Camus, Różewicz i… Mazur
Gdzie jest źródło Twojego zainteresowania literaturą, teatrem?
Od dziecka interesuję się i recytacją, i teatrem. Zawsze chodziłam na jakieś sztuki, mama „pchała” mnie do recytowania. Ostatnio dołączyłam do Siedleckiej Grupy Literackiej „Witraż” - piszę tam wiersze i rozwijam zdolności teatralne. Na moją dobrą dykcję zwrócił uwagę nauczyciel historii prof. Witold Bobryk i to właśnie on zaczął mnie motywować do różnych działań.
Później dowiedział się też, że interesuje mnie teatr i już rok temu z jego inicjatywy wzięliśmy udział w Festiwalu Teatrów Młodzieżowych na Mazowszu.
Twój spektakl „Matka” jest zainspirowany utworami „Obcy” Alberta Camusa i „Matka odchodzi” Tadeusza Różewicza. Skąd pomysł, by sięgnąć po te wymagające dzieła?
„Obcego” poznałam już dawno i bardzo długo się nim fascynowałam. Bardzo mi się podobał ten tekst, bo jest skomplikowany. Często ludzie w pierwszym odruchu interpretują go błędnie. Później zauważyłam, że książka znajduje się na liście inspiracji do konkursu i zaproponowałam panu profesorowi, byśmy pojechali na festiwal właśnie z „Obcym”. Ale wystawienie tego utworu w całości byłoby zbyt trudne. Prof. Bobryk zasugerował, że w podobnym klimacie jest właśnie „Matka odchodzi” T. Różewicza. ...