22 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty, Wiktor

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

14 lutego 2018 r.

Ciemność umysłów


fot. PIXABAY.COM

Rozpoczęliśmy czas Wielkiego Postu. 40-dniowa pokuta czyniona w społeczności Kościoła być może dla wielu z nas jest kolejną już w życiu. Szlak wielkopostny kieruje przede wszystkim ku Świętom Wielkanocnym, w czasie których w znakach liturgicznych, ale nade wszystko w głębi serca i sumienia przeżywać będziemy nasze wyzwolenie dokonane dzięki i na mocy Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

Lecz czas Wielkiego Postu nie jest czasem łatwym. Trudność bowiem polega nie tyle na planowaniu zajęć i czynności codziennych, dzięki czemu będziemy mogli wygospodarować odpowiednią ilość czasu na praktyki duchowne, ile raczej na sile naszego charakteru, która zmusi nas do postawienia sobie zasadniczych pytań o naszą kondycję chrześcijańską i siłę wiary. W gruncie rzeczy czas wielkopostny to czas poszukiwania prawdy o nas i o Bogu. Papież Leon XIII w jednej ze swoich encyklik zapisał zasadniczą chyba dla tego czasu zasadę: „Ludzie przez prawdę wyzwoleni, tylko prawdą zostaną utrzymani”.

I właśnie w momencie poznania prawdy rozbija się nasz szlak wielkopostny, powodując tylko emocjonalne lub cyniczne podejście do tego okresu w życiu Kościoła.

 

Słodko myśląc

Kwestia prawdy, jak nigdy chyba dotąd, stała się dla społeczności uczniów Chrystusa palącym problemem. Kilka tygodni temu przeczytałem zatrważający artykuł George Weigla pod znamiennym tytułem: „Człowiek bez pewności, Kościół bez ludzi”. Autor, analizując sytuację Kościoła w Europie, zwrócił uwagę na kilka wydarzeń, które pozostały całkowicie bez echa w społeczności uczniów Jezusa. Jednym z nich było zdarzenie w czasie Pasterki w kościele św. Rocha w Turynie, gdy proboszcz parafii zamiast Credo postanowił wraz z ludem zaśpiewać piosenkę z filmu: „Brat słońce, siostra księżyc”. Jednak nie przekroczenie norm liturgicznych, lecz uzasadnienie tego działania było najbardziej przerażającym. Otóż ks. Fredo Olivero oświadczył publicznie wobec wspólnoty wiernych, iż czyni tak, ponieważ narastające w nim od lat wątpliwości spowodowały, że nie wierzy on w to, co w wyznaniu wiary jest zawarte. Dlatego wybiera piosneczkę, która - jego zdaniem - jest przepełniona egzystencjalnymi i miłymi dla ludzkiego życia stwierdzeniami. Wydarzenie pozostało bez żadnej reakcji ze strony władz duchowych. Zasadniczy problem tkwi jednak nie w tym, że w gruncie rzeczy duchowny dokonał aktu publicznej apostazji (wszak każdy proboszcz, obejmując parafię, dokonuje aktu wyznania wiary wyrażającego się w słowach Credo), ile raczej w stwierdzeniu, że to, co wyznanie wiary zawiera, nijak ma się do życia człowieczego. Tymczasem Symbol wiary jest syntezą prawdy, która ujawniona została w dziele i nauczaniu Jezusa, a przekazana Kościołowi, by strzegł jej aż do ponownego przyjścia Pana. Innymi słowy: zachowanie owego księdza stanowi jawny sprzeciw wobec prawdy, oparty na subiektywnym emocjonalnym podejściu do Boga, świata i samego siebie. Woli on śpiewać sobie „Dolce sentire”, zamiast wejść swoim umysłem w głębię prawdy i na niej oprzeć swoje życie.

 

Czy słuszny gniew Kościoła?

Naszą polską rzeczywistość ostatnio (być może już tradycyjnie przed Wielkim Postem) naznaczyło pewne wydarzenie pogrzebowe. Otóż proboszcz jakiejś parafii odmówił udziału w ceremonii pogrzebowej młodego chłopaka, który zginął tragicznie. Uzasadnieniem dla niego było to, że ów chłopak „wypisał się” z udziału w lekcjach religii w szkole. Być może nie znamy wszystkich szczegółów zarówno wydarzeń przedpogrzebowych, jak i samych motywów aktu dokonanego przez tego chłopaka. Zapewne nie powinno dojść do wystąpienia proboszcza w czasie samych obrzędów pogrzebowych, chociażby dla zachowania zwykłego współczucia dla rodziny. Jest jednak prawdą, że w swojej strukturze czyn owego młodego człowieka zawierał wszelkie znamiona negacji przynajmniej potrzeby poznawania prawdy objawionej przez Chrystusa, a więc praktycznej apostazji. Nie jest to zdarzenie odosobnione, gdyż w wielu nawet „renomowanych” szkołach młodzi ludzie w ostatnim roku nader często rezygnują z uczęszczania na lekcje religii, motywując to nie względami wyznaniowymi, lecz praktyczną potrzebą zachowania kilku wolnych godzin w tygodniu. I tu właśnie pojawia się problem, ponieważ prawda wiary zostaje przeniesiona na poziom zwykłego praktycyzmu, rozdartego dylematem wyboru pomiędzy zieloną lub czerwoną sukienką. To nie wątpliwości intelektualne decydują o tym kroku, ale zwyczajny pragmatyzm i lichwiarskie kalkulacje. A to oznacza, iż w gruncie rzeczy przenieśliśmy akt wiary na poziom zwyczajnych doznań emocjonalnych. Dlatego dziwią mnie głosy ludzi Kościoła, którzy ochoczo potępiają owego proboszcza. Gdyby tylko chodziło o brak empatii, wówczas nie miałbym żadnych zastrzeżeń. Ale nie można „kanonizować” wcześniejszego aktu, którego dokonał ów młody człowiek. Jeden z hierarchów wspomniał, że nie można odmawiać modlitwy za żadnego zmarłego. Warto mu przypomnieć całkiem niedawne „święte oburzenie”, gdy we Włoszech odmówiono modlitwy pogrzebowej osobie związanej z dyktaturą Mussoliniego, tłumacząc, iż zachowania wcześniejszego życia stanowią o takim zachowaniu Kościoła względem zmarłego, mimo jego nawrócenia przed śmiercią. Życie bowiem człowieka to nie portal społecznościowy, w którym coś równie łatwo pojawia się i ginie.

 

Konsekwencje emocjonalności

George Weigel w swoim artykule przytacza jeszcze dwa zdarzenia z okresu bożonarodzeniowego, które dość dosadnie wskazują na konsekwencje odejścia od prawdy. Jednym z nich było odwołanie przez proboszcza z Genui (i ogłoszenie tego na łamach lewicowej gazety „La Stampa”) Mszy św. w Nowy Rok i w święto Trzech Króli, ponieważ jego zdaniem obchody świąt Bożego Narodzenia utrwalają kapitalistyczną i konsumpcyjną strukturę współczesnego społeczeństwa. Drugim wydarzeniem było już postawione bez ogródek w czasie kazania stwierdzenie anglikańskiego pastora, iż świat bez Chrystusa byłby światem lepszym. To są właśnie owe konsekwencje wydarcia prawdy z naszych umysłów. Może więc trzeba zapamiętać na początku Wielkiego Postu, że czyny pokutne mają otworzyć nasze wnętrze na światło wielkanocne, które winno rozjaśnić ciemności naszych serc i umysłów. Z akcentem postawionym na umysłach. Umysł bowiem może i winien kierować nas na ścieżki prawdy.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR