Kościół

Być lepszym dziś niż wczoraj – lepszym jutro niż dziś

Czterdzieści dni, z którymi katolicy nie bardzo wiedzą, co zrobić. Słodycze - już były. Kawa - już była. Papierosy też były. Próby ograniczenia jedzenia na wszelkie sposoby, łącznie z niejedzeniem mięsa - okazało się, że nie wychodzą. Co zrobić z tym postem?

A czy post oznacza negację? Muszę sobie czegoś pożałować, by po zakończeniu czasu pokuty z radością do tego powrócić? Post ma przemienić człowieka. Post ma go przebóstwić, czyli uczynić choć trochę podobnym do Jezusa Chrystusa, i to nie na kilka tygodni, lecz już na stałe.

A zatem może w tym roku sięgnijmy do mistrza. Właśnie ten mistrz życia duchowego – Jan od Krzyża – proponuje nam „Stopnie doskonałości” (dalej jako: SD). Najprawdopodobniej napisał on je dla pewnego zakonnika, do którego wcześniej adresował „Cztery wskazania”. Jednak nie ma znaczenia, czy był to zakonnik czy nie. Jest to bowiem utwór uniwersalny i każdy w jego 17 zasadach znajdzie coś dla siebie.

 

Ćwiczenie całego siebie

Każdy człowiek (na ogół) posiada pięć podstawowych zmysłów. Pięć „kanałów”, które łączą jego intelekt ze światem zewnętrznym, dostarczając do niego bez ustanku wielość różnych informacji (dobrych, złych i obojętnych). Ciało ze swoimi zmysłami, gdy nie są ćwiczone (poddane ascezie «gr. askeo – ćwiczyć»), robią, co im się tylko zamarzy. Trzeba je koniecznie poddać władzy rozumu i woli. A przecież oprócz zmysłów człowiek ma jeszcze do swej dyspozycji wyobrażenia, myśli, emocje, mowę… Czas Wielkiego Postu jest właśnie okresem, który został nam dany, by ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć… całego siebie. ...

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł