Owoce Paschy
Zmartwychwstały Pan, według ewangelicznego opisu św. Jana, przychodzi do uczniów, aby udzielić im daru pokoju i posłać ich z misją. Następnie tchnie na nich Ducha Świętego, dzięki któremu możliwe jest odpuszczenie grzechów. Pokój mesjański, apostolskie posłanie i odpuszczenie grzechów w mocy Bożego Ducha to paschalne dary Pana. Św. Piotr, który jako pierwszy z apostołów stał się również pierwszym spadkobiercą owoców Paschy, wszystkie te dary określa sformułowaniem „nowe narodzenie” (gr. anagennēsas). Tłumaczy on, że przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa Bóg Ojciec zrodził nas na nowo, przez co staliśmy się dziedzicami Jego niebieskiego królestwa. Objawi się to w pełni dopiero w czasie ostatecznym, ale już teraz przez dar nadziei możemy cieszyć się obiecaną chwałą dzieci Bożych. Ponadto już teraz owoce Paschy Pana realnie w nas trwają i przemieniają nasze serca oraz relacje, które budujemy. Bardzo mocno podkreśla to św. Łukasz w Dziejach Apostolskich, z których pochodzi pierwsze czytanie. Dowiadujemy się z niego o kształcie pierwotnej wspólnoty uczniów, którzy trwali w niezwykłej komunii. Opis tej jedności może wydawać się utopijny. Jednak wspólnota dóbr, jednomyślność, prostota, pokój i zjednoczenie w modlitwie to konkretne znaki przemiany, która dokonała w uczniach. Dzięki paschalnym darom Chrystusa stali się oni nowym stworzeniem – nowymi ludźmi, którzy budują nową wspólnotę. Tą nową wspólnotą jest zaś zrodzony z paschalnej tajemnicy Kościół.
Warto zwrócić uwagę na źródło nowego narodzenia, w którym mamy udział, będąc członkami Chrystusowego Kościoła. Dzisiejsza liturgia słowa wskazuje wyraźnie, że źródło jest jedno: Boże miłosierdzie. „[Bóg Ojciec] w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas” – tłumaczy św. Piotr Apostoł. Jedynym powodem, dla którego Bóg stworzył świat, jest Jego nieskończona miłość. Ta sama miłość jest również ostatecznym motywem naszego zbawienia. Bóg zbawia – stwarza nas na nowo – dlatego że kocha miłością miłosierną.
Należy wobec tego zadać sobie dwa pytania. Po pierwsze: czy dostrzegam w sobie owoce Pachy Pana, tzn. czy jestem człowiekiem pokoju, który żyje przebaczeniem i buduje jedność? Po drugie: czy jestem świadkiem miłosiernej miłości Boga, który zbawił mnie przez krzyż Chrystusa? Współczesny świat tak bardzo potrzebuje usłyszeć orędzie o miłosierdziu Boga. Zdaje się, że ludzkość zagubiła się dziś jak nigdy wcześniej, brnąc coraz głębiej w pułapkę konsumpcjonizmu i wojen. Tak bardzo potrzeba świadków nadziei, którzy przez tajemnicę Paschy zrodzili się do nowego życia. Tylko tacy nowi ludzie są zdolni budować pokój.
ks. Kamil E. Duszek