19 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Marta, Henryk, Mariusz

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (614)

3 stycznia 2018 r.

Powrót Legionów na południowe Podlasie

Nocleg z 27 na 28 sierpnia wypadł dla maszerującego z Warszawy do I Brygady baonu POW we wsi Sawki niedaleko Międzyrzeca. W. Jędrzejewicz zapisał: „Po drodze z Łukowa spotykaliśmy wsie spalone, ludność ewakuowana. Ci, co pozostali, wymyślają na Moskali (…)”. Rano 28 sierpnia baon zatrzymał się na krótki postój w Międzyrzecu Podl. Władze i mieszkańcy ofiarowali batalionowi konserwy kawowe, papierosy i 350 funtów chleba.

28 sierpnia Komenda Legionów Polskich została przydzielona do XVII Korpusu austriackiego, który skierowano na Wołyń. W związku z tym legioniści I Brygady w marszu na południe powrócili na kilka dni na nadbużańskie Podlasie. Prawdopodobnie pierwsza wróciła przez Bug kawaleria. W. Solek, żołnierz 1 pułku ułanów zapisał: Ponownie przechodzimy Bug i znów jesteśmy na Podlasiu.

Jedziemy wzdłuż zewnętrznych fortyfikacyj Brześcia Litewskiego, zdobytego już przez Niemców, mijając poszarpane pociskami odrutowania okopów piechoty, olbrzymie zwały betonu ze zburzonych fortów i świeże mogiły. Ppor. 5 pułku piechoty S. Rowecki zanotował: „Marsz z Łyszczyc przez Szczytniki – Szyszki - Łęgi - Krzyczew - Neple - Malowa Góra do Koroszczyna. W Neplach kąpaliśmy się w Bugu. W Koroszczynie biwak”. Tak tę kąpiel wspominał żołnierz 5 pp F.S. Składkowski: „Idziemy zrazu jakąś łąką, a potem stajemy batalionami w masie frontem do rzeki. I nagle pada magiczne: «Duży odpoczynek, kąpiel!». Nastrój zmienia się w jednej chwili. Już broń stoi w kozłach, już z chłopców naszych lecą podarte, zakurzone, brudne szmaty zwane mundurami i bielizną, już najgorętsi biegną do wody, żegnając się zamaszyście (…). Już masa ciał ludzkich wypełniła rzekę (…). Już za przykładem Siwutka kąpią się i inne konie, tak że słoneczna rzeka na przestrzeni paru kilometrów przedstawia jedno kłębowisko koni i ludzi (…). W ciągu jednej godziny jesteśmy odświeżeni i wypoczęci do niepoznania! (...). Ze śpiewem żegnamy rzekę, która wróciła nam siłę i humor”.

O pobycie w Malowej Górze napisał kapelan ks. J. Panaś: „Z daleka widać śliczny, lecz rozsadzony minami kościół …ale wśród poszarpanej granatami fasady stała nienaruszona figura NMP. Ludność witała nas nadzwyczaj serdecznie (…). Po usunięciu gruzów przez legionistów odprawiłem nieszpory. Po nieszporach ochrzciłem dziecko, które trzymał kpt. Franciszek Kleeberg, zastępca szefa sztabu [Komendy Legionów - JG]. Niektórym oddziałom postój wypadł w Lechutach k.Łobaczewa. F.S. Składkowski zanotował: „Tak dochodzimy do Koroszczyna, gdzie właśnie obywatel major [M.Trojanowski - późniejszy generał, zamordowany przez Niemców w Mauthausen - JG]. wysyła por. Mączkę po chleb, za jaką bądź cenę. Biedak ma dostarczyć chleb najpóźniej jutro rano przed odmarszem. Sztab pułku kwateruje na piętrze we dworze. (...) Dwór cały ograbiony. Gdyśmy się rozłożyli do spania, nadjechał podoficer z zakupami (…). Nie ma chleba. Dla mnie przywiózł struny do gitary”.

Batalion POW, który maszerował z Warszawy do I Brygady, zatrzymał się na nocleg w Sławacinku. Wieś była na pół spalona, prawosławni uszli z Moskalami, pozostali unici, którzy serdecznie witali peowiaków. Pamiętali jeszcze czasy Unii i cieszyli się, że Polacy idą na wrogów. Jeden z chłopów opowiadał: „Kołtuny i antychryst zmykały, aż się kurzyło. A ja mam, proszę Panów, rzecz pamiątkową, co już 150 lat ma, a przez 40 lat jest w ukryciu. To obraz św. Jozafata. Dawniej trza go było chować głęboko, teraz panowie tu przyszli, a potem Niemcy pójdą, to trzeba go będzie wydostać i powiesić. O! Moskale tu nie wrócą” - wspominał W. Jędrzejewicz.

Niektóre oddziały I Brygady powróciły na Podlasie dzień później. Pod datą 29 sierpnia R. Starzyński podporucznik 5 pp zapisał „Ok. 3.00 po południu, po 10-dniowym pobycie na Litwie, ujrzeliśmy znowu powolnie płynące wody Bugu, aby po krótkim postoju nad rzeką, w oczekiwaniu na przeprawę, przedostać się na drugi brzeg i znów znaleźć się na kochanym Podlasiu. Komendant baonu wraz z komendantem kompanii pojechał konno do Brześcia, aby obejrzeć fortyfikacje twierdzy po jej zdobyciu. Sierżanci pułkowi z naszym sierżantem W. Ordonem Cichockim na czele pojechali również wozami, aby coś w Brześciu zakupić dla kompanii. Wrócili jednak z niczym, bo miasto spalone gruntownie i całkowicie ewakuowane, stanowiło tylko kupę gruzów i zgliszcz wiejących pustką.

Żołnierz 5 pp W. Lipiński zapisał pod datą 29 sierpnia: „Wśród rozległych szerokich łąk dochodzimy do Bugu. Szosą ciągną zdobyte ruskie tabory. Nad Bugiem postój - czekamy na przeprawę. Batalion prowadzi Kostek Aleksandrowicz [później ciężko ranny, zmarł w szpitalu - JG], gdyż Sław [kpt. S. Zwierzyński zginął później pod Kostiuchnówką - JG] z oficerami pojechał do Brześcia. Za chwilę przechodzimy Bug zalany potokami słońca. Przy mostach pracuje moc rosyjskich jeńców (…). Przeszliśmy Bug i maszerujemy obok zewnętrznego obrębu fortów Brześcia”.

F. Składkowski tego dnia zanotował: „Rano w Koroszczynie, gdy oglądaliśmy wysunięty fort twierdzy brzeskiej, nagle podjeżdża por. J. Mączka [znany poeta - JG] i melduje: „Obywatelu majorze, wg rozkazu przywożę chleb, pół bochenka na człowieka. (…) Wiara, która od pięciu dni na rano kawę zagryzała tylko (…) marmoladą buraczaną, teraz ryczy z radości. (...) Już odmarsz ze śpiewem. Na spoczynek dochodzimy do wsi Kobylany. Cała wieś zestrzelona granatami. Z cerkwi zostały tylko mury, kopuły i dzwonnice zestrzelone jak szablą ściął (…). Na posadzce pełno słomy, papierowych podartych sienników (…). Widocznie był tu szpital polowy. Widzę legionistę grającego na ustawionym w kacie fortepianie «Jeszcze Polska nie zginęła». (…) Przychodzi mi na myśl, że to symbol powstania Polski na gruzach władztwa rosyjskiego (…). Ruszmy w dalszy marsz na południe. Wkrótce przecinamy tor kolejowy linii Brześć - Łuków i po piaszczystych wzgórzach nadbużańskich dochodzimy do ślicznego lasu liściastego niedaleko wsi Kopytów”.

Józef Geresz

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Misyjni kolędnicy


W Diecezjalnym Spotkaniu Kolędników i Kół Misyjnych uczestniczyło ponad 250 dzieci wraz z opiekunami - przedstawiciele kół i ognisk misyjnych. Zaprezentowało się 11 grup z terenu diecezji siedleckiej: Leopoldowa, Ostrówek, Domanic, Huszlewa, Pruszyna, Woli Poduchownej, Maciejowic, Grębkowa, Radzynia Podlaskiego, Sobolewa i Wierzbna. Środki, które zebrali młodzi kolędnicy, zostaną przeznaczone na pomoc ich rówieśnikom z Rwandy i Burundi. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Uliczne jasełka


Barwne korowody wyruszyły najpierw na ulice dużych metropolii, dziś zaś stały się chlebem powszednim w tysiącach miast, miasteczek i wiosek. Miliony ludzi wychodzą tego dnia na ulice, by cieszyć się sobą, wspólnie śpiewać kolędy, by móc się policzyć. Orszaki pokazują, że - pomimo ostrych podziałów - istnieje coś, co nas łączy. I nie jest to taka czy inna inicjatywa polityczna, ale chrześcijaństwo, przesłanie Ewangelii, tysiącletnia tradycja.

PATRONAT "ECHO"


Grają i pomagają
W grudniu rusza trasa koncertowa Betlejem w Polsce 2018/2019. Więcej szczegółów na stronie www.betlejemwpolsce.pl.
więcej »
Zaśpiewają o Bożym Narodzeniu
19 stycznia po raz 18 będzie okazja do posłuchania kolęd i pastorałek wschodnich regionów Polski, a także z Ukrainy oraz Białorusi.
więcej »
New Year’s Party 2019
Już 19 stycznia w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbędzie się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”.
więcej »
 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR