Przed nami trudny rok, ale zanim dotkną Polaków inflacyjne plagi,
przed nami także tygodnie karnawału. Nieraz już przeżywaliśmy różne
kryzysy, co nie przeszkadzało zazwyczaj w dobrej zabawie. Tak było
np. w trudnych latach 30 XX w., o czym świadczą relacje siedleckiej
prasy.
W 1933 r.: „Mimo ogólnego narzekania na ciężkie czasy, wypływającego
z istotnie niezbyt pełnych kieszeni, mimo groźby wiszącej nad sferą
urzędniczą (…), mimo wszystko, a może właśnie dlatego karnawał
rozpoczął się w ożywionym tempie, od Sylwestra poczynając. W Klubie
Miejskim jak zwykle powitano nowy rok tanami, w gimnazjum im. B.
Prusa zbierano w ten sposób fundusz na bursę gimnazjalną Polskiej
Macierzy Szkolnej, bawiono się też w Rodzinie Policyjnej i nawet w
liczniejszym gronie w domach prywatnych.