14 grudnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Izydor

Pogoda: Siedlce

Numer 50
13-19 grudnia 2018r.

menu

NEWS

Już za tydzień - z kolejnym numerem ECHA - kalendarz na 2019 r.!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Apel o pomoc!

15 listopada 2017 r.

Podróż do zdrowia


fot. ARCHIWUM

Rodzice dziesięcioletniego Marcina Tomaszka robią wszystko, co w ich mocy, aby ich syn - mimo ciężkich chorób - mógł funkcjonować w miarę normalnie. Otaczają go miłością i troską. Dbają też o zapewnienie mu odpowiedniej opieki lekarskiej i rehabilitacji. Rodzinie brakuje jednak sprawnego samochodu, który rozwiązałby problem codziennych dojazdów… Stąd apel o wsparcie!

Marcin jest najmłodszym dzieckiem Waldemara i Danuty Tomaszków. Oprócz brata, Artura, ma jeszcze dwie siostry: Sylwię i Monikę. Na co dzień bardzo pogodny; czasem zdarzają się mu - jak to dziecku - także trudniejsze chwile, kiedy to grymasi, płacze czy denerwuje się… Chłopiec cierpi na znaczne upośledzenie psychoruchowe i niedowład czterokończynowy, co sprawia, iż porusza się na wózku inwalidzkim. Wypowiada tylko pojedyncze słowa.

Marcin urodził się w 2007 r. z niedotlenieniem okołoporodowym. Kiedy miał około sześciu miesięcy, jego tata zauważył, że syn zachowuje się dość nietypowo, a jego lewa strona ciała jest jakby słabsza. Do tego doszły dziwne drgawki. Zaniepokojeni rodzice natychmiast umówili się na prywatną wizytę u neurologa.

- Modliliśmy się, aby nasze obawy się nie potwierdziły - wspominają. Lekarka sugerowała, że chłopiec może cierpieć na padaczkę i zaleciła, aby jak najszybciej skontaktować się ze specjalistą w Warszawie bądź Lublinie. - To był szok - przyznaje tata Marcina.

Początkowo państwo Tomaszkowie zdecydowali się na Warszawę, jednak z uwagi na długi termin oczekiwania na wizytę postanowili szukać pomocy w innym miejscu. Ostatecznie, po wielu perypetiach, znaleźli ją w Lublinie. Chłopiec trafił na oddział szpitalny, gdzie został poddany szczegółowym badaniom. Przy synu - z uwagi, iż był to jeszcze okres karmienia go piersią - czuwała mama. Wkrótce lekarze postawili diagnozę. Oprócz lekoopornej padaczki stwierdzono u Marcina stwardnienie guzowate. Wówczas zapadły też decyzje dotyczącego jego dalszego leczenia. Po trzymiesięcznym oczekiwaniu chłopiec został przyjęty do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Kolejne badania potwierdziły wcześniejsze ustalenia.

 

Stwardnienie guzowate

Stwardnienie guzowate, które dotknęło Marcina, to rzadka choroba genetyczna. Szacuje się, że na świecie zmaga się z nią około miliona ludzi. W Polsce na stwardnienie guzowate cierpi ok. 7 tys. osób. W przebiegu tego schorzenia dochodzi do powstawania guzów o charakterze nienowotworowym na skórze, mózgowiu, nerkach, sercu, kościach, płucach i oczach.

- U syna guzy zlokalizowane są w głowie. Ma także kilka plamek na skórze. Dobrze, że się nie powiększają… - sygnalizuje pani Danuta. Guzy korowe są również przyczyną ataków padaczkowych dotykających Marcina. Choroba ta spowodowała opóźnienie w jego rozwoju w stopniu głębokim. W kontaktach z otoczeniem syn państwa Tomaszków nie dorównuje rówieśnikom, zwłaszcza w mowie i piśmie. Skutecznego lekarstwa jak dotąd nie wynaleziono; cały czas trwają badania w kierunku leczenia tej choroby. - Marcin jest skazany na wózek inwalidzki i rehabilitację do końca życia - przyznają jego rodzice. Zdradzają przy tym swoje wielkie marzenie: - Bardzo chcielibyśmy pomóc mu stanąć na nogi. Zobaczyć, jak nasz syn - choćby przy naszej pomocy, np. prowadzony za rękę - idzie na spacer.

 

Walka o zdrowie

Rehabilitacja Marcina trwa w zasadzie od początku jego życia; od chwili, kiedy stwierdzono, że cierpi na padaczkę. Przeszedł serię dziesięciu zabiegów rehabilitacyjnych, które co jakiś czas musiały być powtarzane. Nieraz jednak trzeba było czekać na nie nawet do trzech miesięcy. Jak mówi tata chłopca, początkowe leczenie odbywało się na zasadzie prób i błędów, co, niestety, nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Nie pomogła również terapia sterydowa. Co było dalej? Rodzice dowiedzieli się, że od trzeciego roku życia ich synek może przebywać w Ośrodku Rewalidacyjno-Wychowawczym w Rykach. Mimo początkowych obaw zapoznali się z panującymi w placówce warunkami i ostatecznie zdecydowali się postąpić tak, jak im radzono... I tak od 1 września 2010 r. chłopiec rozpoczął zajęcia w ośrodku. Od kilku lat za jego codzienny transport do placówki odpowiada gmina Krzywda (samochód dowozi Marcina na zajęcia trwające od 8.00 do 16.00).

Państwo Tomaszkowie bardzo chwalą ośrodek. Jak zgodnie twierdzą, ich syn jest tam otoczony profesjonalną opieką. Oprócz Marcina do placówki uczęszcza ok. 20 dzieci w różnym wieku. W ryckiej placówce odbywają się spotkania bożonarodzeniowe i wielkanocne integrujące całe rodziny, w których wychowują się niepełnosprawne dzieci. W codziennym planie zajęć ośrodka jest też półgodzinna rehabilitacja. Niemniej rodzice postarali się również o zapewnienie synowi rehabilitacji w ramach specjalistycznej usługi opiekuńczo-wychowawczej dla dzieci z zaburzeniami psychicznymi. Ponadto gmina zapewniła Marcinowi rehabilitanta, który ćwiczy z nim w domu.

- Zauważamy efekty, ale chcielibyśmy, by były one jeszcze większe - podkreśla pan Waldemar. Syn, jak wyjaśnia, próbuje wstawać, choć czasem robi to bardzo niechętnie… Jaka przyszłość czeka chłopca? Rokowania lekarzy nie są może najlepsze, jednak rodzice robią, co w ich mocy, by dać mu szansę na większą samodzielność w codziennym funkcjonowaniu. Marcin poddawany jest tzw. terapii ręki i uczęszcza na zajęcia do specjalistów: logopedy, psychologa i pedagoga. Przyjmuje również trzy rodzaje leków. Jak sugerują rodzice, na ich synu „przetestowano” już chyba wszystkie leki nowej generacji… Ze względu na napady padaczkowe (ok. 20 dziennie), które - jak mówią rodzice - choć nie zagrażają życiu, robią „spustoszenie w główce”, Marcin ma wszczepiony stymulator nerwu błędnego. Dodatkowo chłopiec nie jest odporny na infekcje. Do listy dolegliwości, na jakie cierpi, doliczyć można jeszcze jedną - szpotawość stopy.

 

Codzienność rodziny

Mimo iż syn państwa Tomaszków stara się jeść wszystko to, co rówieśnicy, jego dania muszą być miksowane. Nie lada problemem jest też zmienne samopoczucie chłopca, np. po napadach padaczki czuje się lepiej, wydaje się spokojniejszy, co jest spowodowane tym, iż atak w pewnym sensie rozładowuje napięcie kumulujące się w jego organizmie.

Rodzice większość czasu poświęcają synowi. Tata chłopca nie pracuje - ma orzeczoną niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym z powodu choroby kręgosłupa (po 13 latach pracy w kopalni węgla na Śląsku). Mama przebywa na świadczeniu pielęgnacyjnym i leczy się neurologicznie. Rodzina mieszka wprawdzie w niewielkim, ale zadbanym murowanym domu. Z myślą o swoich dzieciach bardzo chcieliby wykończyć poddasze, jednak na razie brakuje im na ten cel środków.

Największym marzeniem rodziców jest postawienie Marcina na nogi. - Syn robi się coraz cięższy i z noszeniem go będą coraz większe problemy… Co prawda mąż radzi sobie z jego podnoszeniem, ale ja już nie daję rady - wyznaje pani Danuta. - Ten krzyż jest lżejszy, kiedy nosi się go z Panem Bogiem - dodaje tata Marcina.

 

Jak im pomóc?

O obecnym funkcjonowaniu chłopca, jak też jego przyszłości w znacznej mierze decydują środki finansowe - konieczne choćby ze względu na potrzebę dalszego leczenia i rehabilitacji. Kolejny problem to brak samochodu, którym rodzice mogliby dowozić syna na rehabilitację czy zakupy. - Nasz syn mógłby wyjechać z domu, zobaczyć piękno świata, mieć kontakt z innymi ludźmi - uzasadnia konieczność zakupu środka transportu pan Waldemar. Ich stary samochód - mimo wysiłków, by działał sprawnie - nie zdaje egzaminu, także ze względu na fakt, iż nie mieści się w nim wózek inwalidzki. Pieniądze potrzebne są również z uwagi na konieczność finansowania turnusów rehabilitacyjnych.

Licząc na wsparcie ludzi dobrej woli, rodzice podkreślają, że są bardzo wdzięczni darczyńcom za dotychczasową pomoc. Dziękują wszystkim, którzy wspierają ich w trudnych chwilach, szczególnie księdzu proboszczowi z ich parafii i pani Barbarze.

Powołując się na opinie lekarzy, państwo Tomaszkowie przyznają, iż problemy zdrowotne będą towarzyszyć Marcinowi do końca życia. Dlatego tak bardzo potrzebna jest stała pomoc i każda złotówka, która choć trochę przybliży go do w miarę normalnego funkcjonowania…

ANNA NOWIŃSKA - BIURO PRASOWE CARITAS DIECEZJI SIEDLECKIEJ


Marcin Tomaszek posiada subkonto w Caritas Diecezji Siedleckiej, na które można przekazywać 1% podatku oraz inne darowizny. Wpłat prosimy dokonywać na konto: BS Siedlce 78 9194 0007 0027 9318 2000 0010 z dopiskiem „36511 - Tomaszek Marcin”.

Anna Nowińska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Zakończenie jubileuszu


W uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP nastąpiło oficjalne zakończenie obchodów jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej. Punktem kulminacyjnym była Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Po Mszy św. obaj biskupi wręczali delegacjom poszczególnych parafii statuty II Synodu Diecezji Siedleckiej. Prawo zawarte w tych dokumentach wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r. W czasie liturgii odczytano także dekret papieża Franciszka, który w roku jubileuszowym odznaczył godnością kapelana Jego Świętobliwości kilku księży naszej diecezji. Tego samego dnia wieczorem w katedrze odbył się uroczysty koncert zamykający jubileusz. [fot. K. Skorupski/Podlasie24.pl]

FOTOGALERIA

Znamy laureatów


Mirosław Roguski, Mieczysław Zawadzki, Mieczysław Gaja, Małgorzata i Waldemar Gujscy - to tegoroczni laureaci nagrody im. Ludomira Benedyktowicza. Nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia w trzech dziedzinach: szeroko pojęta działalność artystyczna; twórczość i dorobek literacki, naukowy i publicystyczny; działalność patriotyczno-społeczno-humanitarna. [fot. W. Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Rekolekcje w sieci
„Kościół jest dobry” - czyli nic co Boskie nie jest im obce” to tytuł tegorocznych rekolekcji adwentowych przygotowanych przez www.profeto.pl.
więcej »
Chatka z piernika
Do 14 grudnia Gminny Ośrodek Kultury w Suchożebrach przyjmuje zgłoszenia do konkursu pt. Chatka z piernika w bożonarodzeniowej szacie.
więcej »
Grają i pomagają
W grudniu rusza trasa koncertowa Betlejem w Polsce 2018/2019. Więcej szczegółów na stronie www.betlejemwpolsce.pl.
więcej »
 

POLECAMY


To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
Myśl właściwie
Abp Fulton J. Sheen - to jeden z najbardziej charyzmatycznych duchownych w historii amerykańskiego Kościoła. Płomienny mówca, wybitny kaznodzieja i wielka osobowość telewizyjna.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
Spragnieni Boga i niepodległości
Muzyczna uczta z okazji jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej i 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.
więcej »
 

SONDA

 

Czy czas Adwentu jest nam potrzebny?

tak, to czas na refleksję w zabieganym świecie

nie, Adwent nic nie zmienia

najważniejsza jest chęć odmienienia życia w oczekiwaniu na Boże Narodzenie

to okazja do stanięcia w prawdzie wobec Boga i samego siebie, a przez to do nawrócenia



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR