14 grudnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Izydor

Pogoda: Siedlce

Numer 50
13-19 grudnia 2018r.

menu

NEWS

Już za tydzień - z kolejnym numerem ECHA - kalendarz na 2019 r.!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Diecezja

 
 

Ekstremalnie spotkanie z Bogiem

28 marca 2018 r.

Odgadnąć krzyż, to odkryć siebie


fot. JKD

Zmęczenie, ból, samotność, cisza i wiele kilometrów przemyśleń oraz zmagań z własnymi słabościami. Już po raz drugi 23 marca wyruszyła z Siedlec Ekstremalna Droga Krzyżowa. Ta piątkowo- sobotnia noc była dla wielu szczególnym spotkaniem z samym sobą i Bogiem.

EDK rozpoczęła się Mszą św. o 20.30 w siedleckiej parafii pw. bł. Męczenników Podlaskich. Eucharystii przewodniczył proboszcz ks. dr Jacek Szostakiewicz. W kazaniu ks. Mariusz Zaniewicz, wicedyrektor wydziału duszpasterskiego kurii w Siedlcach, podkreślił, że krzyż to nie tylko symbol, ale rzeczywistość. - Jest w nim ból, miłość, cierpienie, odrzucenie, wyszydzenie, zmaganie. Po prostu ja. Odgadnąć krzyż, to tak naprawdę odkryć siebie: kim jestem, dokąd zmierzam, dlaczego doświadczyłem takiej, a nie innej historii życia, czemu niosę w swoim sercu takie, a nie inne blizny i zranienia itd.

Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie. Bo jest on wpisany w życie człowieka - zaznaczył kapłan. - Wyruszając w tę drogę, chcemy zrozumieć siebie, zobaczyć w prawdzie. Życzę wam, by ta szczególna noc, która wpisuje się w historię waszego życia, zaowocowała doświadczeniem siebie, byście się na nowo pokochali, zobaczyli, kim jesteście i jak ważni jesteście dla Boga - dodał na koniec kapłan.

 

Nocą, w ciszy

Po Mszy św. spora grupa osób z plecakami, krzyżami w dłoni, latarkami i rozważaniami ruszyła w drogę. Jedni w stronę Igań, drudzy w kierunku Strzały. W tym roku bowiem do wyboru były dwie trasy. Czerwona, czyli główna, której patronował św. Juda Tadeusz, została wytyczona przez: Siedlce, Stare Iganie, Nową Dąbrówkę, Cisie Zagrudzie, Chlewiska, Czerniejew, Skórzec, Gołąbek, Teodorów, Wołyńce-Kolonię, Wołyńce, Rakowiec, Siedlce. W sumie 43 km. Można było także pójść liczącą 46 km ubiegłoroczną trasą, która prowadziła przez: Siedlce, Strzałę, Chodów, Kisielany-Żmichy, Bale, Mokobody, Męczyn, Męczyn-Kolonię, Budziszyn, Mokobody-Kolonię, Osiny Górne, Wolę Suchożebrską, Chodów, Strzałę, Siedlce.

Stacje wyznaczono przy kapliczkach, przydrożnych krzyżach, kościołach, a czasami po prostu w lesie, na zakręcie czy w innym charakterystycznym miejscu. Pierwsze kilometry były dość łatwe. Schody zaczęły się na polnych i leśnych drogach, gdzie nie było ulicznego oświetlenia, a miejski gwar ustąpił poszczekiwaniom psów. Trzeba było też uważać na zamarznięte koleiny na polach. Niewłaściwe postawienie stopy groziło skręceniem kostki, a pęknięcie lodu - mokrymi butami. Nikt jednak nie narzekał. Miało być ekstremalnie. I było.

 

Ma boleć!

Prawdziwy kryzys jednak zaczął się ok. 30 km. Z każdym kolejnym krokiem nogi stawały się coraz cięższe, a barki spięte jak nigdy wcześniej. Każdy kilometr i każda godzina upływały niczym wieczność. - Im miałem mniej sił, tym więcej myśli w głowie i wspomnień. Wszystko to ofiarowałem Bogu i tak się zaczęło moje spotkanie z Nim na trasie - mówi Piotr. - Gdy pojawia się ból, wtedy jakoś łatwiej nam otworzyć się na Pana. Stajemy się bardziej szczerzy i pokorni - dodaje.

Dla 34-letniego Mariusza tegoroczna EDK była drugą. Nie oczekiwał spektakularnych i przełomowych doświadczeń. Potraktował ją jako spotkanie z Bogiem połączone z wysiłkiem fizycznym. - Bo EDK ma boleć - podkreśla. - Ta droga pokazała mi, że bez Boga nic nie mogę. Nawet zrobić kolejnego kroku. Udało mi się bez udziwnień, zbędnych słów i upiększeń zwrócić się do Boga w swojej bezsilności - opowiada.

Joanna twierdzi, iż EDK daje niesamowitą moc, nieporównywalną z niczym innym. - Kiedy już myślisz, że więcej nie dasz rady, że już jesteś na skraju swoich możliwości, potrafisz znaleźć w sobie siłę, która pcha cię do przodu - twierdzi. - Nieważne, czy dotrzemy do końca, czy też na 30 km staniemy w miejscu. Przez całą drogę mamy tyle czasu, tyle szans, aby podjąć rozmowę z Bogiem, pomyśleć nad swoim życiem, a to sprawia, że po EDK stajemy się już innymi ludźmi - zaznacza, dodając jednak, iż ta droga nie ma sensu, jeżeli traktuje się ją jako wycieczkę, piknik. - To również nie pielgrzymka, w której idzie się łatwiej, bo rozmawiasz, jest wspólny śpiew, modlitwa i nawet nie wiesz, kiedy mija te 30 km. W EDK jest inaczej. Noc, milczenie, dystans, walka z samym sobą. Ekstremalna trasa musi być trudna - dopowiada Joanna.

 

Wszystko jest po coś

Niektórym - mimo szczerych chęci - zabrakło sił do kontynuowania marszu. - Siedem razy byłam na pieszej pielgrzymce. Myślałam, że będzie tak samo - mówi Monika. - Ale myliłam się. Było naprawdę ekstremalnie. Do trzeciej stacji szło mi się dobrze, później zaczęły się trudności. Nogi ważyły chyba tonę, nie miałam siły ich podnosić. Gdy w końcu udało mi się dojść do czwartej stacji i czytałam rozważania, łzy leciały mi z oczu. Prosiłam Boga o siły, aby dojść do następnej stacji. Niestety nie dałam rady. Rozpłakałam się, ale nie traktuję tego jako porażki. Wszystko jest po coś - twierdzi.

Żeby dowiedzieć się, czym jest EDK, nie wystarczy wysłuchać świadectw innych. To trzeba przeżyć. Zresztą doświadczenie i spotkanie to słowa klucze dla EDK. Tu już nie ma miejsca na symbole. Tu wszystko dzieje się naprawdę. W tym prawdopodobnie tkwi fenomen drogi, na którą w całej Polsce w tym roku wyszło ponad 60 tys. osób. Po takim umieraniu zupełnie inaczej doświadcza się paschalnego Zmartwychwstania. „Chora, obolała, bardzo zmęczona, ale szczęśliwa i dumna, bo ukończyłam całą drogę, a na końcu łzy szczęścia. Ból ofiarowany Jezusowi to przyjemny ból” - dzieli się na facebookowym profilu siedleckiej EDK jedna z uczestniczek.


MOIM ZDANIEM

Damian Rymuza, współorganizator siedleckiej EDK

Szacujemy, że w tym roku w EDK wyruszyło ok. 350 osób, z czego ponad 70% wybrało trasę na Skórzec. Tym, co nas zaskoczyło, był udział kilku naprawdę młodych osób, których wygląd wskazywał na ok. 10-12 lat. W dodatku swoją sprawnością fizyczną i wytrzymałością przebijały niejedną osobę dorosłą. Dla mnie najtrudniejsza była końcówka drogi i błotniste łąki. Dotarłem o 6.10, lecz nie byłem pierwszy. Byli tacy, co przyszli o 5.50. Cieszą nas pozytywne opinie, które słyszymy m.in. na temat organizacji siedleckiej EDK. Poza tym widać, że taka forma duchowości zyskuje na popularności w naszym regionie. Wzrost zainteresowania oraz liczby uczestników są tego najlepszym przykładem, dlatego już teraz ogłaszamy kolejną edycję siedleckiej EDK. Jednak za rok zaskoczymy uczestników nową trasą, która z pewnością będzie wyzwaniem.

MD

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Zakończenie jubileuszu


W uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP nastąpiło oficjalne zakończenie obchodów jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej. Punktem kulminacyjnym była Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Po Mszy św. obaj biskupi wręczali delegacjom poszczególnych parafii statuty II Synodu Diecezji Siedleckiej. Prawo zawarte w tych dokumentach wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r. W czasie liturgii odczytano także dekret papieża Franciszka, który w roku jubileuszowym odznaczył godnością kapelana Jego Świętobliwości kilku księży naszej diecezji. Tego samego dnia wieczorem w katedrze odbył się uroczysty koncert zamykający jubileusz. [fot. K. Skorupski/Podlasie24.pl]

FOTOGALERIA

Znamy laureatów


Mirosław Roguski, Mieczysław Zawadzki, Mieczysław Gaja, Małgorzata i Waldemar Gujscy - to tegoroczni laureaci nagrody im. Ludomira Benedyktowicza. Nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia w trzech dziedzinach: szeroko pojęta działalność artystyczna; twórczość i dorobek literacki, naukowy i publicystyczny; działalność patriotyczno-społeczno-humanitarna. [fot. W. Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Rekolekcje w sieci
„Kościół jest dobry” - czyli nic co Boskie nie jest im obce” to tytuł tegorocznych rekolekcji adwentowych przygotowanych przez www.profeto.pl.
więcej »
Chatka z piernika
Do 14 grudnia Gminny Ośrodek Kultury w Suchożebrach przyjmuje zgłoszenia do konkursu pt. Chatka z piernika w bożonarodzeniowej szacie.
więcej »
Grają i pomagają
W grudniu rusza trasa koncertowa Betlejem w Polsce 2018/2019. Więcej szczegółów na stronie www.betlejemwpolsce.pl.
więcej »
 

POLECAMY


To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
Myśl właściwie
Abp Fulton J. Sheen - to jeden z najbardziej charyzmatycznych duchownych w historii amerykańskiego Kościoła. Płomienny mówca, wybitny kaznodzieja i wielka osobowość telewizyjna.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
Spragnieni Boga i niepodległości
Muzyczna uczta z okazji jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej i 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.
więcej »
 

SONDA

 

Czy czas Adwentu jest nam potrzebny?

tak, to czas na refleksję w zabieganym świecie

nie, Adwent nic nie zmienia

najważniejsza jest chęć odmienienia życia w oczekiwaniu na Boże Narodzenie

to okazja do stanięcia w prawdzie wobec Boga i samego siebie, a przez to do nawrócenia



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR