W ciągu dziewięciu miesięcy na polach Ukrainy legły w gruzach
plany odbudowy rosyjskiego imperium. Sukcesy Ukraińców na froncie
spowodowały, że Kreml zaczął z jeszcze większą brutalnością atakować
cele cywilne. Moskwa ma przeciwko sobie jednak naród zdeterminowany w
walce o wolność, całość i niepodległość, którego nie jest w stanie
pokonać.
Eskalacja działań, która nastąpiła w lutym tego roku, zmieniła
charakter toczonej od ośmiu lat wojny. Dzisiaj jest to konflikt Rosji
z wolnym światem, którego ciężar prowadzenia spoczywa na Ukraińcach.
Na potwierdzenie tego warto przytoczyć niedawną wypowiedź Jensa
Stoltenberga, sekretarza generalnego NATO, który stwierdził: „My
płacimy pieniędzmi, a Ukraińcy krwią”. Poświęceniu żołnierzy
ukraińskich zawdzięczamy powstrzymanie marszu armii rosyjskiej na
Europę. Pamiętajmy, że rok temu Moskwa żądała ograniczenia obecności
i aktywności wojskowej NATO na terenie państw przyjętych do sojuszu
po 1997 r.