Same plusy?
Dieta keto w ostatnich latach jest niezmiernie popularna - to efekt marketingu czy rzeczywistych korzyści, jakich doświadczają osoby z niej korzystające?
Dieta ketogeniczna stała się bardzo popularna w redukcji masy ciała, bo przynosi szybkie efekty. Już po pierwszych tygodniach stosowania można zauważyć znaczący spadek wagi - to dzięki usuwaniu nadmiaru wody z organizmu. Sylwetka również zaczyna się zmieniać: brzuch staje się coraz bardziej płaski, wyostrzają się rysy twarzy.
Te szybkie zmiany są często bardzo motywujące. Jednocześnie na diecie ketogenicznej można zaobserwować pozbycie się mgły mózgowej, lepszą koncentrację, skupienie uwagi. To również wpływa na jej rosnącą popularność.
Jakie są jej założenia? Czym jest ketoza i jak wpływa na ludzki organizm?
Dieta ketogeniczna polega na zwiększeniu ilości tłuszczu w pożywieniu przy jednoczesnym obniżeniu ilości węglowodanów. To trochę tak, jakby nagle zastąpić pieczywo do jajecznicy dodatkową porcją masła. Ketoza to stan, w którym głównym paliwem napędowym stają się ciała ketonowe wytwarzane przez organizm. Na standardowej diecie takim paliwem jest glukoza. Często mówi się o tym, że ciała ketonowe to paliwo premium, bo są bardziej wydajne i zapewniają lepsze działanie organizmu.
Czy dieta keto jest dla każdego?
Powinna być wprowadzana po wcześniejszej konsultacji z dietetykiem oraz po badaniach laboratoryjnych, które potwierdzają prawidłowe funkcjonowanie wątroby i trzustki. Osoby z zaburzonym funkcjonowaniem gospodarki cukrowo-insulinowej powinny stosować dietę pod opieką lekarza lub doświadczonego dietetyka. Na pewno nie jest to też dieta dla osób, które nie wyobrażają sobie śniadania bez kromki chleba czy obiadu bez ziemniaków.
Ketozę można bezpiecznie osiągnąć w warunkach domowych, czyli codziennego żywienia? Na co należy zwracać uwagę podczas komponowania posiłków?
W stan ketozy wprowadza okresowy post albo obniżenie ilości spożywanych węglowodanów. W pierwszym przypadku większość osób już po jednym lub dwóch dniach niejedzenia jest w stanie ketozy. Organizm produkuje ciała ketonowe, chociaż nie potrafi z nich jeszcze umiejętnie korzystać. Do tego potrzebna jest adaptacja, która trwa kilka tygodni. Taki sam efekt można uzyskać, wykluczając popularne dodatki skrobiowe, takie jak: ziemniaki, ryż, kasze, makarony czy pieczywo. Warto zwrócić uwagę również na to, że węglowodany trzeba czymś zastąpić. Na diecie keto zastępuje się je dodatkową porcją tłuszczu.
Niektórzy łączą posiłki z diety keto z normalnymi – czy to ma sens?
Raczej nie. W takiej sytuacji organizmowi może po prostu brakować paliwa. Z jednej strony nie następuje produkcja ciał ketonowych, a z drugiej – jest zbyt mało glukozy. Może się to skończyć uczuciem zmęczenia, spadkami energii. Opcją pośrednią jest obniżenie ilości spożywanych węglowodanów do standardów diety niskowęglowodanowej. Taki zabieg może być pomocny dla osób cierpiących np. na insulinooporność. Spożywanie mniejszej ilości węglowodanów niż standardowo często pomaga wyciszyć gwałtowne skoki cukru we krwi po posiłkach i poprawić samopoczucie.
Bardzo często można usłyszeć, że dieta keto pomogła wyleczyć np. cukrzycę czy paradoksalnie – obniżyć cholesterol. To możliwe?
Poziom cukru we krwi jest bezpośrednio związanych z ilością spożywanych węglowodanów, które w organizmie są przekształcane w glukozę (cukier). Jedząc mniej węglowodanów, siłą rzeczy można obniżyć poziom glukozy, co w efekcie często prowadzi do zmniejszenia czy odstawienia kolejnych dawek insuliny bądź metforminy. Warto jednak pamiętać, że odstawianie lekarstw powinno odbywać się pod ścisłą kontrolą diabetologa. Drugą stroną medalu jest to, że diabetycy doświadczają hipoglikemii, która również stanowi poważne zagrożenie. Dlatego nie polecam stosowania diety keto w zaburzeniach cukrowo-insulinowych na własną rękę.
Co do cholesterolu – warto pamiętać, że większy wpływ na jego poziom w organizmie mają spożywane tłuszcze nasycone i tłuszcze trans (obecne w wyrobach cukierniczych i słonych przekąskach) niż sam cholesterol dostarczany z pożywieniem (np. w jajach). Bardzo ważne jest też odpowiednie spożycie błonnika. Jeśli na diecie keto rezygnuje się z jedzenia drożdżówek na śniadanie na rzecz jajek na miękko z sałatką, rzeczywiście może to pozytywnie wpłynąć na obniżenie poziomu cholesterolu.
Czy istnieje ryzyko związane z tą dietą? Można ją stosować przez cały czas czy lepiej tylko okresowo?
Każda dieta stosowana na własną rękę może nieść ze sobą ryzyko. Niektórzy zapominają, że na diecie bardzo ważne jest spożywanie błonnika, którego głównym źródłem są warzywa. W efekcie może się to skończyć przykrymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego, np. zaparciami. Dieta powinna być też różnorodna i nieprzetworzona. Bazując na gotowych wyrobach mięsnych, typu kiełbasa czy kabanosy, można pozostać w stanie ketozy, ale w dłuższej perspektywie doznać niekorzystnego wpływu na stan zdrowia. Dlatego należy korzystać z sezonowych produktów, np. latem z młodych ziemniaków, czereśni czy bobu, i okresowo wychodzić z diety ketogenicznej, pozostając na diecie niskowęglowodanowej.
Dziękuję za rozmowę.
KONKURS
Dla naszych czytelników mamy trzy książki „Szybkie dania keto” Diany Pietraszewskiej od wydawnictwa RM. By wziąć udział w konkursie, należy wysłać SMS o treści: ECHO3.odpowiedź na numer 72068 (2,46 zł z VAT) od czwartku 12 marca, od godz. 10.00, do środy 18 marca, do godz. 22.00. Wygrają trzy osoby, które najciekawiej dokończą zdanie: „Zdrowe odżywianie to……………..”. Uwaga – odpowiedź nie może przekroczyć 160 znaków. Regulamin znajduje się na stronie www.echokatolickie.pl. Listę nagrodzonych zamieścimy w 13 nr. „Echa”.
Monika Grudzińska