Do zobaczenia w Janowie
W opisach Janowa Podlaskiego nierzadko spotyka się określenie „perła Podlasia”. I chociaż tak samo mówi się o innych, mających wiele do zaoferowania historycznych miejscowościach usytuowanych w przygranicznym pasie naszego kraju, to w odniesieniu do Janowa – miano „perły” broni się samo.
Chlubna przeszłość
Zanim w XV w. na mapie pojawiło się miasto Janów Podlaski – była tutaj wieś Porchowo należąca do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Oddanie jej w ręce biskupów łuckich spowodowało, że bp Jan Łosowicz, który po spaleniu Łucka przez Tatarów właśnie tutaj przeniósł swoją rezydencję, wystarał się o prawa miejskie dla osady i zmienił nazwę na pochodzący od jego imienia Janów. Za sprawą kolejnych biskupów, którzy przez ponad 300 lat dbali o jego rozwój, pozostawiając po sobie m.in. zamek i dwa kościoły, miejscowość zyskiwała przywileje i rosła w siłę. Z tego też względu miasto nazywano Janowem Biskupim; przydomek „Podlaski” utrwalił się dopiero w XIX w., kiedy stał się siedzibą diecezji podlaskiej. Lata świetności miał już wtedy za sobą. W 1870 r., wraz z kasatą diecezji podlaskiej, Janów utracił prawa miejskie. Była to kara za aktywny udział mieszkańców w powstaniu styczniowym. Od 2026 r. Janowowi ponownie – i zasłużenie! – przysługiwać będą prawa miejskie.
Historia i nowoczesność
Pamiątką świetnej przeszłości jest zespół pokatedralny. Tworzą go: bazylika mniejsza pw. Świętej Trójcy z 1735 r. – dawniej kościół katedralny, murowana dzwonnica z 1745 r., oraz gmach seminarium duchownego z połowy XVIII w., w którym m.in. kształcił się naczelny kapelan województwa podlaskiego w czasie powstania styczniowego – ks. Stanisław Brzóska. W przepięknej barokowej świątyni odnajdziemy m.in. sarkofag poety i historyka bp. Adama Naruszewicza, który w Janowie Podlaskim spędził ostatnie lata swego życia. Zabytkowy kościół pw. Jana Chrzciciela, który w swojej historii służył różnym wyznaniom, jest obecnie nieczynny.
Ogromne wrażenie robi odrestaurowany w ostatnich latach pałac biskupów łuckich; mieści się tutaj kompleks centrum konferencyjno-hotelowego. Na terenie rozciągającego się za pałacem parku znajdziemy m.in. pamiątkę po A. Naruszewiczu – grotę, w której według tradycji powstały tezy Konstytucji 3 maja. Dzisiaj historia współistnieje tutaj z nowoczesnością. Na terenach rekreacyjnych przy zamku na turystów czekają plaża ze stawem, boiska, korty, tężnia, kryte i plenerowe baseny, alejki spacerowe, stadnina koników polskich i owiec peruwiańskich. O nudzie nie ma mowy!
Ach te konie…
I w Polsce, i na forum międzynarodowym Janów rozsławia stadnina koni czystej krwi arabskiej – najstarszej w Polsce, założonej w 1817 r. Do dzisiaj dobrze jej służą pobudowane w XIX w.: „pocztówkowa” brama wjazdowa oraz zespół budynków stajennych zaprojektowanych przez Henryka Marconiego. Na coroczne aukcje Pride of Poland odbywające się zawsze na początku sierpnia do Janowa ściąga wielki świat. Ale turyści chcący po prostu zajrzeć do stadniny, na spokojnie przyjrzeć się koniom, porobić zdjęcia, powinni wybrać na wizytę zdecydowanie inny termin. Obowiązkowo trzeba przejść się wzdłuż padoku, by poobserwować konie na łonie natury, zajrzeć do zabytkowej stajni czołowej i odwiedzić park. Co ciekawe – znajduje się tutaj m.in. cmentarz… zapełniony głazami z tabliczkami, na których widnieją imiona koni zasłużonych dla stadniny. Na wycieczkę po stadninie można również umówić się z przewodnikiem, który podzieli się wiedzą i wieloma ciekawostkami.
Oddech dla duszy
Część gminy Janów Podlaski to teren Parku Krajobrazowego „Podlaski Przełom Bugu”. Centrum tej przyrodniczej oazy stanowi swobodnie meandrująca, niepoddana regulacji rzeka. Bug w łączności z przyrodą chronioną programem Natura tworzy mnóstwo unikatowych miejsc. Tutaj naprawdę można złapać oddech, zatrzymać się, napaść wzrok zapierającymi dech w piersiach widokami, jakich nie uświadczy się gdzie indziej. Te tereny nie bez powodu upodobali sobie miłośnicy fotografii i malarstwa. Także przyrodnicy. Latem można podziwiać piękno Bugu, biorąc udział w spływie kajakowym.
Coraz więcej osób przyjeżdża na wypoczynek ze swoimi rowerami albo korzysta z miejscowej wypożyczalni dwuśladów. Warunki do takiej formy zwiedzania są idealne. Gminę przecina szlak Green Velo biegnący wzdłuż granicy Polski od Elbląga do województwa świętokrzyskiego. Oprócz niego są tutaj lokalne szlaki rowerowe z Janowa Podlaskiego, które prowadzą w stronę Starego Bubla lub w kierunku Woroblina. Janów Podlaski w ogóle stanowi świetną bazę wypadową dla chcących zobaczyć mozaikę kultur, wyznań i narodowości, tak charakterystyczną dla terenów pogranicza. Trasę mogą wyznaczyć cerkwie, kościoły i sanktuaria. Inny pomysł na zwiedzanie to dwory, które dzisiaj są otwarte na turystów, oferują noclegi, wypoczynek i świetną kuchnię.
Zmieniamy się!
Władze gminy są świadome walorów, które mogą przyciągać gości z Polski i zagranicy. – Turystyka jest jedną z ważniejszych gałęzi naszej lokalnej gospodarki. Warto ją rozwijać – mówi wójt Karol Michałowski. Z myślą o odwiedzających, w 2025 r. utworzono punkt informacji turystycznej. Podpowiedzią, co warto w Janowie obejrzeć, są wskazówki w wydanej broszurze. Zawiera ona propozycje spacerów po Janowie z przewodnikiem. Rozpoczynają się one w charakterystycznym punkcie – przy zaprojektowanej przez lokalnego artystę fontannie z rzeźbami biegnących koni. Z myślą o grupach zorganizowanych, tak dorosłych, jak i dzieci, opracowane zostały też trasy zwiedzania terenów gminy.
Są również kolejne plany związane z rozwojem turystyki. – Jednym z niewykorzystanych dotąd obiektów jest dom Ryttów z 1795 r., który gmina kupiła w 2024 r. W tej chwili uruchamiamy procedurę przetargową na wyłonienie wykonawcy, który przedstawi najatrakcyjniejszą koncepcję dotyczącą sposobu użytkowania budynku. Zależy nam na tym, by powstało w nim pierwsze w Janowie Podlaskim muzeum. Chcemy również zmienić sposób użytkowania dzwonnicy przy bazylice mniejszej. Jest ona w tej chwili nieużywana, stoi pusta. Planujemy urządzić w niej w przyszłości wieżę widokową. Robimy to z myślą o turystach, by uatrakcyjnić wizytę u nas – mówi K. Michałowski. Już w tym roku w weekendy działała taxi bryczka, którą można było wynająć i przejechać określonymi trasami. W 2026 r. uroki miasta i gminy będzie też można poznawać z perspektywy meleksa, czyli cichego elektrycznego pojazdu, z którego uczestnicy wycieczek na pewno chętnie będą korzystać.

„Miasto” – to zobowiązuje
Jak mówi wójt Janowa, w planach samorząd ma inwestycje ważne w perspektywie otrzymania 1 stycznia 2026 r. praw miejskich. – Gruntownej przebudowy wymagają dwie kluczowe ulice: 1 Maja i Siedlecka. Do pomocy w podjęciu inwestycji, która uatrakcyjni nasze miasto, udało nam się przekonać marszałka województwa lubelskiego, który dofinansował ją kwotą 4 mln zł. Projekt, po dołożeniu pieniędzy z Polskiego Ładu i środków własnych gminy, opiewa na 14 mln zł. Część drogi przy rynku wyłożona zostanie granitową kostką brukową. Przygotowujemy się również do rewitalizacji centrum Janowa Podlaskiego. To również bardzo ważna, gruntowa inwestycja, która nie byłaby możliwa bez wsparcia z urzędu marszałkowskiego. Obejmuje budowę kanału burzowego, przeprowadzenie sieci elektroenergetycznej i przebudowę drogi. – podkreśla K. Michałowski. I dodaje, że nie mniej ważną kwestią jest inwestowanie w ludzi. – Dzięki środkom z urzędu marszałkowskiego realizujemy projekt społeczny, na który pozyskaliśmy ponad 1 mln zł. To dzienny dom pobytu dla seniorów oferujący szeroko rozumiane wsparcie, łącznie z rehabilitacją. Marszałek wsparł nas również projektem „Szkoła otwarta”, którego realizacja, najogólniej mówiąc, sprzyjać będzie podniesieniu jakości kształcenia w placówkach oświatowych funkcjonujących w Janowie Podlaskim – dodaje.
