17 lutego 2019 r. Imieniny obchodzą: Zbigniew, Julian, Łukasz

Pogoda: Siedlce

Numer 7
14-20 lutego 2019r.

menu

NEWS

W jaki sposób osoby niepełnosprawne mogą wnioskować o wsparcie z PFRON? Szczegóły w bieżącym numerze ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Diecezja

 
 

Opłatki od ss. sakramentek

20 grudnia 2017 r.

Z mąki, wody i... modlitwy


fot. ARCHIWUM

Już ponad 50 lat siedleckie ss. sakramentki wypiekają wigilijne opłatki. Teoria wydaje się prosta: trochę wody i mąki. Tymczasem praktyka jest już nieco skomplikowana. Mąka musi być najwyższej jakości, woda bardzo zimna, temperatura pieczenia odpowiednia, a każda porcja na wskroś omodlona. Wtedy wypiek jest idealny.

Najczęściej są białe, zawsze kruche i bardzo cienkie. Mają kształt mniejszych i większych prostokątów. Na każdym znajduje się wizerunek nawiązujący do tematyki Bożego Narodzenia. Właściwie nie mają smaku. 24 grudnia nie może ich zabraknąć na stole. Bo to od połamania się nimi rozpoczyna się w polskich rodzinach wieczerzę wigilijną. Nazwa „opłatek” pochodzi od łacińskiego „oblatum” i oznacza to, co podarowane; dar ofiarny. Sam zwyczaj obdarowywania się chlebem wywodzi się z czasów pierwszych chrześcijan. Pieczywo specjalne, przypominające dzisiejsze opłatki, a zastępujące podczas Eucharystii przaśny chleb, pojawiło się w kościołach katolickich w X-XI w.

W Polsce pod koniec XVIII w. wytworzyła się tradycja dzielenia się opłatkiem w wieczór wigilijny. Dla jednych jest to symbol miłości i pojednania, dla innych - pokoju i dobra. Wincenty Pol nazwał go w wierszu „Pieśń o domu naszym” „anielskiego chleba kruchami”, a ks. Jan Twardowski w wierszu „O opłatku” podkreślał, że: „Cieniutki, cichy, biały jak śnieg. Czasem pachnie choinką, ale nie zawsze. Kiedy go połamię, zapach zostaje jeszcze na talerzyku, jak zapach suszonych kwiatów na bibule. Pachnie najprościej, jak chleb…”.

 

Ponad pół wieku

W średniowieczu wypiekaniem opłatków zajmowały się klasztory. Z czasem przywilej ten otrzymywali świeccy katolicy. Dziś wyrobem „anielskiego chleba” zajmują się różni producenci. Często jest to proces całkowicie zautomatyzowany - od mieszania ciasta aż do pakowania gotowego produktu. W diecezji siedleckiej od ponad pół wieku wypiekiem opłatków, komunikantów i hostii zajmują się ss. sakramentki. - Robimy to dokładnie od 58 lat, czyli od kiedy w Siedlcach istnieje klasztor. Zostałyśmy przyjęte przez bp. Ignacego Świrskiego m.in. pod warunkiem, że będziemy wypiekać opłatki i komunikanty dla całej diecezji - mówi s. M. Elżbieta OSBap, matka przełożona siedleckich sakramentek.

 

„Zdrowaśki” odmierzają czas

Na dobre sezon w przyklasztornej opłatkarni rozpoczyna się latem, bo niektóre parafie odbierają opłatki już w październiku. Ile sztuk przed świętami wypiekają siostry? - Tysiące. Jednak dokładnie nie potrafię zliczyć - przyznaje s. Elżbieta. - Pracy jest mnóstwo. Nasza wspólnota, niestety, mocno się podstarzała i nie dajemy rady wszystkiego zrobić same. Tymczasem trzeba zająć się chorymi siostrami, wypełnić obowiązki duchowe, które zajmują nam dziennie ok. siedmiu godzin. Dlatego o pomoc w pieczeniu opłatków musiałyśmy poprosić dwie świeckie panie - dodaje, podkreślając, iż zakonnice pieką właściwie w każdej wolnej chwili. - I choć czasami brakuje sił, to jest radość, że ten „biały chleb” pojawi się na stole wigilijnym, aby przynieść miłość, pokój i zgodę. O to się modlimy, gdy przygotowują opłatki. Aby Jezus połączył wszystkich dzielących się „anielskim chlebem” swoją miłością, aby pomógł się pogodzić skłóconym, a tam gdzie miłość panuje, aby ją pomnożył - opowiada s. Elżbieta, zapewniając, iż każda porcja opłatków jest przez siostry omodlona, a niektóre z sakramentek poprzez odmawianie „zdrowasiek” odmierzają czas pieczenia.

 

Teoria wydaje się prosta

Opłatki powstają według obowiązującej od lat receptury. Potrzebna jest mąka pszenna najwyższej jakości, która sprowadzana jest z jednego sprawdzonego źródła, oraz zimna woda. - Z tych dwóch składników wyrabiamy ciasto. Nie dodajemy żadnych ulepszaczy - zaznacza matka przełożona.

Sztuka wypiekania opłatków wydaje się prosta, ale to tylko pozory. Trzeba bowiem wiedzieć, ile wody wlać do odpowiedniej ilości mąki, jak długo mieszać przygotowywaną do pieczenia masę. To bardzo ważne, aby powstała odpowiednia konsystencja bez najmniejszej grudki. Wreszcie - w jakiej temperaturze i jak długo wszystko należy piec. Siostry używają do tego elektrycznych maszyn. Przypominają one urządzenia do gofrów. Ciasto wylewane jest na dolną, gładką część maszyny i przyciskane górną, gdzie znajduje się wygrawerowany bożonarodzeniowy wzór, który pozostanie na opłatku. W międzyczasie trzeba usunąć nadmiar wyciekającego z urządzenia ciasta i pilnować, by znajdujący się w środku „biały chleb” się nie przypalił. A o to nietrudno, jeśli termostaty nastawione są na zbyt wysoką temperaturę. Nie może być ona także za niska, gdyż wówczas ciasto będzie niedopieczone. - Maszyny, na jakich pieczemy, mamy od początku, czyli od 58 lat. I choć dwa lata temu i w ubiegłym roku przeszły generalny remont, stają się niewydajne i powoli odmawiają posłuszeństwa. Dlatego musimy zastanowić się nad kupnem nowych. Niestety, obecnie nas na to nie stać - oświadcza s. Elżbieta.

Gdy opłatek jest upieczony, trzeba delikatnie go wyjąć, uważając, by się nie złamał. Nie można od razu go wycinać, gdyż jest bardzo kruchy. Musi najpierw poleżeć na półce w pomieszczeniu z nawilżonym powietrzem. Dopiero gdy zmięknie, długimi nożycami obcina się boki, pakuje, układa i wysyła.

 

Warto nawet dla jednego

„Biały chleb” od siedleckich sakramentek trafia nie tylko do znajdujących się na terenie diecezji parafii, ale również poza jej granice, oraz do różnych instytucji, jak np. szkoły, przedszkola, urzędy miast i gmin. I choć siostry przyznają, że pieczenie do łatwych nie należy, zwłaszcza że brakuje rąk do pracy, to warto to robić. Nawet jeśli z tych tysięcy sprzedanych opłatków tylko jeden miałby przynieść w jednej rodzinie pokój i zgodę. Dlatego gdy podczas tegorocznej wieczerzy wigilijnej będziemy łamać się „białym chlebem”, wspomnijmy z wdzięcznością też o tych, których ręce go wypiekły, usta omodliły, a serca „owinęły” dobrymi życzeniami.

MD

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości w Pratulinie


23 stycznia w pratulińskim sanktuarium odbyły się doroczne uroczystości z racji wspomnienia bł. Męczenników Podlaskich. Wydarzeniu towarzyszyło poświęcenie Domu Pielgrzyma. Uroczystościom przewodniczyli kard. Kazimierz Nycz oraz bp Kazimierz Gurda i bp Piotr Sawczuk. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Dzień Życia Konsekrowanego


Każdy dzięki Duchowi Świętemu odkrywa swój własny sposób ofiarowania się Ojcu Niebieskiemu. Własny, ale otrzymany i przyjęty od Boga; własny, ale jednocześnie potwierdzony przez Kościół, w którym jest obecny i działa Boży Duch; własny, ale w odniesieniu do Jezusa Chrystusa, bowiem żadne ofiarowanie siebie poza Chrystusem nie może być przyjęte przez Ojca. Tylko Jego ofiara została przyjęta - podkreślił bp Kazimierz Gurda w homilii podczas Eucharystii sprawowanej w święto Ofiarowania Pańskiego. [fot. M. Król]

PATRONAT "ECHO"


Bal karnawałowy 2019
Caritas Diecezji Siedleckiej Środowiskowy Dom Samopomocy w Białej Podlaskiej organizuje już po raz 17 bal karnawałowy skierowany do osób z niepełnosprawnością.
więcej »
Warsztaty biblijne
Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Warszawie zaprasza młodzież szkół ponadgimnazjalnych wraz z katechetami do udziału w pierwszej edycji warsztatów biblijnych pt. „Poznaj list św. Pawła do Rzymian”.
więcej »
Tropem Wilczym
3 marca, po raz piąty we Włodawie, odbędzie się Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie są biegi na dystansie 5 km oraz na symbolizującym datę śmierci ostatniego z wyklętych odcinku 1963 m.
więcej »
 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
Unici przed kamerą
31 stycznia zakończyły się zimowe zdjęcia do filmu „Z ziemi podlaskiej”. Produkcja przybliża wstrząsające losy naszych unitów.
więcej »
 

SONDA

 

Wyrzucanie żywności uważam za...

grzech

marnotrawstwo

problem współczesnego świata

nieodpowiedzialność

nie uważam tego za coś złego



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR