17 grudnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Olimpia, Łukasz, Jolanta

Pogoda: Siedlce

Numer 50
13-19 grudnia 2018r.

menu

NEWS

Już za tydzień - z kolejnym numerem ECHA - kalendarz na 2019 r.!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (610)

29 listopada 2017 r.

Legionowe orły w leśniańskiej świątyni

Tego samego dnia, gdy obchodzono uroczystość w Drelowie, sztab komendy Legionów nocował w Żerocinie, w dworze Michałowskiego, a część I Brygady w byłej szkole rosyjskiej.

Oficer łączności I Brygady por. S. Żmigrodzki zapisał, że szkoła była zapełniona prawosławnymi książkami o treści agitacyjnej, przeznaczonymi dla dzieci byłych unitów. Tu, w Żerocinie, gdy przybyli przedstawiciele NKN Stanowski i Sokolnicki, obchodzono pierwszą rocznicę powstania Legionów. 16 sierpnia 1915 r. Niemcy zajęli Sokołów Podlaski i Sterdyń, 9 Armia ks. Leopolda Bawarskiego sforsowała Bug k. Drohiczyna, a 17 KP z 4 Armii austro-węgierskiej zajął Janów Podlaski. Niestety, dowódca niemiecki potraktował mieszkańców Janowa jak Rosjan i obawiając się jakiegoś sabotażu, kazał zatrzymać dziekana, ks. Kalickiego, i miejscowego rabina jako zakładników. W kościele Świętej Trójcy i w cerkwi urządzono prowizoryczne szpitale polowe. Tego dnia I Brygada Legionów przekroczyła linię kolejową Międzyrzec - Biała i pod wsią Dołha zbudowała przeprawę przez rzekę Krzna.

Zachował się ciekawy zapis żołnierza 4 pułku piechoty Legionów - znanego literata W. Orkana o pobycie w Dołdze. Zapisał on: „Sztab pułkowy staje koło cerkwi. Chcemy zobaczyć wnętrze i dowiadujemy się, że pop uciekł, a cerkiew zamknięta. Widzimy w murze na zewnątrz (…) napis polski pod datą 1838. Schodzą się ku nam pod cerkiew ludzie starzy. - Toście wy polskie wojsko? - pytają się. Łzy mają w oczach. Wspominają męczeństwa swoje, skarżą się, że jest ich we wsi większość unitów, a pop prawosławny. - Ale mamy nadzieję w Bogu i w was, skoroście tu przyszli, że pop już nie wróci”.

Następną miejscowością po drodze była Sycyna. Prawdopodobnie pobytu w tej wsi dotyczy zapis R. Starzyńskiego: „W jednej ze wsi «prawosławnych», a więc całkowicie opuszczonej przez mieszkańców, spotykam staruszka z siwą brodą. Siedzi samotnie przed chatą, patrzy na maszerujące kolumny i płacze (…). Podchodzę do niego i mówię (…) Czy wie, że to jest wojsko polskie i pytam, czemu płacze. On chwyta mnie za rękę, ściska serdecznie i mówi: «Stary już jestem, panie, ale w mojej młodości starzy mówili, że przyjdzie wojsko polskie z gór i przyszło! Więc to wszystko prawda. I ja swoimi starymi oczami to widzę. Wszystkich zabrali, bo my z unitów. Mnie starego zostawili, abym to wszystko zobaczył». Uściskałem staruszka i zapewniłem, że wojsko polskie na stałe tu przyjdzie, a «kacapy» już nigdy nie wrócą. I musiałem spieszyć za kolumną”.

Następnymi wioskami przechodnimi były Sitnik i Worgule. Pobyt w Sitniku zapisał m.in. por. hr. August Krasicki: „O 18.00 obiad, podczas którego gen. Durski [komendant Legionów - JG] wzniósł toast za cześć NKN w ręce Stanowskiego jako rocznicę utworzenia Legionó. Przyjechał Morsztyn [L.H. Morstin, literat - JG] z Rostworowskim z II Brygady, który ma dwa medale austriackie za waleczność”. Por. S. Rostworowski, późniejszy generał, wspominał potem, że widział rozległe „lasy międzyrzeckie, jakąś wieś prawosławną opustoszałą, opuszczone okopy rosyjskie, w lesie dużo uciekinierów z okolicznych wsi”. Natomiast pobyt w Worgulach tak zapamiętał R. Starzyński: „W Worgulach, wsi polskiej, a raczej zaścianku szlacheckim, witają nas wszyscy, jak umieją. Chłopów Moskale zabrali wszystkich prawie na wojnę. W chałupach przeważnie kobiety krzątają się, by wygodnie przyjąć żołnierzy polskich. W naszej chałupie krząta się stara kobieta - woła do córek: «A śpiesz się, Zosia. Marysia, zamiast patrzeć, bierz się do dojenia krów, przecież żołnierzom polskim trzeba dać mleka». Tu nie chcą od nas żadnej zapłaty. «A gdzież byśmy od żołnierzy polskich brać mieli. Toć tyle lat my na tą chwilę czekali, prześladowania znosili, aż wyście przyszli i my byśmy od was pieniądze brali?». Ludność tu polska, szlachecka, honorowa”.

Por. S. Żmigrodzki zanotował: „Z Worgul wysłany zostałem przez Komendę Brygady w asystencji kilkunastu kawalerzystów celem restytuowania kościoła w Leśnej”. Dodajmy, że w grupie tej byli m.in. kpt. M. Śniadowski, por. F. Kamiński [zginął w Katyniu], por. S. Żmigrodzki, sierż. M. Dąbrowski i kapelan 1 pp ks. H. Ciepichałł. Tak tę restytucję opisał M. Dąbrowski: „Z lasów wyłoniła się Leśna. Przy dawnym sanktuarium katolickim wyrastała będąca w budowie cerkiew, wznoszona z czerwonej cegły. Szybko rozeszła się wieść, że do Leśnej przybył ksiądz katolicki. Na ścieżkach z lasu i na drogach ukazały się liczne postacie: to ludność katolicka spieszyła do Leśnej na nabożeństwo, żeby wraz z legionistami I Brygady wypełnić wnętrze świątyni. Ośmiu ministrantów z gorejącymi świecami otoczyło ołtarzyk, na którym brewiarz ks. Ciepichałła i mały krucyfiks stanowiły jedyną świętość katolicką. Rozległy się słowa łacińskiej modlitwy, krople wody święconej spadały na ścianę i posadzkę świątyni. Majestatyczna cisza zaległa kościół: rozmodlenie opadło na serca i twarze zebranych. Na chórze kościelnym legioniści bagnetami wyłupili tablicę, która głosiła, że car rosyjski Aleksander III oddaje ten klasztor mniszkom prawosławnym. Kapłan zaintonował pieśń „Serdeczna Matko” (…). Zamiast śpiewu dał się słyszeć płacz pełen radości. Starzy chłopi płakali jak dzieci. Legioniści wynieśli tablicę na cmentarz kościelny, gdzie stał krzyż prawosławny, wzniesiony przed trzema laty na pamiątkę przyłączenia Chełmszczyzny i spalili. Ks. Ciepichałł głosił słowo Boże. Jego słowom wtórował powszechny płacz. - Panie ukochany! - dał się słyszeć głos - My pójdziemy zobaczyć, czy „on” [prawosławny Moskal] Obrazu Cudownego nie ruszył. Ja pamiętam jeszcze przed 35 laty, jak to się otwierał ten obraz. - Idźmy, bracia! - padła komenda. Bocznym przejściem ruszyli w kilkunastu za carskie wrota. W napięciu tkwiły oczy zebranych na zasuwie zakrywającą niszę Cudownego Obrazu. Z wolna przesunęła się w bok i ukazała się wnęka ziejąca pustką, wyłożona czerwonym pluszem. - Zabrali, ukradli nasz obraz! - rozległy się głosy. - Zabrali! Już nie ma! Już nas opuściła Matka Boża! Wam, panowie, Bóg pobłogosławi! Odbierzcie im obraz - mówił jakiś Podlasiak. - Wróci on tu, do swego klasztoru”.

Józef Geresz

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Zakończenie jubileuszu


W uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP nastąpiło oficjalne zakończenie obchodów jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej. Punktem kulminacyjnym była Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Po Mszy św. obaj biskupi wręczali delegacjom poszczególnych parafii statuty II Synodu Diecezji Siedleckiej. Prawo zawarte w tych dokumentach wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r. W czasie liturgii odczytano także dekret papieża Franciszka, który w roku jubileuszowym odznaczył godnością kapelana Jego Świętobliwości kilku księży naszej diecezji. Tego samego dnia wieczorem w katedrze odbył się uroczysty koncert zamykający jubileusz. [fot. K. Skorupski/Podlasie24.pl]

FOTOGALERIA

Znamy laureatów


Mirosław Roguski, Mieczysław Zawadzki, Mieczysław Gaja, Małgorzata i Waldemar Gujscy - to tegoroczni laureaci nagrody im. Ludomira Benedyktowicza. Nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia w trzech dziedzinach: szeroko pojęta działalność artystyczna; twórczość i dorobek literacki, naukowy i publicystyczny; działalność patriotyczno-społeczno-humanitarna. [fot. W. Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Rekolekcje w sieci
„Kościół jest dobry” - czyli nic co Boskie nie jest im obce” to tytuł tegorocznych rekolekcji adwentowych przygotowanych przez www.profeto.pl.
więcej »
Chatka z piernika
Do 14 grudnia Gminny Ośrodek Kultury w Suchożebrach przyjmuje zgłoszenia do konkursu pt. Chatka z piernika w bożonarodzeniowej szacie.
więcej »
Grają i pomagają
W grudniu rusza trasa koncertowa Betlejem w Polsce 2018/2019. Więcej szczegółów na stronie www.betlejemwpolsce.pl.
więcej »
 

POLECAMY


To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
Myśl właściwie
Abp Fulton J. Sheen - to jeden z najbardziej charyzmatycznych duchownych w historii amerykańskiego Kościoła. Płomienny mówca, wybitny kaznodzieja i wielka osobowość telewizyjna.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
Spragnieni Boga i niepodległości
Muzyczna uczta z okazji jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej i 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.
więcej »
 

SONDA

 

Czy czas Adwentu jest nam potrzebny?

tak, to czas na refleksję w zabieganym świecie

nie, Adwent nic nie zmienia

najważniejsza jest chęć odmienienia życia w oczekiwaniu na Boże Narodzenie

to okazja do stanięcia w prawdzie wobec Boga i samego siebie, a przez to do nawrócenia



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR