FB
Historia ciągle żywa
W nocy 23 stycznia - w 163 rocznicę wybuchu powstania styczniowego - przy pomniku ks. Stanisława Brzóski w Jacie spotkali się uczestnicy rajdu pieszego.
Nie maleje zainteresowanie zrywem niepodległościowym i osobą naczelnego kapelana wojsk powstańczych na Podlasiu, który zorganizował oddział partyzancki. - Mimo że od tych wydarzeń upłynęło ponad 160 lat, historia jest ciągle żywa. Staramy się - wraz z władzami miasta, lokalnymi instytucjami i stowarzyszeniami - kultywować pamięć o naszych bohaterach - mówi Maciej Fajzetel, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Łukowie.
Nie maleje zainteresowanie zrywem niepodległościowym i osobą naczelnego kapelana wojsk powstańczych na Podlasiu, który zorganizował oddział partyzancki. - Mimo że od tych wydarzeń upłynęło ponad 160 lat, historia jest ciągle żywa. Staramy się - wraz z władzami miasta, lokalnymi instytucjami i stowarzyszeniami - kultywować pamięć o naszych bohaterach - mówi Maciej Fajzetel, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Łukowie.
Podkreśla udział w rajdzie reprezentantów najmłodszego pokolenia, których w tym roku było 19, a także kleryków z Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej. – Kapłani niejednokrotnie brali udział w walkach, może niekoniecznie walcząc, ale wspierając partyzantów czy powstańców. ...
JS