< Powrót
W sapieżyńskim grodzie

W sapieżyńskim grodzie


To miejsce, do którego chce się wracać. Piękne o każdej porze roku. Dużo mówi o wierze, historii i kulturze Podlasia. Kodeń, bo o nim mowa, co roku gości setki tysięcy pielgrzymów i turystów. Jego sercem jest XVII-wieczna bazylika św. Anny z łaskami słynącym obrazem Matki Bożej Kodeńskiej, zwanej Matką Jedności i Królową Podlasia.

 

Z wizerunkiem związana jest legenda, powtarzana od kilku wieków. Odnosi się ona do osoby Mikołaja Sapiehy, jednego z właścicieli Kodnia. Do dziś opowiada się o jego pielgrzymce do Rzymu. Sapieha udał się do Wiecznego Miasta, by tam szukać ratunku w chorobie. Podobno został uzdrowiony w czasie modlitwy w kaplicy papieskiej, w której wisiał obraz Maryi, zwanej wtedy Madonną Gregoriańską. Mikołaj zapragnął mieć Jej wizerunek u siebie, ale papież Urban VIII nie wyraził na to zgody. Sapieha wykradł więc obraz i uciekł z nim z Rzymu.

Do Kodnia przywiózł go we wrześniu 1631 r. To jeden w największych wizerunków Matki Bożej, jakie mamy w Polsce (223×128 cm). Od kiedy pojawił się na Podlasiu, zaczęły dziać się przed nim wielkie cuda; wierni doświadczali wielu uzdrowień i nawróceń. Świadczą o tym księgi łask, przechowywane do dziś w kodeńskim klasztorze.

Solidna ochrona

W 1723 r. kodeński wizerunek został ukoronowany koronami papieskimi. Początkowo odbierał cześć w kaplicy zamkowej pw. Świętego Ducha. Potem przeniesiono go do nowo wybudowanego kościoła, który po latach otrzymał tytuł bazyliki. Został on wzniesiony w stylu renesansu lubelskiego. Zdobią go bogate i barwne stiukowe sztukaterie oraz piękna kopuła. W ostatnich latach wnętrze kościoła doczekało się generalnego remontu. Dzięki pracom konserwatorskim ściany i sztukaterie odzyskały pierwotną kolorystykę, odnowiono też i pozłocono ołtarze, zmieniono elewację zewnętrzną. Od 2013 r. wizerunek Pani Podlasia znajduje się w pancernej kasecie, która chroni go przed kurzem, dymem i zbytnim zawilgoceniem. Przy okazji przygotowania kasety, dokonano również oczyszczenia wizerunku i nałożono na niego świeży werniks. Dodatkowo odnowiono także jego zabytkową zasłonę.

Architektura i natura

Kodeńskie sanktuarium nie ogranicza się tylko do kościoła położonego w centrum miejscowości. To cały kompleks, który składa się z historycznej i współczesnej części. Odwiedzając Kodeń  nie można pominąć tutejszej Kalwarii. Dawniej mieścił się tam zamek, zbrojownia i kaplica. Do naszych czasów w całości zachowała się tylko ta ostatnia. Na fundamentach zamku dziś wznosi się ołtarz polowy, a w ich podziemiach mieści się sklepik z tradycyjnymi produktami. Na zbrojowni również wybudowano ołtarz.

Atutem Kalwarii są także piękne ogrody. Można tu podziwiać rabaty z ziołami i kwiatami, a także schłodzić się przy fontannach i w cieniu wiekowych drzew. Spacerując po ogrodach warto również przystanąć przy rzeźbionych stacjach drogi krzyżowej i kapliczkach różańcowych, które nastrajają do modlitwy i refleksji. Całości dopełnia Rozlewisko Genezaret, składające się z wysepek w kształcie łodzi, połączonych mostkami. Największa z nich to wyspa Jezusa. Umieszczony jest na niej żagiel z napisem „Wypłyń na głębię”. Owa przestrzeń nawiązuje zarówno do historii Kodnia, jak i do ewangelii. Z dawnych przekazów wiemy bowiem, że zamek był otoczony jeziorem. Rozlewisko służy celom rekreacyjnym i ewangelizacyjnym.

Pamięć trwa…

Kodeń to miejsce ważne także z punktu widzenia historycznego. To właśnie tu doszło do zwycięskiej bitwy w czasie Powstania Styczniowego. Tę wiktorię od kilku lat upamiętnia wymowny pomnik, ustawiony w bliskiej odległości od bazyliki. Został on zaprojektowany i wykonany przez Mariusza Drapikowskiego. Jego głównymi elementami są krzyż i orzeł. Monument zbudowano z czerwonego granitu i białego marmuru. Jego koncepcja odnosi się do hasła „Bóg-Honor-Ojczyzna”. Zastosowane barwy oraz ich ułożenie nawiązują do flagi Polski. Powstał z okazji 300-lecia koronacji wizerunku kodeńskiego i 160-lecia Powstania Styczniowego.

Mieszkańcy Kodnia co roku obchodzą rocznicę zwycięskiej bitwy powstańczej. W programie obchodów są m.in. tradycyjny „Marsz na Kodeń” i Msza św. w bazylice. Wspominany marsz zaczyna się w lesie „Borek”, od miejsca koncentracji powstańców przed atakiem na rosyjski garnizon, a kończy w centrum miejscowości, przed pomnikiem.

Święto sztuki i kuchni

Kodeń słynie także z Jarmarków Sapieżyńskich. Ta wakacyjna impreza, odbywająca się m.in. pod patronatem Marszałka Województwa Lubelskiego, gromadzi tysiące turystów z całej okolicy. Nawiązuje do dawnej tradycji, historii i kultury oraz dawnych właścicieli Kodnia, którzy otrzymali od króla Zygmunta Starego przywilej organizowania trzech dużych jarmarków w ciągu roku. To święto muzyki, sztuki i lokalnej kuchni. Zawsze rozpoczyna się od Mszy św., a potem przenosi się w okolice kodeńskiego rynku i Kalwarii, gdzie swoje stoiska prezentują wystawcy z regionu i całej Polski. Jarmark Sapieżyński przyciąga rękodzielników, malarzy, rekonstruktorów historii, koła gospodyń wiejskich i tych, którzy zajmuję się produkcją tradycyjnych przysmaków. Na stoiskach można podziwiać i kupować m.in. tradycyjne pieczywo, ziołowe syropy, sękacze, wyroby pszczelarskie, pierogi, ciasteczka, odzież, biżuterię, obrazy i rzeźby. Chętni mogą też przymierzyć dawne stroje i elementy historycznego uzbrojenia.

Nie tylko dla sportu…

Kolejną ważną imprezą jest Bieg Sapiehów. Jego początki sięgają 2000 r. Regularnie gromadzi setki pasjonatów biegania i nordic walking. Trasa głównego biegu liczy 15 km. Dla młodszych miłośników tej dyscypliny przygotowany jest Mały Bieg Sapiehów i Bieg Przedszkolaka. Bieg Sapiehów jest wpisany do ogólnopolskiego kalendarza imprez biegowych. Jego organizacją zajmują się lokalni społecznicy. W komitecie organizacyjnym są m.in. przedstawiciele urzędu gminy, ojców oblatów, Towarzystwa Przyjaciół Kodnia oraz okolicznych instytucji sportowych. Zaznaczają oni, że celem imprezy jest nie tylko sam bieg, ale też promocja czynnego wypoczynku, połączonego z poznaniem tutejszej historii i pięknej przyrody. Trasa biegu wiedzie przez kilka miejscowości należących do gminy Kodeń. Uczestnicy zawodów startują z tutejszego rynku. Meta biegu umiejscowiona jest przy szkole. Wszyscy, którzy biorą udział w poszczególnych konkurencjach, otrzymują pamiątkowe medale. Na zwycięzców czekają puchary.

… i nie tylko dla ducha

Kodeń to także miejsce, gdzie kultywowana jest tradycja regionalnych smaków i produktów. Przodują w tym ojcowie oblacji. W sanktuaryjnych sklepikach można nabyć wytwarzane tu miody, słynne witaminy eremity, czyli syrop z czarnego bzu, nektar św. Eugeniusza, czyli syrop z mniszka, a także smaczne ciasteczka – amoniaczki, przyprawy, herbatki owocowo-ziołowe oraz tradycyjne napoje i pieczywo.

Ojcowie oblaci, którzy opiekują się sanktuarium od 1927 r. nieustannie dbają nie tylko o jego bazę duchową, ale też noclegową i gastronomiczną. W tym celu rozbudowali swój dom pielgrzyma i powiększyli sanktuaryjną restaurację. Kodeński kompleks to świetne miejsce nie tylko do modlitwy, ale też wypoczynku, wyciszenia i regeneracji sił. To przestrzeń, gdzie można podziwiać piękno podlaskiej przyrody. Mieszkańcy Podlasia przybywają tu zarówno w zorganizowanych grupach, jak też indywidualnie. Regularnie, co roku pielgrzymują tu również chorzy i niepełnosprawni, ale też strażacy, leśnicy, dzieci i całe rodziny.

Walory tego miejsca dostrzegają i promują jednak nie tylko ojcowie oblaci, miejscowi przewodnicy czy interentowi influencerzy. Doceniają je również władze samorządowe i państwowe. W 2025 r. Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej  zostało wyróżnione medalem z okazji jubileuszu 550-lecia Województwa Lubelskiego. Ten ważny gest pokazuje, że nie zapominamy o tym, skąd czerpiemy, co nas buduje i umacnia w teraźniejszości i co jest cenne dla naszej przyszłości.

Agnieszka Wawryniuk

#Lubelskie #KierunekLubelskie #LubelskieSmakujŻycie #UrządMarszałkowskiWojewództwaLubelskiegowLublinie