23 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Maria, Ildefons, Rajmund

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

24 maja 2017 r.

Cała reszta to betka


fot. ARCHIWUM

Każdy zna to polskie powiedzenie, że jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze. I trudno nie zgodzić się z częścią komentatorów rodzimej sceny politycznej (choć, rzeczywiście, dzisiaj ta przestrzeń jakoś dziwnie się rozciągnęła do rozmiarów wszelkich elementów naszego życia społecznego), iż wszystko, co dzieje się wokół Festiwalu Polskiej Piosenki, ma właśnie walor cokolwiek finansowy.

Trzeba przyznać, że masowa impreza, i to jeszcze z historycznym zapleczem, jest łakomym kąskiem dla jakiejś np. telewizji, która akurat teraz przeżywa kryzysik finansów lub poziomu wpływu na polskie masy ludowe. Ponieważ pieniądze dla takich „inwestorów” nie śmierdzą nawet odorem siarki piekielnej, więc i problem śmieszności oraz głupoty także ich nie przejmuje. A ten właśnie najbardziej wokół tego zamieszania się unosi.

Śledząc owo zamieszanie, nieustannie zastanawiam się nad tym, kogo właściwie dotknęły straszliwe represje „siepaczy PiS” oraz kto tak naprawdę jest ofiarą inkwizycyjnych zapędów prezesa Kurskiego. Rekonstruując krok po kroku całą „aferę”, odnosi się wrażenie, iż wspiera się ona na klasycznej plotce. Wszystko przecież zaczęło się od buntu pani Kayah, której podobno prezes TVP zabronił publicznego pokazania się na scenie opolskiej za poglądy. Nawet Maryla Rodowicz podjęła się wyjaśnienia tej sprawy, bo o jej jubileuszowy koncert właśnie szło. Okazało się jednak po rozmowach z władzami TVP, że te wcale nie mają zamiaru ingerowania w listę zaproszonych przez nią gości, czemu piosenkarka dała wyraz w wypowiedzi dla mediów. Wówczas wyszło na jaw, że za całym zamieszaniem stoi menadżer Kayah, Tomasz Grewiński, który miał ją poinformować, iż dowiedział się nieoficjalnie od kogoś z TVP, że prezes Kurski miał się ponoć wypowiedzieć, że Kayah nie wystąpi w Opolu, chyba że po jego trupie. Nie mogąc jednak zaprzeczyć słowom Maryli Rodowicz, Kayah oświadczyła enigmatycznie, że jednak nie zaśpiewa w Opolu w imię solidarności z tymi piosenkarzami, którzy byli i są nadal cenzurowani przez prezesa TVP. Tylko nie powiedziała, z którymi, bo jakoś żadne nazwiska nie padły. Reasumując więc, można powiedzieć, że podstawą całego zamieszania jest klasyczna plotka głosząca, iż ktoś podobno coś wie, że ktoś podobno coś powiedział o kimś. Istna rozmowa z magla. Lecz na jej podstawie organizuje się mentalność społeczną. Mnie jednak zainteresował element menadżerski. Przypomina on jako żywo sceny z filmu „Testosteron”, w którym dla celów promocyjnych płyty jakiejś gwiazdeczki organizowany jest (i to przez kilka miesięcy) ślub owej piosenkarki ze znaną tylko z telewizji postacią, a następnie w czasie tegoż ślubu inscenizowany jest skandal, którego warstwą słowną są tytuły z najnowszej płyty owej gwiazdy. Wystarczy tylko przyjrzeć się liście artystów, którzy jako pierwsi zareagowali na „protest Kayah”, by zobaczyć, iż są oni klientami właśnie owego pana menadżera, a sprawy promocji ich dokonań muzycznych leżą w rękach współwłaściciela firmy Kayax. Być może zatem mamy do czynienia z klasycznym eventem, którego celem może być proste promowanie się kilku osób, by zarobić parę groszy, a reszta działa na zasadzie, że „trzeba bywać, żeby być”, tzn. trzymam ze stadem w imię własnego interesu. Ale także nie wolno zapominać o możliwym lansowaniu się wymierających już organizacji, jak np. KOD lub Czarny Marsz. Polityczny lansik na plecach, mogących zaistnieć w medialnej przestrzeni, gwiazd estrady przypomina doskonałą symbiozę niektórych roślin ze sobą, z której przy relatywnie niskich kosztach można wyciągnąć dla siebie wiele korzyści.

 

Stoję przy mikrofonie, niech mnie który przegoni

Podobny schemat lansowania się w medialnej przestrzeni zdaje się być kanwą niedawnego wystąpienia Jerzego Stuhra na Kongresie Prawników Polskich (nb. niektórzy internauci zauważyli dość ciekawą sprawę, a mianowicie zbieżność skrótu nazwy tego wydarzenia z pewną partią z dziejów Polski). Już śmiesznością jest fakt autorytatywnego wypowiadania się o sprawach prawnych przez człowieka, który jako jedyną podstawę dla tego działania znaleźć może w rodzinnym układzie (tatuś i część rodziny była prawnikami). Smaczku temu dodaje również fakt, że to właśnie prawnicy bronili się zacięcie przed oskarżaniem ich o tworzenie kasty powiązanych rodzinnie osób (a to dotyczy także, a może zwłaszcza, czasów komunistycznych). Wypłakujący się przed zebranymi tylko na wybranych wystąpieniach prawnikami (wszak na niektóre z powodów ideologicznych członkowie owej grupy społecznej się nie stawiali lub gromadnie opuszczali salę) stanowi bardzo dobry przykład lansowania się w przestrzeni publicznej. Sam syn Jerzego Stuhra w kontekście festiwalu opolskiego oświadczył był, że żałuje niezaproszenia go, bo teraz nie może dokonać aktu rezygnacji w świetle jupiterów. Ów lans nie jest obcy środowisku artystycznemu. Wystarczy przypomnieć sobie chociażby wpis na FB lidera zespoły Tilt Tomasza Lipińskiego ze stycznia 2015 r. w sprawie pobierania honorariów za występy w ramach WOŚP. Strojenie się w piórka filantropów przy inkasowaniu dość znacznych gaży za występy pozwala na całkiem dobre życie i dodatkowo daje plusy w odbiorze społecznym. W przypadku zarówno Kongresu Prawników Polskich, jak i festiwalu opolskiego sprawa może wyglądać podobnie, nawet jeśli nie stoją za tym natychmiastowe wpływy na konto „artystów”. Te mogą pojawić się później, gdy jakieś środowiska zaczną zapraszać na koncerty czy inne imprezy, sowicie opłacając będących „po jasnej stronie mocy”, artystów. A są przecież jeszcze stacje radiowe i telewizyjne, które będą zainteresowane wypowiedziami „ynteligencji”.

 

Nie ma takiej rury na świecie…

Całą sprawa wydaje się po prostu żenująca. Ale cóż, takie mamy czasy i takich mamy ludzi. Istnieje jednak w tym wszystkim pewien promyk nadziei. To zdrowy rozsądek tlący się jeszcze w społeczeństwie. Harce złaknionych gaży i lansu celebrytów niweluje chociażby opublikowany w tym samym czasie sondaż zaufania społecznego, w którym na pięciu pierwszych miejscach ze świecą szukać przedstawicieli „totalnej opozycji”. Być może więc tak samo ów zdrowy odruch społeczny potraktuje i to zamieszanie, które zaczęło się wszak od artystki swego czasu twierdzącej w mediach, że występowała na festiwalu piosenki radzieckiej w Zielonej Górze, bo złakniona była trasy koncertowej po Związku Radzieckim. Mam więc propozycję: załatwmy jej tę trasę. Będzie ukontentowana, a my zaznamy spokoju.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR