Gdzie są moje pieniądze z komunii? - to pytanie stało się już memem. Zadają je dorośli, którzy po latach orientują się, że nie skorzystali z finansowego prezentu.
Mimo że to dzieci zostają obdarowane, zawartość kopert trafia do kieszeni rodziców. Tak to już jest, a nawet mówią o tym przepisy prawa, że to opiekunowie zarządzają finansami swoich pociech i mogą zrobić z ich pieniędzmi tak naprawdę, co tylko chcą. I raczej nie odkładają, żeby przekazać je dziecku, gdy będzie dorosłe. Szybciej wskażą na lodówkę, meble czy komputer, które za nie kupili. Pieniądze z komunii to jednak mały pryszcz.
Mimo że to dzieci zostają obdarowane, zawartość kopert trafia do kieszeni rodziców. Tak to już jest, a nawet mówią o tym przepisy prawa, że to opiekunowie zarządzają finansami swoich pociech i mogą zrobić z ich pieniędzmi tak naprawdę, co tylko chcą. I raczej nie odkładają, żeby przekazać je dziecku, gdy będzie dorosłe. Szybciej wskażą na lodówkę, meble czy komputer, które za nie kupili. Pieniądze z komunii to jednak mały pryszcz.
Przemija postać świata
Niedawno gruchnęła wiadomość, że Ruch, najstarszy polski dystrybutor prasy, zakończy swoją działalność w kioskach do końca kwietnia. Spółka - jak twierdzą portale branżowe - miałaby podjąć decyzję o wycofaniu dystrybucji prasy głównie z powodów ekonomicznych. No cóż, może to jeszcze nie koniec najpopularniejszych punktów sprzedaży czasów słusznie minionych. Wszakże od dawna wiadomo, że nie tylko prasą stały.