Cudze chwalicie, swego nie znacie
Wystawa po raz pierwszy została zaprezentowana w Kościele św. Anny w Białej Podlaskiej, podczas obchodów 500-lecia parafii. Potem odwiedziła cztery kolejne bialskie parafie. Gościła też w Sworach, Łukowie i Międzyrzecu Podlaskim. - Członkowie Bractwa Adoracji Najświętszego Sakramentu chcą nie tylko regularnie adorować Pana Jezusa obecnego w Hostii.
Zależy nam również na tym, by głosić Jego obecność w Eucharystii. Dlatego właśnie powstała ta wystawa. Słyszałem o cudach eucharystycznych, jakie miały miejsce na całym świecie. Zacząłem myśleć o tematycznej ekspozycji. Sięgnąłem do wystawy przygotowanej przez bł. Carlo Acutisa, ale uznałem, że choć jest wartościowa, to nie odpowiada naszym „szybkim” czasom. Doszedłem do wniosku, że potrzebny jest nowy projekt, dostosowany do teraźniejszości, z dobrej jakości zdjęciami, krótkim tekstem, kodem QR dla młodych i propozycją książek o takich cudach dla bardziej dociekliwych osób – mówi Robert Wojdakowski, pomysłodawca wystawy.
W poszukiwaniu informacji
Inspiracją była też lektura książki „Cuda eucharystyczne w Polsce”. – Stwierdziłem, że trzeba zrobić wystawę o cudach, jakie miały miejsce w naszej ojczyźnie. Pomyślałem: „Cudze chwalicie, swego nie znacie” . Przecież w obecnych czasach jeździmy po całej Polsce, a nawet nie wiemy, że mijamy święte miejsca. Zacząłem szukać materiałów, stron, książek, zdjęć, ale to wszystko trwało. Przez newsletter wydawnictwa Rafael dotarła do mnie informacja o filmie „Najświętsze Serce”. Film opowiada o historii objawień Pana Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque i prośbie o poświęcenie narodów oraz o zbudowanie świątyni ku czci Najświętszego Serca Jezusa jako aktu pokuty i duchowego odnowienia narodu. Od 1885 r. w paryskiej bazylice Sacré-Cœur trwa nieprzerwana adoracja Najświętszego Sakramentu. W filmie autor książki „Cuda Eucharystyczne pod lupą nauki” opowiada o pięciu cudach eucharystycznych, które przebadał naukowo – za każdym razem pada tam takie stwierdzenie naukowców: „Tkanka ludzkiego serca w agonii; kiedy pobierano materiał, serce jeszcze żyło”. W filmie pojawia się także świadectwo żołnierza o cudownym ocaleniu patrolu w Afganistanie dzięki tarczy z wizerunkiem Serca Jezusa – opowiada R. Wojdakowski.
Z polskiej ziemi
W projektowanie i przygotowanie wystawy zaangażowali się nie tylko specjaliści od grafiki i druku, ale też lokalni przedsiębiorcy. Z czasem dla tego dzieła udało się pozyskać aprobatę i błogosławieństwo bp. Kazimierza Gurdy. W trakcie tworzenia wystawy trwały też rozmowy nad oficjalnym powołaniem Bractwa Adoracji Najświętszego Sakramentu, do którego doszło w czerwcu ubiegłego roku.
– Ekspozycja została poświęcona przez naszego ordynariusza podczas jubileuszu parafii św. Anny. Od tamtego czasu, dzięki wsparciu wielu dobrych ludzi, rozpoczęła ona swoją wędrówkę po diecezji siedleckiej. Razem z wystawą, w formie cegiełek oferowane są książki, które Pan Bóg pokazał mi podczas mojej osobistej drogi do adoracji. Ekspozycja nosi tytuł „Ja Jestem – cuda Eucharystyczne w Polsce”. Pokazuje, jak Pan Bóg w bardzo konkretny, a zarazem zadziwiająco prosty sposób potwierdza swoją obecność w Eucharystii. Znajdziemy tu zarówno wydarzenia przypominające cuda znane z Pisma Świętego, jak i te, które są niemal „współczesnym Lanciano” – zaznacza pan Robert.
Znaki Bożej Obecności
Wystawa opowiada o dziewięciu cudach, które wydarzyły się w Polsce. Przypomina nie tylko o najnowszych wydarzeniach z Sokółki i Legnicy. Opisuje też cuda z Głotowa, Krakowa, Poznania, Elbląga, Bisztynka, Jankowic Rybnickich i Nowych Skalmierzyc. Zaskakujący jest fakt, że w każdym z tych miejsc prędzej czy później ustanowiono sanktuarium, w którym szczególnej czci doznaje Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie. – Cuda w Głotowie i w Skalmierzycach mają specyficzny charakter. Pan Bóg posłużył się tam zwierzętami, aby wskazać na świętość Eucharystii, podobnie jak w historii św. Antoniego z Padwy, kiedy zgłodniały osioł uklęknął przed Najświętszym Sakramentem, czy w biblijnej historii o oślicy Balaama, która jako jedyna widziała anioła na drodze. W tych znakach widać, że całe stworzenie „rozpoznaje” swojego Stwórcę ukrytego w konsekrowanym Chlebie. Cuda w Bisztynku i w Poznaniu nawiązują swoją treścią do słynnego cudu w Lanciano. Mamy tam do czynienia z krwią płynąca z konsekrowanej Hostii, będącej jakby w stanie agonii. To bardzo mocne przypomnienie, że Eucharystia nie jest symbolem, lecz żywym Sercem Jezusa, które bije z miłości do człowieka i cierpi z powodu grzechu – tłumaczy R. Wojdakowski.
Wsłuchani w Ducha Świętego
Książki, które są dołączone do wystawy, mają nie tylko wzbudzić większe zainteresowanie adoracją, ale też pomóc sfinansować to dzieło.
– W każdym kościele, gdzie jest prezentowana wystawa, za jej darczyńców zamawiane są Msze św. Zainteresowanie ekspozycją i książkami jest dosyć dobre. Kiedy demontowaliśmy ją w Łukowie, podeszła do nas pewna pani i powiedziała: „Niech Pan Bóg błogosławi wam za to dzieło, które prowadzicie”. To było miłe. W parafiach, gdzie gości wystawa, możemy też poprowadzić półgodzinną prezentację i podzielić się świadectwem. Nie chcę głosić siebie, zależy mi tylko na tym, aby wystawa poszła w świat, by głosiła obecność Jezusa w Eucharystii i zachęcała ludzi do adoracji. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy zaangażowali się w jej powstanie. W bractwie staramy się wsłuchiwać w to, co mówi do nas Duch Święty. Jesteśmy otwarci na Jego natchnienia – podsumowuje przedstawiciel bractwa.
Kapłanów zainteresowanych pokazaniem wystawy w swoich parafiach zaprasza na stronę przygotowaną przez bractwo. Pod adresem www.adoracjabp.pl pokazana jest wizualizacja wystawy oraz zamieszczony jest kontakt do jej twórców oraz zakładka „zaproś wystawę”, przez którą można zgłosić gotowość do jej przyjęcia.
Więcej o Bractwie napiszemy w jednym z kolejnych numerów EK.
AWAW