Komentarze
Bo co nagle…

Bo co nagle…

Podsumowując 100 dni swojego urzędowania, prezydent Karol Nawrocki „pochwalił się” w Mińsku Mazowieckim, że przez jedno z politycznych środowisk został nazwany wetomatem.

Co by o tym nie myśleć, należy przyznać, że mamy wyraźny, systematyczny (a kto wie, czy nie systemowy?!) postęp od nieodległych przecież czasów prezydentury Andrzeja Dudy, który przez politycznych przeciwników został zanotowany jako „długopis” i „notariusz”. Można więc bez większego pudła założyć, że działalność obu prezydentów przyczynia się do podejmowania intelektualnego wysiłku przez ich politycznych przeciwników. Wetomat to już przecież zaawansowana myśl techniczna, takie koleżeństwo ze sztuczną inteligencją.

W przypadku ksywki „notariusz” nie mam w kwestii technicznej za bardzo sprecyzowanego poglądu. ...

Anna Wolańska

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł