22 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty, Wiktor

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

11 kwietnia 2018 r.

Nas? Bohaterów? Prądem?


fot. ARCHIWUM

Nie od dzisiaj wiadomo, iż zachowanie w momentach podniosłych najlepiej oddaje wewnętrzną kulturę człowieka. Umiejętność odróżnienia tego, co pospolite, od tego, co wyjątkowe, jest podstawowym wskaźnikiem dojrzałości emocjonalnej oraz jednym z zasadniczych determinantów stałości charakteru.

Mając to w pamięci, ze spokojem przyjąłem zachowanie niektórych osób z tzw. opozycji totalnej, a szczególnie ów „spot” internetowy wyprodukowany przez „partię o władzy marzącą” w ósmą rocznicę dramatu smoleńskiego. Oskarżający innych o brak kultury społecznej i łamanie kanonów konwencjonalnie przyjętych zachowań w przestrzeni publicznej, sami dali popis swojej kultury. Wspomniany filmik internetowy, którego czas emisji (rocznica 10 kwietnia 2010 r.) skrytykowali nawet niektórzy dziennikarze organu A. Michnika, miał na celu podniesienie rangi komisji Millera i Laska poprzez wykazanie kłamstw, jakich miała dopuścić się obecna podkomisja badająca to, co wydarzyło się na lotnisku Siewiernyj oraz to, co mogło być przyczyną tamtego dramatu.

Zresztą grupka osób, zebranych wokół nowej liderki „obywatelskiej” - A. Holland, w popisowych zachowaniach dała wyraz jeszcze „wrażliwszego” podejścia do dramatu tamtych chwil. Nie ma co nawet zajmować się tym i opisywać tego, co stanowiło zasadnicze elementy tej „kontrmanifestacji”. Wróćmy do wspomnianej „produkcji filmowej” dawnej partii rządzącej.

 

Ciemność widzę, ciemność

Naczelną tezą owego spotu jest wykazanie, iż „dokonania” panów Millera i Laska stanowią naukowy, wiekopomny i niepodważalny opis oraz „wyjaśnienie” wszystkich okoliczności tragedii smoleńskiej. W odróżnieniu od tego, działanie obecnie badających przyczyny dramatu z 2010 r. to dzieło nieuków, stek kłamstw oraz polityczny element gry w naszym życiu społecznym. Oczywiście stawianie takiej tezy od razu nakazuje podanie chociażby minimalnych dowodów, ale nie o to wszak twórcom tego „dziełka internetowego” chodzi. Z rozbawieniem słuchałem, że w pracach poprzednich komisji brali udział specjaliści i osoby profesjonalnie związane z lotnictwem i badaniem katastrof w ruchu lotniczym, natomiast szeregi obecnej komisji zasilają osoby dyletantów w tej kwestii, którym brak profesjonalnego przygotowania i które nie mają warsztatu naukowego, potrzebnego do rzetelnego wyjaśnienia dramatu smoleńskiego. O jednym jednak twórcy tego spotu się nie zająknęli. Otóż nawet najbardziej profesjonalnie przygotowani „specjaliści” nic uczynić nie mogą, jeśli pracują na niewłaściwym materiale dowodowym oraz mają nastawienie ideologicznie ustawione przez wprzód przyjęte założenia teoretyczne. Tymczasem właśnie w tych elementach tkwi zasadniczy problem. Pierworodny grzech całości badania tragedii smoleńskiej leży w oddaniu śledztwa Rosjanom oraz w peanach na cześć ich profesjonalizmu i zaangażowaniu serdecznym w wyjaśnianie tamtego zdarzenia. Docieramy dzisiaj do faktów rozbijających tamtą narrację, a więcej - ukazujących przynajmniej brak profesjonalizmu i niefrasobliwość polskich służb i polskich polityków. Okazuje się bowiem, że polskie służby, zamiast zbierać natychmiast materiał dowodowy na miejscu tragedii, pozwoliły, by to Rosjanie ich zastąpili w tym działaniu. Sami, siedząc w hotelowym zaciszu i racząc się przyjemnościami sauny, przyjęli za prawdziwe to, co im darowali ludzie z FSB, a nadto nie zabezpieczyli w ogóle materiału dowodowego, który przypadkiem wpadł w ich ręce. Pomijając dziecięce wręcz dyletanctwo, na pierwszy rzut oka widać, że materiał, na którym pracowały wspomniane komisje, był co najmniej wątpliwy, jeśli nie przekreślił w ogóle wyników ich prac. Dziwi tylko (a może nie dziwi) bezkrytyczne zaufanie „ponoć profesjonalistów” do tego materiału i brak jakiejkolwiek próby sprawdzenia rzetelności zarówno naszych służb, jak (a może przede wszystkim) rzetelności działania Rosjan.

 

Kierunek - wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja

Ten bezkrytycyzm wobec działań Rosji i brak chociażby metodycznej nieufności wobec dostarczonych materiałów nie jest jednak niczym dziwnym. Przynajmniej część naszego społeczeństwa ciągle tkwi mentalnie w czasach podporządkowania się zewnętrznemu „Wielkiemu Bratu”. I nie dotyczy to tylko starszego pokolenia. Dywagacje wokół pomnika ku czci ofiar tragedii smoleńskiej, jaki stanął na pl. Piłsudskiego w Warszawie, które snuli przedstawiciele partii założonej przez R. Petru, najlepiej to pokazują. Jeden z przedstawicieli tejże oświadczył był bez mrugnięcia okiem, iż pomnik ten trzeba będzie przenieść, jeśli nie rozebrać całkowicie. Ciekawym jest właśnie to. Ludzie, którzy snują plany rozbierania pomnika polskich patriotów, nie mają żadnych wątpliwości, gdy idzie o pomniki najeźdźców. Ileż rejwachu było ze strony tejże partii, gdy szło o degradowanie w wojskowej szarży kolaborantów sowieckiej władzy czy też gdy podjęto decyzję o obniżeniu uposażenia emerytalnego dla dawnych funkcjonariuszy UB i SB. Płacz nad rozbieranymi pomnikami „wdzięczności” dla radzieckich towarzyszy można jeszcze jakoś uzasadnić. Przecież nie mieliby gdzie zapalać zniczy, jak robiono to w 2010 r. Owo uzależnienie mentalne jest uzasadniane przez wyżej wymienionych i wspomnianą część polskiego społeczeństwa tzw. realizmem geopolitycznym. Nie sposób jednak nie zauważyć, że - jak zawsze w polskiej historii, tak również i teraz - stoi za tym zwykły strach, jeśli nie coś więcej. Osławione „zielone ludziki” to nie tylko desanty wojsk specjalnych na tereny przeznaczone do okupacji, ale także utrzymywanie agentów wpływu. Nie mówię, iż ci właśnie politycy są nimi, ale sterowalność niektórych polskich „patriotów” w latach poprzednich dość jasno wskazuje, iż z taką sytuacją możemy mieć i dzisiaj do czynienia.

 

Nie wstanę. Tak będę leżał

Wiwisekcja polskiej duszy jest ciągle dokonywana. W całej otoczce działań niektórych polskich działaczy życia publicznego, które ujawniły się w czasie obchodów rocznicy Smoleńska, doskonale to widać. Pocieszającym dla nas wszystkich jest to, iż część nawet tamtej strony zaczyna postrzegać te działania jako żenujące. Wektor „polityki wstydu” na szczęście został już trwale przesunięty. I to jest powód do radości. Niestety, jest jeszcze wciąż grupa rodaków, którzy wybierają pozycję horyzontalną względem naszych wschodnich sąsiadów. Jeśli nawet nie leżą przed nimi twarzą do ziemi, to postawę klęczącą mają w genach. Pozostaje tylko zacytować wieszcza: „Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR