Rozmowy
A.D. 2025-12-10
Rozmowa z ks. dr. Janem Żelaznym, dyrektorem sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Wielu ludziom prześladowania religijne kojarzą się z antycznym Rzymem i „Quo vadis”. Tymczasem według raportu „Wolność religijna na świecie 2025” prawie dwie trzecie ludności żyje w krajach, gdzie to prawo jest łamane.

To wygodne wyobrażenie, że to czasy Nerona. Tymczasem 5,4 mld ludzi w 62 państwach doświadcza dyskryminacji i prześladowań. To skala trudna do ogarnięcia. I nie chodzi tylko o chrześcijan, choć jako największa grupa religijna na świecie są najczęściej prześladowani. Problem obejmuje Chiny, Indie, Bliski Wschód, Afrykę i Amerykę Łacińską.
A.D. 2025-12-04
Rozmowa z ks. Waldemarem Pawelcem SAC, przełożonym Wspólnoty Księży Pallotynów w Kijowie.

Ponad dwie dekady temu Ukraina stała się dla Księdza drugim domem. Czy po tylu latach posługi można powiedzieć, że bardzo dobrze zna Ksiądz kraj, w którym głosi Ewangelię?

Rozpocząłem swoją posługę 22 lata temu. Mieszkałem w różnych miejscach, spotykałem przeróżnych ludzi, stykałem się z innymi tradycjami, stylem życia, mentalnością. Każdy etap był inny, każda wspólnota czegoś mnie uczyła. Myślę więc, że mogę powiedzieć: tak, znam Ukrainę. Znam ją zarówno z czasów pokoju, jak i - niestety - obecnej wojny.
A.D. 2025-12-04
Nie tylko wypadki, nagłe burze czy ciężka praca odbierają rolnikom zdrowie. Najgroźniejsze jest to, czego nie widać: niewinne znamię, pieprzyk na karku, ciemna plamka na ręce.

Czerniak zbiera żniwo tam, gdzie nikt go nie szuka - na skórze ludzi, którzy od zawsze stawiają obowiązki ponad własne życie i zwykle są ostatni w kolejce do lekarza. Rolnicy i sadownicy są jedną z najbardziej narażonych na czerniaka grup zawodowych. Ich praca oznacza codzienne, wielogodzinne wystawienie skóry na promienie UV - często bez ochrony, „na szybko”, z przekonaniem, że słońce to przecież coś naturalnego, niegroźnego.
A.D. 2025-11-26
Adwent nie jest ani sezonem świątecznych promocji, ani rozbiegówką przed wigilijną kolacją. To czas, który zaprasza, by zajrzeć w głąb siebie. Cztery tygodnie otwierają w nas przestrzeń na pytania, od których często uciekamy: czego naprawdę chcę, za Kim tęsknię i na Kogo czekam?

Adwent jest jak ciche otwieranie drzwi, przez które wpada delikatne światło. Subtelnie pojawia się przy ołtarzu, w konfesjonale, w zapalonej roratniej świecy. To przejście z ciemności w stronę światła, z beznadziei ku narodzeniu, ku nowemu początkowi. Moment, w którym budzi się w nas pragnienie, by stawać się lepszymi - i w którym naprawdę możemy nimi być. Najstarsze ślady Adwentu jako czasu oczekiwania na przyjście Zbawiciela sięgają IV w.
A.D. 2025-11-13
Wypalenie zawodowe kojarzy się zwykle z korporacyjnym biurem, garniturem i niekończącymi się mailami. Tymczasem dotyka także tych, którzy od świtu pracują na polu. Przychodzi po cichu - ze zmęczeniem, bezsennością, utratą sensu.

Marek od zawsze wiedział, że zostanie rolnikiem. Gospodarstwo przejął po ojcu, gdy miał 26 lat. Praca na roli była jego pasją i sposobem na życie. Budził się o 5.00, zanim słońce podniosło się nad łąkami, a zasypiał późno w nocy, kiedy ostatnie światła gasły w oborze. „Ziemia nie poczeka” - powtarzał, przekonany, że tylko ciężką pracą można utrzymać rodzinę i tradycję. Przez lata wszystko układało się dobrze. Inwestował, modernizował, rozbudowywał. Jednak z każdym rokiem było coraz trudniej - ceny skupu mleka spadały, koszty rosły, a pogoda płatała figle.
A.D. 2025-11-05
Rozmowa z o. prof. Jackiem Salijem OP, teologiem, pisarzem i publicystą.

Ojcze Profesorze, dlaczego tak wielu Polaków irytuje mówienie o miłości do ojczyzny? Czy naprawdę przeżywamy kryzys patriotyzmu?

Rzeczywiście, temat ojczyzny budzi dziś u niektórych Polaków niechęć, a nawet drażni. Trochę wynika to ze współczesnej alergii na patos i gołosłowność. Ale jest w tym coś więcej - coraz niższa ocena własnego narodu, zwłaszcza wśród młodych. Niektórzy Polacy, wyjeżdżając za granicę, wstydzą się swojego pochodzenia.
A.D. 2025-10-22
Zmęczenie, bóle stawów, zawroty głowy - często zrzucane na wiek lub przepracowanie. Tymczasem przyczyna może być mikroskopijna.

Kleszcz, ledwie widoczny gołym okiem, potrafi wywołać poważne spustoszenie w organizmie. A rolnicy - przebywający na co dzień wśród pól, łąk i zarośli - są w tej rozgrywce szczególnie narażeni. Borelioza to już nie wyjątek, ale realne zawodowe zagrożenie. Zaledwie kilka milimetrów - tyle wystarczy, by w naszym ciele rozpoczęła się cicha, wieloletnia wojna z bakterią. Kleszcze to pajęczaki, które można spotkać niemal wszędzie - w lesie, na łące, w zaroślach, ale i na podwórku, w przydomowym ogródku, a nawet na miejskim trawniku.
A.D. 2025-10-08
W czasach, gdy Kościół w Polsce był tłumiony carskim butem, a życie zakonne - niemal nielegalne, jeden zakonnik z Podlasia stworzył fenomen w dziejach Kościoła: za kratką konfesjonału, szeptem, bez żadnych struktur i formalnych uprawnień, powołał do życia 26 żeńskich zgromadzeń.

O. Honorat Koźmiński - kapucyn, mistyk, strateg i ojciec podziemnej armii kobiet, które zamiast habitów nosiły fartuchy, chustki i skromne suknie. Przyszedł na świat 16 października 1829 r. w Białej Podlaskiej jako Wacław Koźmiński. Z rodzinnego domu wyniósł wiarę, wartości, obraz modlącej się matki, od ojca - odpowiedzialność i pragnienie wolności ducha. A jednak, kiedy rozpoczął naukę z dala od domu i zaczął nasiąkać modnymi wówczas ideologiami, wyrzekł się Boga. Mało tego - jako zdeklarowany ateista walczył z wierzącymi.
A.D. 2025-10-01
Gdy 5 października 1938 r. umierała w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach, była dla wielu po prostu chorą i cichą zakonnicą. Dziś jej imię zna cały świat. Św. s. Faustyna Kowalska stała się jedną z najczęściej wzywanych orędowniczek we współczesnym Kościele i - jak pokazują historie ludzi - jedną z najskuteczniejszych.

Kiedy lekarz Adam Zylber żegnał się z opuszczającą sanatorium przeciwgruźlicze na Białym Prądniku s. Faustyną, poprosił o stojący na jej szafce obrazek św. Teresy. „Nie boję się zarazy, bo s. Faustyna jest świętą, a święci nie zarażają” - odpowiedział pielęgniarce, która zaniepokojona zapytała o dezynfekcję. Już wtedy zdawał sobie sprawę z wyjątkowości swojej pacjentki. Był rok 1938. Faustyna wracała do klasztoru, by umrzeć.
A.D. 2025-10-01
Gdy wykryto afrykański pomór świń (ASF), musiał uśpić całe stado. Od tamtej pory nie śpi spokojnie. I choć dziś chodzi na terapię, nikomu z sąsiadów się do tego nie przyznaje. Bo - jak mówi - „na wsi facet musi być twardy”.

Gospodarzy od szkoły średniej. - Najpierw z ojcem, a potem sam. Mam mleczne krowy i trochę ziemi na zboże. Pracuję od rana do nocy. Niby nic nowego. Ale od tamtego czasu, jak przyszło ASF i musiałem wszystko zlikwidować, coś się we mnie załamało - opowiada 55-latek, który prowadzi gospodarstwo kilka kilometrów od Międzyrzeca i jednocześnie prosi o anonimowość. - Tu wszyscy się znają i ludzie będą wiedzieć, o kogo chodzi. A ja nie chcę, żeby gadali - zastrzega.