Aktualności
Bioodpady wrócą?

Bioodpady wrócą?

Pojawiła się szansa na wznowienie działalności kompostowni w Rykach. Prywatny przedsiębiorca chce uruchomić ją ponownie, wykorzystując nowoczesne rozwiązania ograniczające uciążliwości dla mieszkańców.

Od dwóch lat miasto i gmina Ryki nie dysponują własnym miejscem do przetwarzania bioodpadów pochodzenia roślinnego. Wcześniej zadanie to realizował prywatny przedsiębiorca – firma „Pro-Eco” z Kurowa (gm. Puławy), która dzierżawiła część infrastruktury gminnego przedsiębiorstwa gospodarki komunalnej. Po wygaśnięciu decyzji administracyjnej umożliwiającej kompostowanie działalność została jednak wstrzymana, a odpady nie są już przetwarzane na miejscu.

 

 

Według nowych standardów

Wstępną koncepcję ponownego uruchomienia kompostowni przedstawił podczas spotkania z radnymi właściciel Pro-Eco Zbigniew Suszek. – Zamierzam wznowić działalność zgodnie z obowiązującymi przepisami, które na Lubelszczyźnie są bardzo restrykcyjne. Aby ograniczyć wszelkie niedogodności związane z odorami, chciałbym wybudować zamknięte wiaty – wyjaśnia przedsiębiorca.

Plan zakłada budowę trzech hermetycznych obiektów wyposażonych w system filtracji powietrza. To właśnie w nich odbywałoby się przetwarzanie bioodpadów. Inwestycja wymagałaby wcześniej uzyskania opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Jak podkreśla Z. Suszek, podobnie jak wcześniej do zakładu trafiałyby odpady nie tylko z gminy Ryki i powiatu ryckiego, ale również z innych samorządów. – Bez odpowiedniej ilości dostarczanego materiału taka instalacja nie będzie rentowna – tłumaczy właściciel Pro-Eco.

Więcej szczegółów, w tym wizualizacje i parametry planowanej inwestycji, ma zostać przedstawionych podczas spotkania z mieszkańcami osiedla sąsiadującego z terenem przyszłej kompostowni.

Potrzebna miastu

Władze Ryk nie ukrywają, że ponowne uruchomienie instalacji mogłoby rozwiązać problem zagospodarowania bioodpadów. – Kompostownia jest potrzebna, ponieważ obecnie odpady biodegradowalne musimy wywozić poza Ryki. To generuje koszty, które w przyszłości mogą jeszcze wzrosnąć – zauważa burmistrz Jarosław Żaczek.

Przychylnie do pomysłu podchodzi również prezes gminnej spółki gospodarki komunalnej Tomasz Pośpiech. – Wznowienie działalności byłoby korzystne zarówno dla miasta, jak i dla środowiska. Chciałbym pomóc firmie Pro-Eco w realizacji tego przedsięwzięcia. Niezbędna infrastruktura, m.in. zraszacze, nadal znajduje się na miejscu. Zależy mi jednak na tym, aby skala działalności nie była większa niż przed wygaśnięciem zezwoleń – podkreśla.

Inwestor czeka na zielone światło

O tym, czy kompostownia rzeczywiście wróci do działania, zdecydują mieszkańcy sąsiedniego osiedla, samorząd oraz instytucje odpowiedzialne za wydanie wymaganych zgód. – Jeśli otrzymam zielone światło, jeszcze w tym roku rozpoczną się prace przygotowawcze. Sama budowa wiat ruszyłaby najprawdopodobniej w przyszłym roku, ponieważ procedury administracyjne wymagają czasu. Jeśli jednak nie uzyskam zgód, wypowiem umowę dzierżawy i poszukam innej lokalizacji dla tej inwestycji – zapowiada Z. Suszek.

Tomasz Kępka