O ich symbolice, różnorodności i kunszcie wykonania opowiadał w Rykach etnograf i właściciel spółdzielni krawieckiej „Z malowanej skrzyni” Paweł Warowny. Jego zdaniem bogactwo polskich strojów ludowych jest zjawiskiem wyjątkowym w skali Europy. Dawniej ubiór był nośnikiem bardzo precyzyjnych informacji. Już na pierwszy rzut oka można było rozpoznać nie tylko płeć czy wiek, ale także status społeczny czy miejsce pochodzenia danej osoby. - Każdy element stroju miał znaczenie.
O ich symbolice, różnorodności i kunszcie wykonania opowiadał w Rykach etnograf i właściciel spółdzielni krawieckiej „Z malowanej skrzyni” Paweł Warowny. Jego zdaniem bogactwo polskich strojów ludowych jest zjawiskiem wyjątkowym w skali Europy. Dawniej ubiór był nośnikiem bardzo precyzyjnych informacji. Już na pierwszy rzut oka można było rozpoznać nie tylko płeć czy wiek, ale także status społeczny czy miejsce pochodzenia danej osoby. - Każdy element stroju miał znaczenie.
W przestrzeni miejskiej od dawna brakuje miejsc integracji mieszkańców, zwłaszcza tych w jesieni życia. Jeszcze kilka lat temu seniorzy spotykali się w budynku świetlicy przy ul. 1 Maja, który teraz czeka remont. Od czasu zamknięcia obiektu zostali przeniesieni do niewielkiego pomieszczenia przy ul. Bankowej. - To znacznie utrudnia nam działalność. Jednak w Dęblinie nie ma innych, należących do samorządu miejsc nadających się do tego typu wydarzeń, dlatego jesteśmy zmuszeni do organizowania ich w plenerze lub wynajmowania sal bankietowych.
Duchowymi rekolekcjami nazwał Misterium Męki Pańskiej - po raz pierwszy wystawione w parafii Najświętszego Zbawiciela w Rykach - proboszcz ks. prałat Stanisław Chodźko. Widowisko obejrzały rzesza mieszkańców Ryk i przyjezdnych.
Przygotowania do misterium trwały kilka miesięcy. 22 marca zostało ono wystawione na placu parafialnym i na osiedlu Jarmołówka. - Chcemy w sposób szczególny doświadczyć realności i obecności Jezusa Chrystusa wśród nas. Jest to czas refleksji nad naszą relacją do Boga i człowieka. Pomoże nam to w głębokim przeżywaniu Triduum Paschalnego i Zmartwychwstania - zaznaczył na wstępie ks. Sławomir Ochnik, inicjator misterium.
Sędziowie sądów doraźnych Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego okryli się niechlubną sławą w okresie stalinowskim.
Przenosili się z miejsca na miejsce, siejąc strach i wydając surowe wyroki na partyzantkę antykomunistyczną.
Celem władzy zainstalowanej siłą po II wojnie światowej było zniszczenie istniejących jeszcze ugrupowań poakowskich. Wprowadzono m.in. pokazowe procesy, likwidując w ich przebiegu poszczególne oddziały. Jeden z takich procesów miał miejsce 80 lat temu w Rykach. Z okazji tej rocznicy miasto odwiedził Paweł Wąs, pracownik oddziałowego biura badań historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi.
Z inicjatywą spotkania wyszła sołtys wsi Ułęż Anna Jurkowska. - Od lat obserwuję różne wydarzenia integrujące koła gospodyń. Pomyślałam, że skoro 11 marca obchodzimy Dzień Sołtysa, to dlaczego nie można by zorganizować spotkania właśnie dla nich - przyznaje. Z pomysłem zwróciła się do ryckiego starosty, który poparł akcję i wspólnie z gminą Ułęż oraz ośrodkiem kultury pomógł zorganizować forum. Patronat nad wydarzeniem objął marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski.
Jak wygląda obecnie funkcjonowanie Instytutu Teologicznego, którym Ksiądz kieruje?
Instytut istnieje od 2009 r., kiedy to został erygowany przez abp. Mieczysława Mokrzyckiego. Powstał po tym, jak wcześniej - w 1995 r., za czasów ks. kard. Mariana Jaworskiego, udało się reaktywować seminarium metropolitalne.
- « Następne
- 1
- 2
- 3
- 4
- …
- 35
- Poprzednie »