24 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Felicja, Rafał, Tymoteusz

Pogoda: Siedlce

Numer 4
24-30 stycznia 2019r.

menu

NEWS

W numerze ECHA materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

28 czerwca 2017 r.

Nóż albo widelec


fot. ARCHIWUM

Sekwencja zdarzeń medialnych w przypadku pewnej wizyty młodzieży zza Odry była dość prosta. Najpierw Deutschlandfunk podało jakąś niesprawdzoną lub niesprawdzalną informację, a następnie GazWyb, jak Komorowski za prasą jamajską, powieliła ją niczym co najmniej prawdę objawioną.

Chodziło mniej więcej o to, że w Polsce pojawiła się grupa młodzieży z Niemiec, pochodzenia muzułmańskiego, która przybyła do nas, by na własne oczy przekonać się, czy informacje przekazywane przez media w ich kraju są prawdziwe. Poszukiwania odpowiedzi na zajadłość rasistowską i antyimigracyjną w naszym kraju jawiły się zatem jako naczelne zadania dydaktyczno-wychowawcze, które ustanowili organizatorzy wycieczki.

I otóż w jej trakcie pokazało się jasno, iż rasizm mieszkańców kraju nad Wisłą jest tak wielki, że nawet widelca użyją, by tylko zaatakować innowierców czy imigrantów. Co prawda, podjęte przez polską policję działania nie wykazały prawdziwości oskarżeń kierowanych pod adresem naszych rodaków, gdyż zapisy monitoringu miejskiego nie zawierały żadnych obrazów wskazujących na choćby gram agresji, a rzekome niewpuszczenie muzułmańskich uczniów do synagogi było wynikiem nieudostępniania jej akurat tego dnia dla ogółu zwiedzających, jednakże nie stanowiło to problemu dla „dociekliwych” dziennikarzy. Zresztą sam materiał w niemieckiej rozgłośni radiowej nie zawierał koniecznych do weryfikacji danych. Był po prostu paszkwilem. Nie powstrzymało to jednak polskich dziennikarzy przed powieleniem tejże informacji. W odpowiedzi prawicowi dziennikarze zaczęli zastanawiać się nad przyczyną pojawienia się tego typu informacji. Większość z nich uznała ją za kolejną próbę dyskredytacji Polski na arenie europejskiej i element wywierania nacisku na nasz kraj w związku ze zmuszaniem krajów członkowskich UE do przyjmowania „imigrantów”. Być może jednak sprawa jest cokolwiek prostsza.

 

Elektorski głosik

U naszych zachodnich sąsiadów trwa właśnie elekcyjna walka. Ostatnie sondaże wskazują na wzrastającą pozycję A. Merkel nad jej socjalistycznym kontrkandydatem, jednak nie należy zapominać, iż zapowiadana na letnie miesiące kolejna fala „imigrantów” może zmyć tę zwyżkę, a co gorsze wzmocnić, przynajmniej w wyborach parlamentarnych, siły pokroju AfD, zaciekle domagające się ochrony niemieckiej ziemi przed napływem osób szukających łatwego życia w krajach związkowych. Owo wzmocnienie może być również wynikiem silnego sprzeciwu państw Czworokąta Wyszehradzkiego w sprawie relokacji już mieszkających w RFN „uchodźców”. Przekazywane dość poufnie z Brukseli wiadomości wskazują, iż UE nie zwiąże sprawy relokacji z podziałem środków finansowych w nowej perspektywie, a ograniczenia w ich redystrybucji będą raczej wynikiem wyjścia Wielkiej Brytanii (jej wpłaty do wspólnej kasy wynosiły bowiem ok. 20% całego budżetu UE) niż ideologicznie ustawionej sprawy rozdziału przybywających różnymi drogami „uchodźców”. To właśnie stanowi dość duży problem dla pani kanclerz. Bo jeśli w innych, bliskich geograficznie krajach można zatrzymać ową falę i zainteresować się zdaniem mieszkańców, to dlaczegóż i w Niemczech nie można by tego zrobić? Wykorzystanie przez rządową rozgłośnię tematu rasizmu w Polsce wydaje się graniem na uczuciach niemieckich obywateli. To wskazanie, iż prawdziwym powodem nieprzyjmowania w Polsce „imigrantów” nie są względy bezpieczeństwa czy też inne związane z nim powody, ale zwykły rasizm i ksenofobia, na którą Niemcy reagują jak byk na czerwoną płachtę.

Wskazuje na to jeszcze jedna publikacja.

 

Europa z otwartymi ramionami

We wtorek Frankfurter Allgemeine Zeitung opublikował wyniki sondażu przeprowadzonego w 15 krajach UE i nie tylko, który wskazywał, że jedynie w Polsce, Czechach i Wielkiej Brytanii większość badanych była przeciwna mechanizmowi automatycznej relokacji „uchodźców”, zaś obywatele 12 innych krajów byli gotowi przyjąć ich z otwartymi ramionami, jeśli inni zrobią to samo. To prosty zabieg socjotechniczny, mający na celu zdyskredytowanie jednego bądź kilku krajów. Logicznie rzecz biorąc, tenże sondaż na nic nie wskazuje. Po pierwsze: dlaczego bierze się pod uwagę kraje pozaunijne, jak Szwajcaria i Norwegia, których ustalenia Komisji Europejskiej w ogóle nie obchodzą, bo przecież nie będą im poddane? Zdanie mieszkańców tychże krajów po prostu nie liczy się w całokształcie omawianego zagadnienia. Po drugie: dlaczego nie ma wyników z pozostałych 14 krajów należących do UE? Czyżby mogły one zakłócić prostą (prostacką) tezę o rasizmie Czech i Polski? Po trzecie wreszcie - sondaż wskazuje, że większość mieszkańców badanych krajów unijnych zgadza się na relokację pod warunkiem, że inni także przyjmą „uchodźców”. Oznacza to, że wcale nie są przekonani o konieczności otwierania przed nimi ramion i drzwi domów, ile raczej w strachu przed napływem „imigrantów” na swoje ziemie żądają, by inni ponieśli skutki działań ich rządów. Mówiąc krótko - wskazany przez FAZ sondaż nie stanowi opisu przywiązania społeczeństw UE do jakiegoś systemu wartości, lecz jest wyrazem pewnej polityki państw „wiodących” odnośnie dyscyplinowania pozostałych członków UE.

Należy oczekiwać polskich mutacji tejże rewelacji, będących przedłużeniem niemieckiego zbrojnego ramienia propagandy. Jest w tym jeszcze jeden element, który wskazuje na zaprzeczenie tezy o solidaryzmie państw unijnych. Otóż ten sondaż wyraźnie wskazuje na żywotne w społeczeństwach państw unijnych przekonanie, iż najważniejszym zadaniem ich rządów winno być chronienie własnych obywateli oraz realizacja interesu narodowego poszczególnych państw. A to kłóci się z jakimikolwiek tezami o rasistowskiej polityce władz z Warszawy. Jest ona (dla niektórych niestety) normalną polityką europejskich i nie tylko państw.

 

Obrona przed atakiem

W tym kontekście warto ponownie zwrócić się z apelem do Polaków, by przestali wierzyć we wszystko, co podawane jest jako światłe z UE. Urabianie społeczeństwa przez medialny walec wcale nie służy naszemu państwu i nam, jako jego obywatelom, a jedynie stanowi przedłużenie realizacji własnej polityki jednego bądź kilku państw UE. Naszym zadaniem jest strzeżenie własnego interesu państwowego. Włączenie się w działania całości UE musi być uzależnione od niego właśnie. Jeśli niektórzy w Polsce tego nie rozumieją, trzeba, by zdrowo myślące społeczeństwo im to wyjaśniło. Najlepiej przy kolejnych wyborach.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
Być kobietą urzekającą
„Życie w zgodzie z naturą” - pod takim hasłem upłynie spotkanie z cyklu „Być kobietą urzekającą” zaplanowane na 6 lutego w Miętnem.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR