24 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Felicja, Rafał, Tymoteusz

Pogoda: Siedlce

Numer 4
24-30 stycznia 2019r.

menu

NEWS

W numerze ECHA materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

30 sierpnia 2017 r.

Zdziczenie obyczajów


fot. ARCHIWUM

Zero zdziwienia. Jak można było przypuszczać, wydarzenia związane z brutalną, wręcz zwierzęcą przemocą względem naszych rodaków na plaży w Rimini uwikłane zostały nie tylko w bieżącą walkę polityczną prowadzoną przeciwko władzom naszego kraju, ale również w całokształt batalii o tzw. europejskie standardy.

I chociaż sekwencja zdarzeń znad Adriatyku napawa zwykłym obrzydzeniem i przerażeniem, to dla jasności należy ją przypomnieć. Polscy turyści, chcący spędzić romantyczne chwile na plaży, zostali zaatakowani, pobici, a kobieta brutalnie zgwałcona przez kilku napastników. Następnie półprzytomną wrzucono ją do morskiej wody, licząc na to, że utonie i ślady oraz świadkowie tej zbrodni pozostaną nieznani.

Reakcja niektórych polskich polityków oraz mediów zaskoczyła nie tylko ich oponentów, ale i wywołała zadziwienie w ich własnych szeregach. Nie chcę koncentrować się na konkretnych nazwiskach, interesuje mnie pewien mechanizm, który zdaje się potwierdzać głębokie zmiany mentalnościowe, stanowiące (nie waham się tego stwierdzić) atawistyczne piętno postkomunistyczne, wręcz posttotalitarne. Ta zmiana w sposobie postrzegania świata polega po prostu na priorytecie idei nad rzeczywistością.

 

Poprawne wyważenie

Jak zauważyli komentatorzy, w wielu mediach sympatyzujących z tzw. europejską opozycją informacja o zdarzeniach na adriatyckiej plaży ukazała się z zadziwiająco dużym opóźnieniem, w niektórych przypadkach sięgającym nawet 24 godzin (mowa o telewizjach i rozgłośniach radiowych). Zrzucanie tego na karb rzetelności dziennikarskiej, nakazującej sprawdzenie doniesienia, nie wydaje mi się zabiegiem trącącym racjonalnością. Jeśli nawet przyjmie się sensacyjność tej informacji, to przy dzisiejszych środkach komunikacji sprawdzalność zajmuje ledwie kilka minut. Jeśli jednak przyjmuje się za punkt odniesienia ideologiczną tezę o braku wyrobienia europejskiego Polaków, czego dowodem miały być doświadczenia węchowe jednego z byłych dziennikarzy jednej z telewizji, dla którego powodem do „wstydu cywilizacyjnego” miał być zapach kurzych jajek gotowanych na twardo w kabinie samolotowej (pomińmy milczeniem bzdurność tego zarzutu, jasną dla wszystkich, którzy choć raz lecieli samolotem), a powodem do dumy było naciąganie, by nie rzec - okradanie pewnej sieci handlowej za oceanem, a więc jeśli przyjąć za prawdę objawioną tę ideologiczną tezę, wówczas prezentacja przedstawicieli naszej nacji jako ofiar bezmyślnej, zwierzęcej i okrutnej agresji stanowić będzie trudność nie do przełamania. Gdyby nie bestialstwo działań napastników, zapewne usłyszelibyśmy zapewnienia, iż to nasi rodacy są sobie winni, że znaleźli się nie w tym miejscu i nie w tym czasie. Zresztą próbę taką podjęli niektórzy dziennikarze, starając się rozprzestrzenić informację pochodzącą jakoby ze źródeł włoskiej policji, że pobyt na plaży w godzinach wczesnoporannych nie podlega ochronie stróżów prawa, ponieważ nie są to rejony i czas, w których strzegą oni ludności tamtych okolic. Innymi słowy, to nasi krajanie, wybierając się na plażę w tym czasie, sami dokonali wyboru i są winni owej zbrodni. Głupie? Ale jak pasuje do ideologicznej tezy o skłonnościach do masochizmu i całkowitej nieużywalności rozumu przez Polaków (czego najwyższym dowodem jest wybór obecnie rządzących w wolnej elekcji).

 

Kolorowy zawrót głowy

Jeszcze więcej gimnastyki potrzeba było niektórym dziennikarzom, by ominąć temat pochodzenia napastników. Jednej z gazet zabrało to niemal tydzień. Kiedy jednak za naczelne zadanie uznaje się krzewienie tezy, iż „uchodźcy” stanowią ubogacenie kulturowe naszego zdziczałego pod wpływem chrześcijaństwa i konserwatywnego nastawienia społeczeństw kontynentu, to trudno przyjąć nie tylko do wiadomości, ale i publikować informacje, iż to właśnie ci „ubogaczacze” dokonali tej zbrodni. Zresztą we wspomnianej gazecie można było natknąć się na biadolenia pewnego starszawego już redaktora, który szaty rwał nad burzeniem polsko-niemieckiego pojednania. Swoją skłonność do wybaczania zbrodni wojennych tłumaczył on tym, że okupację spędził na jakiejś wiosce, gdzie sielskość atmosfery była tak przemożna, iż nawet nie zauważył on, że jest wojna. I to właśnie sytuacja zmusza go, by żądał od ofiar obozów rozstrzeliwań i innych okropności oraz od ich potomków natychmiastowego i bezapelacyjnego pojednania się z katami, którzy nawet nie są w stanie powiedzieć „przepraszam”, a ich narodowa telewizja oświadcza, iż oceniać antysemityzm Polaków mogą tylko i wyłącznie Niemcy (czyżby mieli w tym specjalizację?). Wracając jednakże do podawania narodowości napastników, zauważyłem ciekawostkę. Otóż w przekazach medialnych umieszczono informację, że mamy do czynienia z nielegalnymi imigrantami z Afryki, których personalia są znane włoskiej policji. Logicznym więc wydaje się pytanie: skoro włoska policja zna dane osobowe tychże zwyrodnialców, to dlaczego, wiedząc o ich nielegalnym pobycie na terenie Włoch, do tej pory nie przeprowadziła akcji deportacji? Co więcej, okazuje się, że ci sami ludzie podejrzewani są o dokonanie napaści na włoskich turystów… dwa tygodnie (!) przed wydarzeniami na plaży w Rimini. To cóż takiego zaprzątało uwagę włoskich stróżów prawa, skoro przez ten czas nie byli w stanie zatrzymać przestępców? Leniwi czy bojaźliwi? A jeśli bojaźliwi, to czy przypadkiem nie lękają się poprawności politycznej? Tych pytań jakoś media nie stawiają.

 

A ponoć to czwarta władza…

Niejednokrotnie narzekamy na dzisiejszą rzeczywistość, twierdząc, iż brakuje w naszych czasach właściwych sposobów zachowania. I wydaje się nam, że istotą wszystkiego jest nauczenie właściwych, wyznaczonych etykietą i protokołem dyplomatycznym, zachowań. Tymczasem istotą zdziczenia obyczajów we współczesnych społeczeństwach jest odejście od prawdy na rzecz wymyślonych w chorych umysłach ideologów twierdzeń. Zasadniczym rdzeniem obyczaju jest utrwalony sposób reakcji człowieka na rzeczywistość, a więc za obyczajnością i zdziczeniem stoi przyjęcie lub odrzucenie prawdy. Jeśli więc nie będziemy otrzymywali pełnej, logicznej i całkowitej informacji o tym, co wokół nas się dzieje, wcześniej czy później zdziczenie będzie narastać. Prawda więc staje się dzisiaj naczelną misją dziennikarską, a nie modna ideologia. Tylko, czy w tym środowisku, a zwłaszcza mainstreamie można jeszcze tego wymagać.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
Być kobietą urzekającą
„Życie w zgodzie z naturą” - pod takim hasłem upłynie spotkanie z cyklu „Być kobietą urzekającą” zaplanowane na 6 lutego w Miętnem.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR