„Oj, chmielu” znana była w całej Polsce, z kolei pieśni weselne związane z wypiekaniem i dzieleniem korowaja jedynie na Lubelszczyźnie, chociaż brzmiały one inaczej na Podlasiu czy w okolicach Zamościa - wyjaśnia dr Beata Maksymiuk z Instytutu Nauk o Kulturze Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Na dawne, tradycyjne zaślubiny składał się cykl wydarzeń trwający kilka dni, podczas którego obrzędy i podniosłe ceremonie przeplatały się z huczną zabawą. Wszystkim tym etapom, gdy młoda para przechodziła w stan małżeński, towarzyszył śpiew.
Na dawne, tradycyjne zaślubiny składał się cykl wydarzeń trwający kilka dni, podczas którego obrzędy i podniosłe ceremonie przeplatały się z huczną zabawą. Wszystkim tym etapom, gdy młoda para przechodziła w stan małżeński, towarzyszył śpiew.