Aktualności
Okruchy Bożego miłosierdzia - rozważanie na niedzielę

Okruchy Bożego miłosierdzia – rozważanie na niedzielę

Gdy Naród Wybrany słuchał proroctwa Izajasza na temat Bożej sprawiedliwości, wydawało się oczywiste, że ma się ona objawić w błogosławieństwie Izraela, przy jednoczesnym potępieniu całej „reszty świata”, czyli tych ludzi, którzy Boga nie poznali i oddawali cześć wymyślonym przez siebie bożkom.

Tymczasem prorok głosi szokujące słowa: „Cudzoziemców, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i aby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich (…) trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją świętą górę i rozweselę w moim domu modlitwy”.

Nawet uczniowie Jezusa, którzy stali się pierwszymi przedstawicielami Nowego Testamentu, nie mogli pojąć tej Bożej logiki zbawienia, która miałaby dotyczyć mieszkańców takich okolic jak Tyr i Sydon, do których w pewnym momencie Nauczyciel ich poprowadził. I oto kobieta kananejska, desperacko szukając pomocy dla ciężko dręczonej przez diabła córki, ośmiela się zwrócić z pokorą do Jezusa, w którym upatruje Jedyne źródło ratunku i wyzwolenia dla swego dziecka. „Odpraw ją” – proszą apostołowie, przekonani, że kto jak kto, ale poganka nie ma czego szukać u ich Pana, który sam potwierdza, że „przyszedł do owiec, które poginęły z domu Izraela”. Ale matczyna miłość połączona z niezachwianym zaufaniem do Tego, który na ziemi objawia Boże miłosierdzie, sprawiają, że Pan niejako przyspiesza dostępność zbawienia wszystkim narodom. Jakże pięknie w tę Bożą pedagogię wpisuje się działalność św. Pawła, a potem innych apostołów, dzięki którym Ewangelia dotarła również do naszych przodków i nadal dociera na krańce współczesnego świata.

Bł. Honorat Koźmiński, który tak mocno zabiegał o zbawienie bliźnich i w czasach niewoli naszego narodu zakładał liczne zgromadzenia zakonne, aby stanowiły niejako duchową armię Pana Jezusa, tak pisał w swym notatniku duchowym: „…trzymając z Chrystusem, weszliśmy do służby Jego, aby Go podtrzymywać i nie tylko sami służyć temu Królowi, ale i drugich namawiać”. Może nam się wydawać, że to jest jedynie rola misjonarzy, ale Kościół wciąż przypomina, że na mocy chrztu świętego wszyscy stajemy się odpowiedzialni za szerzenie Dobrej Nowiny o zbawieniu w dostępny dla siebie sposób.

Może właśnie na Ciebie czeka ktoś, komu potrzeba „okruszków Bożego miłosierdzia” dla wzbudzenia w nim wiary w Bożą miłość, aby mógł przejść „ze śmierci do życia”?