, na którym krzyżują się dwie drogi powiatowe. Samo rondo, jak i kapliczka, są własnością powiatu parczewskiego. – Zaczęłam więc rozmowy ze starostą na temat wpisania kapliczki do rejestru zabytków, jak również pozyskania środków na jej odnowienie, gdyż wita ona wszystkich, którzy przybywają do naszej gminy – dopowiada pani wójt.
W dwóch etapach
Kapliczkę wpisano do rejestru zabytków w 2023 r., a dofinansowanie na jej remont udało się otrzymać z Polskiego Ładu.
– Prace zaczęły się w sierpniu i trwały do końca listopada 2025 r. Kapliczka była nie tylko zniszczona, położona na skraju ronda, ale też ukryta – na prawie metr – w gruncie, ponieważ rondo zostało podniesione. W tym zaniżeniu gromadziła się woda, przez co mur kapliczki jeszcze mocniej chłonął wilgoć – zauważa M. Mackiewicz-Drąg. Stąd prace przebiegały w dwóch etapach. – Najpierw przeniesiono kapliczkę do centrum ronda. Tam umieszczono ją na nowym fundamencie. Potem przystąpiono do jej renowacji. W trakcie prac natrafiliśmy na niespodziankę. Okazało się, że kapliczka jest posadowiona nie tylko na podmurówce, ale też na okazałym głazie, który trzeba było odspoić. Na szczęście udało się to uczynić bez szkody dla zabytkowego obiektu – dodaje.
Zniszczona i ukryta w ziemi
Prace przy kapliczce wykonał mgr Piotr Pietrasiewicz, który ukończył krakowską Akademią Sztuk Pieknych i od wielu lat zajmuje się konserwacją zabytków sakralnych. Kierownikiem prac konserwatorskich była mgr Agnieszka Andryszczak, konserwator dzieł sztuki. W rozmowie podkreśla, że kapliczka z centrum Podedwórza jest bardzo oryginalna.
– Została wymurowana i pokryta tynkiem, co jest trochę zaskakujące, ponieważ w XVII w. na tym terenie do budowy tego typu obiektów wykorzystywano głównie drewno. Kapliczka do niedawna była w bardzo złym stanie: zapadnięta w gruncie, z odpadającymi tynkami, uszkodzonymi profilami gzymsów oraz wątkiem muru. Dodatkowych zniszczeń dokonał kierowca, który uderzył w nią samochodem. Zniszczenia powstałe w wyniku wypadku zostały naprawione nieprofesjonalnie; te reperacje były bardzo widoczne. Konserwację, którą ostatnio przeprowadziliśmy, można nazwać akcją ratunkową. Najtrudniejszym zadaniem było podniesienie kapliczki i posadowienie jej na nowym fundamencie. W pierwszej kolejności odkopano pogrążony w gruncie cokół, następnie zamontowano stalową konstrukcję umożliwiającą bezpieczne przeprowadzenie zabiegu. Za pomocą dźwigu kapliczka została przeniesiona w bardziej bezpieczne i lepsze ekspozycyjnie miejsce, czyli na środek ronda – opowiada konserwator.
Kiedy dźwig podniósł kapliczkę w górę, okazało się, że jest pod nią wielki głaz, który uniemożliwia posadowienie jej na nowych fundamentach. Trzeba było go usunąć. Był to ryzykowny zabieg, bo nie wiadomo było w jakim stanie jest ceglany wątek muru i czy przy okazji usuwania głazu kapliczka po prostu się nie rozsypie. Na szczęście akcja zakończyła się powodzeniem.
W oryginalnych barwach
Po przeniesieniu kapliczki oczyszczono jej powierzchnię, usunięto również wszelkie niestabilne fragmenty tynków wtórnych i wymieniono rozpadające się cegły. Odtworzono także profile gzymsów; w dolnej części kapliczki uległy one całkowitej destrukcji.
– Dodatkowo wykonaliśmy także badania stratygraficzne, które pozwoliły określić oryginalną kolorystykę. Ostatnim etapem prac było pomalowanie kapliczki i ponowne zamontowanie w niej rzeźby Chrystusa Frasobliwego, również poddanej zabiegom konserwatorskim. Jest to współczesna, pochodząca z 2005 r. rzeźba ludowa. Poprzednia figura, która przez lata zdobiła kapliczkę, także jest odnawiana. Ma być wyeksponowana w kościele parafialnym. Zostaną jej zapewnione optymalne warunki temperaturowo-wilgotnościowe, tak by wyeliminować pracę drewna, co często jest powodem dużych zniszczeń – zapowiada A. Andryszczak.
Inna niż pozostałe
Dziś trudno określić, jakie mogło być przeznaczenie tej zabytkowej kapliczki.
– Była postawiona na rozstaju dróg, a jej powstanie zapewne miało związek z budowanym nieopodal kościołem. Być może miała także strzec miejscowość przed złymi mocami; w XVII w. Podedwórze otaczały rozległe bagna, które uważano za siedlisko zła. W okolicy był też cmentarz, więc mogła służyć jako jego oznaczenie. Niestety, minęło zbyt dużo czasu od jej wzniesienia, by udało się precyzyjnie rozstrzygnąć tę zagadkę. Na pewno jest to jedna z najładniejszych kapliczek w okolicy. Takich słupowych kapliczek jest tutaj bardzo mało. O wiele częściej spotyka się kapliczki w formie domków, do których można wejść, z umieszczonymi wewnątrz ołtarzykami z figurkami Jezusa i Matki Bożej. Cieszę się, że udało się uratować ten zabytek, że znalazły się na to fundusze. Myślę, że jest ona podwodem do dumy dla tutejszych mieszkańców – podsumowuje pani konserwator.
Agnieszka Wawryniuk