21 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Agnieszka, Inez, Jarosław

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Przed jubileuszem diecezji

31 stycznia 2018 r.

Między Janowem a Trzebieszowem


fot. ARCHIWUM

Sufragan diecezji podlaskiej Józef Twarowski (1797-1866) to - można odnieść wrażenie - postać ukryta w cieniu, a bardzo znacząca i zasłużona dla historii zarówno diecezji, jak i Trzebieszowa. Poświęcenie odrestaurowanej krypty oraz trumien zmarłych biskupów łuckich i podlaskich w Janowie Podlaskim to dobra okazja, by o nim przypomnieć.

Uroczystość poświęcenia odnowionej krypty w kolegiacie Trójcy Świętej miała miejsce 24 stycznia. Ponownie spoczęły w niej szczątki czterech biskupów urzędujących w dawnej stolicy diecezji: bp. Adama Naruszewicza, bp. Franciszka Kobielskiego, bp. Antoniego Wołłowicza i bp. Józefa Twarowskiego. J. Twarowski urodził się 14 marca 1797 r. we wsi Brzeźnica w powiecie brańskim (woj. podlaskie) w rodzinie szlacheckiej. Nauki początkowe pobierał w domu, następnie uczył się w gimnazjum oo. pijarów w Drohiczynie, które ukończył z wyróżnieniem. W 1817 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Janowie Podlaskim.

Święcenia kapłańskie otrzymał 19 czerwca 1821 r. z rąk biskupa podlaskiego Feliksa Lewińskiego (studia seminaryjne trwały wówczas cztery lata). O zdolnościach intelektualnych i postawie moralnej młodego kapłana świadczy fakt, że już wkrótce został wykładowcą w seminarium, a od 1834 r. rektorem tej uczelni.

4 czerwca 1829 r. bp Jan Marceli Gutkowski mianował ks. J. Twarowskiego proboszczem parafii w Trzebieszowie. Urząd ten ks. Twarowski sprawował przez 27 lat, do 11 grudnia 1856 r. Ze względu na liczne obowiązki w seminarium i konsystorzu (ówczesnej kurii biskupiej) rezydował w Janowie, a trzebieszowską parafią zarządzali księża wikariusze - administratorzy: ks. Michał Lisiecki i ks. Alojzy Radzikowski.

 

Administrator i biskup pomocniczy

Ks. J. Twarowski oprócz zajęć dydaktycznych w seminarium pełnił także jeszcze inne funkcje kościelne - był sędzią w konsystorzui kanonikiem w kapitule katedralnej. W 1855 r. został natomiast administratorem diecezji, zastępując ks. prał. Bartłomieja Radziszewskiego, któremu powierzono kierowanie diecezją po internowaniu bp. J.M. Gutkowskiego przez władze carskie w 1840 r.

23 września 1857 r. - na prośbę bp. Szymańskiego - ks. J. Twarowski został mianowany przez Radę Administracyjną Królestwa Polskiego prałatem i dziekanem kapituły katedralnej w Janowie Podlaskim. Ze względu na brak biskupa pomocniczego w diecezji podlaskiej kapituła wystosowała prośbę do cara Aleksandra II o powierzenie wakującego stanowiska ks. J. Twarowskiemu. 2 listopada 1857 r. Komisja Spraw Wewnętrznych i Duchownych w Warszawie poinformowała bp. B. Szymańskiego, że „Najjaśniejszy Pan” Aleksander II ukazem z 10 października 1857 r. mianował ks. prałata J. Twarowskiego biskupem sufraganem diecezji podlaskiej. Nominację tę potwierdził w bulli Ojciec Święty Pius IX. Konsekracja nominata odbyła się w janowskiej katedrze 21 grudnia 1857 r., a konsekratorami nowego biskupa byli: bp Beniamin Szymański z Janowa, biskup pomocniczy diecezji lubelskiej Walenty Baranowski i biskup włocławski Michał Marszewski.

Bp Twarowski jako biskup pomocniczy przez dziewięć lat wspierał biskupa diecezjalnego w pracy pasterskiej, pełniąc funkcję wikariusza generalnego, oficjała i dziekana kapituły katedralnej. Zmarł 15 października 1866 r. w Janowie na zawał serca i został pochowany w krypcie katedry.


Wzór pokory, pracowitości i sumienności

 

PYTAMY Jana Rzewuskiego, autora publikacji „Parafia rzymskokatolicka i dobra ziemskie w Trzebieszowie w latach 1790-1939”.

 

Biografia bp. J. Twarowskiego nasuwa myśl, że był to - mówiąc językiem współczesnym - człowiek sukcesu. Dowodzą tego kolejne awanse, tytuły i funkcje.

 

To prawda - jego droga „zawodowa” była szczególna. Nie pracował jako wikariusz w parafii, choć prawdopodobne jest, że po ukończeniu seminarium pomagał w katedrze janowskiej. Prawie od razu po studiach został wykładowcą i wychowawcą alumnów, a następnie rektorem. Moim zdaniem niezbicie świadczy to o nieprzeciętnym intelekcie i wielkiej duchowości młodego kapłana. Pod koniec XIX w. uzdolnionych intelektualnie księży wysyłano na studia do Akademii Duchownej w Petersburgu; gdyby taka praktyka powszechna była wcześniej, zapewne ks. Twarowski kształciłby się dalej.

Na wszystkich „szczeblach kariery” cechowało go jednak coś jeszcze: niespożyta pracowitość, prawość charakteru i wielka pokora. W takim duchu podejmował nowe powierzone mu obowiązki - nawet jeśli przerastały one jego siły, był dyspozycyjny wobec swojego biskupa.

 

Jak możliwe było w ówczesnych realiach godzenie, i to przez 27 lat, odpowiedzialnych zadań w seminarium i konsystorzu w Janowie Podlaskim - z funkcją proboszcza w Trzebieszowie?

 

Duszpasterstwem zajmowali się w parafii na co dzień wikariusze. Chociaż ks. Twarowski rezydował w Janowie, to sprawy ekonomiczne i duszpasterskie parafii były dla niego ważne, troszczył się o kościół, cmentarz i życie religijne wiernych. Do Trzebieszowa przyjeżdżał kilka razy w roku, aby sprawdzić, jak funkcjonuje duszpasterstwo, podjąć ważne decyzje ekonomiczne, podpisać księgi metrykalne i pobrać należne beneficjum. Z zapisów w księdze ochrzczonych parafii Trzebieszów wnioskuję, że przebywał tutaj zwykle w miesiącach wakacyjnych. Przyjeżdżał również, gdy była pilna konieczność, np. kiedy miało miejsce urządzenie kolonialne wsi Trzebieszów w 1848 r. i musiał zaakceptować zamianę gruntów parafialnych z gruntami majoratu Trzebieszów oraz wyznaczyć nowe miejsce pod cmentarz grzebalny. Kiedy został administratorem diecezji, beneficjum w Trzebieszowie zostało oddane dotychczasowemu administratorowi parafii ks. Alojzemu Radzikowskiemu.

 

Jakie obowiązki spoczęły na ks. J. Twarowskim w związku z powierzeniem mu administrowania pozbawioną biskupa diecezją?

 

Reprezentował biskupa diecezjalnego, co obligowało go do odpowiedzialności za wszystkie sprawy urzędowe dotyczące diecezji; był pośrednikiem między instytucją kościelną a ówczesną władzą państwową. Przysługiwała mu jurysdykcja nad ludem Bożym i kapłanami, np. prawo decyzji w kwestiach personalnych. Poza tym przewodniczył wszystkim nabożeństwom i czynnościom liturgicznym w katedrze. Pracował też w konsystorzu biskupim. Jako administrator nie podejmował natomiast znaczących akcji duszpasterskich.

Kiedy rząd mianował trzeciego z kolei w dziejach diecezji biskupa, którym został kapucyn Beniamin Szymański z Warszawy, w lutym 1857 r. ks. J. Twarowski oddał rządy w jego ręce. Bp Szymański zaczął odnawiać kapitułę, reformować konsystorz, seminarium duchowne. Było to bardzo ważne, ponieważ w okresie 17 lat nieobecności biskupa w diecezji kapituła katedralna składała się z zaledwie trzech członków - pozostali kanonicy powymierali, a nowych nie miał kto mianować. Wówczas ks. Twarowski został mianowany prałatem i dziekanem kapituły, później zaś był wysunięty jako kandydat na wakujące stanowisko sufragana podlaskiego. Swój urząd apostolski jako sufragan sprawował przez dziewięć lat.

 

Wróćmy do Trzebieszowa… Przenoszenie serca do miejsca, z którym zmarły był mocno związany, było wówczas popularną praktyką?

 

W połowie XIX w. - dość częstą. Np. pierwszy biskup janowski Feliks Łukasz Lewiński, który zmarł w 1825 r. w swoich rodzinnych stronach, został pochowany w katedrze włocławskiej, natomiast serce - zgodnie z jego dyspozycją - umieszczono w filarze katedry janowskiej.

Pozostawienie serca w miejscu szczególnie człowiekowi bliskim symbolizowało siłę tego związku, poczucie przynależności. Życzeniem bp. Twarowskiego było, aby jego serce wróciło do Trzebieszowa, parafii, z którą łączyły go więzy osobiste. Ówczesny proboszcz ks. A. Radzikowski wypełnił testament zmarłego przyjaciela. 14 listopada 1866 r. odbyło się w Trzebieszowie uroczyste nabożeństwo żałobne z udziałem 20 kapłanów z sąsiednich parafii, któremu przewodniczył dziekan łukowski. W czasie tego nabożeństwa w filarze kościoła spoczęła srebrna szkatułka, w której uprzednio umieszczone zostało serce śp. bp. Twarowskiego. Po dzień dzisiejszy przypomina o tym marmurowa tablica - epitafium. Ponieważ napis sporządzono w języku łacińskim, po latach okazało się, że mało kto ze współczesnych parafian wiedział otej szczególnej pamiątce.

 

Osobą bp. J. Twarowskiego zainteresował się Pan, przygotowując rozprawę doktorską, pokłosiem czego jest publikacja.

 

To postać bardzo mi droga szczególnie ze względu na fakt, że pracowałem jako organista w parafii, której przez 27 lat był proboszczem. Promocja mojej książki miała miejsce 15 października, dokładnie w 151 rocznicę jego śmierci. Nie było to zaplanowane, ale też zapewne nieprzypadkowe.

Ujmuje mnie w ks. Twarowskim wielka troska o swoją parafię. Owszem, zapewniała mu ona beneficjum, ale do Trzebieszowa przyjeżdżał tak często, na ile pozwalały mu liczne obowiązki w stolicy diecezji. Kiedy w ruinę popadł drewniany kościół, fundowany przez biskupa krakowskiego Konstantyna Szaniawskiego w 1724 r., starał się o jego remont u Komisji Województwa Podlaskiego w Siedlcach, lecz bezskutecznie. Gdy kilka lat później zagrażającą bezpieczeństwu wiernych świątynię trzeba było zamknąć, ks. Twarowski - nie czekając na żadną pomoc - z własnych funduszy, za 1,5 tys. rubli, postawił na przykościelnym placu drewnianą kaplicę. Starał się o to, by parafianie mieli dom Boży. W planach miał budowę nowego kościoła, murowanego. Zadanie to przekazał swojemu następcy z powodu przyjęcia zadań biskupa w diecezji. Nie wziął wprawdzie udziału w wyświęceniu nowego kościoła, które miało miejsce 8 grudnia 1863 r., ale - w symboliczny sposób - wrócił do niego po kilku latach.

 

Dziękuję za rozmowę.

LA

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Misyjni kolędnicy


W Diecezjalnym Spotkaniu Kolędników i Kół Misyjnych uczestniczyło ponad 250 dzieci wraz z opiekunami - przedstawiciele kół i ognisk misyjnych. Zaprezentowało się 11 grup z terenu diecezji siedleckiej: Leopoldowa, Ostrówek, Domanic, Huszlewa, Pruszyna, Woli Poduchownej, Maciejowic, Grębkowa, Radzynia Podlaskiego, Sobolewa i Wierzbna. Środki, które zebrali młodzi kolędnicy, zostaną przeznaczone na pomoc ich rówieśnikom z Rwandy i Burundi. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR