24 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Felicja, Rafał, Tymoteusz

Pogoda: Siedlce

Numer 4
24-30 stycznia 2019r.

menu

NEWS

W numerze ECHA materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Jak amen w pacierzu...

18 lipca 2017 r.

Kogel-mogel 2.0

Sporo czasu minęło od 1995 r. Wtedy polska rzeczywistość, pomimo napięć i ostrych sporów światopoglądowych, była zdecydowanie prostsza. Byli „oni” i „my”. Oni, tzn. komuniści, którzy otrząsnęli się po utracie władzy, nabrali sił i stanęli do boju o władzę w nowej Polsce.

Byli ludzie, którzy po chwilowej fascynacji ideałami Solidarności ulegli socjalistycznym resentymentom i uznali, że skoro „wtedy było lepiej”, trzeba - choć już pod inną nazwą - wskrzesić nieboszczkę PZPR. I byliśmy „my”. Wierzący w lepszą Polskę, słuchający uważnie Jana Pawła II, który przypominał, że wolność to nie swawola, że musi być budowana na prawdzie i odpowiedzialności.

Symbolem nowej ojczyzny był wówczas Lech Wałęsa. Choć dostał się do drugiej tury, przegrał wybory prezydenckie. Jedni się cieszyli, inni rozpaczali. Dużo było emocji. Opowiadał mi ktoś zabawną historię: gdy jego znajomy jechał samochodem do Warszawy, jakiś człowiek zatrzymał go „na stopa”. Od słowa do słowa okazało się, że nieznajomy głosował na Kwaśniewskiego. Wkurzony kierowca - prywatnie zagorzały zwolennik Lecha - zatrzymał się w środku lasu i kazał zdziwionemu obrotem sprawy pasażerowi wysiadać!

Po ponad 20 latach wszystko zszarzało. Okazało się, że Wałęsa to „Bolek”, który nie donosił, a „bezpieka” z ręki mu jadła i płaciła, ile chciał. Dziś plącze się tłumaczeniach, coraz bardziej niejasne stają się jego powiązania ze „smutnymi panami” z przeszłości. Laureat pokojowej Nagrody Nobla wzywa do pałowania swoich dawnych kolegów. I tylko - jak drzewiej bywało - jest za, a nawet przeciw. Że Kiszczak to człowiek honoru, a kto myśli inaczej, ma się „od…ić od generała”. Że ludzie, którzy byli pałowani i więzieni w stanie wojennym, dziś robią interesy z byłym esbekami, stają razem z nimi ramię w ramię na kodziarskich demonstracjach, broniąc komunistycznych przywilejów wszelakich kast. Okazało się też, że w medialnym opozycyjnym jazgocie zdrowy osąd rzeczywistości ma były premier i szef SLD towarzysz Miller (ten od słynnego: „panie Ziobro, jest pan zerem!”). Że można się nie zgadzać z tow. Czarzastym w wielu kwestiach, ale kultura dyskusji, sposób argumentacji - w zestawieniu z chamstwem i cynizmem „młodych wilków” partii tworzących opozycję totalną - wyróżnia go in plus.

Rodacy dziś nie rozumieją polskiej rzeczywistości. Przyzwyczaili się do dziwnego współzawodnictwa pt. kto rzuci większym bluzgiem w znienawidzonego Kaczora, który z aktorów (dotąd znanych z fajnych filmowych ról, miło obecnych w pamięci) „wpłaci” politpoprawne wpisowe - otwierające drogę do salonowego „środowiska” - deklarując bardziej histerycznie (!) lęk przez faszystowskim reżimem, jaki niewątpliwie w „tym kraju” wkrótce rozkwitnie. I sprawi, że nie będzie sądów, nie będzie demokracji, nie będzie wolności i internetu, nie będzie niczego!... Po prostu: Korea Północna w pełnym rozkwicie!

Polacy zaczynają rozumieć, że opozycyjna histeria, wzywanie, by miliony ruszyły (pod wodzą Wałęsy, co deklarował niejednokrotnie) na ulice, zmusiły pisiorów do wyskakiwania przez okna, to ściema. Co bystrzejsi zauważają, iż w szeregach protestujących jest mnóstwo emerytowanych esbeków, rozwścieczonych perspektywą obniżenia horrendalnie wysokich emerytur. Są wyznawcy Michnika i wierni czytelnicy „Wyborczej” - chudej ostatnio (bo odłączonej od państwowego cyca subwencji hojnie spływającej za poprzedniej ekipy PO-PSL) jak biblijne krowy egipskie ze snu faraona (Rdz 41). Pełno tam ludzi, którzy oprócz deklaracji: „jak ja ich nienawidzę!”, nie potrafią sensownie uzasadnić swojej obecności na rachitycznych „puczach” konkretniejszymi argumentami. Żadnego pozytywnego programu. Pozostają frustracja, złe emocje, obelgi.

Wszystko się pomieszało… Jak kogel-mogel, do którego ktoś zamiast cukru dosypał soli. Albo wrzucił zgniłe jajo.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
Być kobietą urzekającą
„Życie w zgodzie z naturą” - pod takim hasłem upłynie spotkanie z cyklu „Być kobietą urzekającą” zaplanowane na 6 lutego w Miętnem.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR